Czy tylko dla mnie interakcja z #arduino przypomina walenie głową w ścianę? Projekt mi działał elegancko kilka lat temu. Odłożyłem go na bok. Teraz go odkopałem, chciałem wprowadzić malutkie zmiany i d--a. Sypie błędami, nagle stare biblioteki mu nie pasują.
Trzeba się chyba przeprosić z podręcznikiem C i przepisać to spagetti w normalnym środowisku













Mam opory przed nazywaniem kogoś utalentowanym. Mam wrażenie, że to zakamuflowana obelga. Powiedzenie "masz talent", w moim odczuciu, umniejsza setkom godzin pracy włożoną w coś. Szukam jakiegoś lepszego słowa. "Pracowity" nie bardzo oddaje to co chcę powiedzieć.