Dzisiaj kilka słów o swoim projekcie. Gra nazywa się Caribbean Tide i będzie uwspółcześnioną wersją Sea Dogs/Pirates of the Caribbean z domieszką AC: Black Flag. Realistyczna żegluga, handel towarami, zarządzanie własną kolonią spięte klamrą w postaci zwięzłej fabuły w basenie całego Morza Karaibskiego. Załogę rekrutujesz po tawernach, statki zdobywasz albo kupujesz, tak samo jak wszystkie towary a jak zabraknie kasy to załoga może wysadzić z własnego statku na najbliższej wyspie ( ͡
@kureci_paratko: grało się. Mnie brakuje na rynku normalnych w miarę realistycznych Karaibów ze statkami a nie laserowe arcade mmo typu skull & bones i inne podobne. Dlatego robię sam bo ile można czekać ( ͡º͜ʖ͡º)
@emerald-city Hołownia od przegranej pierwszej tury zachowuje się jak sfochowana dwunastolatka, której rodzice nie kupili najnowszego iPhona. Mamy łyknąć, że to normalne spotkanie w środku nocy w mieszkaniu polityka PiS razem z Kaczyńskim.
@kopek Ja. I szczerze mówiąc lubię takie dziwne dni.
Idziesz. Siedzisz 8h i nic się nie dzieje, nikt nic od Ciebie nie chce, po prpstu pijesz kawkę i ogladasz p------y na telefonie, zeby wrócić do domu przez puste miasto, a wiec 2x szybciej niz zazwyczaj. A na urlop możesz iść jak w robocie jest co robić, tak żeby inni współpracownicy z----------i.
Mam teraz gorszy moment w życiu, obiektywnie chyba to najtrudniejszy czas w moim blisko 40-letnim żywocie, a miałem już taki czas, kiedy... no powiedzmy, że miałem już gotowy, odręcznie napisany list pożegnalny. A taguje to #perfumy bo perfumy są właśnie jedną z takich paru rzeczy, które sprawiają że moja morda wciąż się potrafi cieszyć. Właśnie kiedy tak wieczorem urządzam sobie swoją małą sesję "aromaterapii" i psikam na blotterek kilka moich
1 lipca 2023 roku późnym wieczorem 37-letni Mateusz Terlikowski wykonywał swoją nocną zmianę w restauracji McDonald's w Wodzisławiu Śląskim. Dla wielu był zwykłym pracownikiem. Był jednak dobrze znany w środowisku śląskich kolarzy górskich. Człowiek, który pokonywał najwyższe wzniesienia, nie ustępował przed żadnym wyzwaniem - tego dnia, jak się okazało, zmierzył się z najtrudniejszym z nich. Ogień w restauracji wybuchł nagle, pochłaniając kolejne jej pomieszczenia. Pracownicy i klienci w panice szukali wyjścia, a
@Gilgamesz69: Pisiorów boli d--a, bo do pewnego momentu myśleli że to jest ich naturalny koalicjant, a tu się okazało że to nie jest desperat jak Szymon Hołownia, tylko umie się postawić.
źródło: CT_S_04
Pobierz