Infinite w momencie wyjścia w 2013 roku okrzyknięto niemal mesjaszem gier. Przejrzałem ówczesne recenzje i większość oscylowała w granicach 9-,9,5, chociaż zdarzały się wyjątki. Serio było tak wybitnie?
Zacznijmy od tego, że pierwszy Bioshock to absolutny must have dla fanów gier szeroko pojętych. Fabuła, klimat, gameplay - czysty miód. Dwójka już nie robi takiego efektu wow, ale również to kawał świetnej gry.
@John_Doenut: Infinite wciąż genialny dla fabułki, postaci itd. choć... zabawny jest fakt, że poprzednie korytarzowe Bioshocki dawały większą swobodę eksploracji niż te otwarte areny w Infinite... to niestety leży i rzeczywiście nudzi.
Też odczuwacie brak czegoś dodatkowego w swoim życiu?
Mam 25 lat, skończoną szkołę, w porządku pracę, dobry związek, brak jakichś rozwalających życie problemów bądź zobowiązań, mam pasje, jestem w spoko formie. Mimo wszystko, odnoszę wrażenie że czegoś mi w życiu brakuje, ale nie potrafię dokładnie powiedzieć czego.
Najlepiej wyjaśniłbym to po prostu stwierdzeniem, że jestem zawiedziony i rozczarowany tym jak życie wygląda, nie potrafię jednak wskazać czego więcej się po życiu spodziewałem.
Ta książka to jedna wielka metafora i tona nawiązań do filozofii Nietzschego podane w trudnej do przyswojenia formie (bez uwcześniejszej znajomości jego myśli sporo się traci).
Jeśli o mnie chodzi, to lepiej po prostu czytać zwykłe pisma Nietzschego a Zaratustrę zostawić sobie na deser.
Ludzie utrzymują, że „doświadczenie rodzicielstwa jest niezwykłe” i polecają je wszystkim (jak i również dyskredytują tych, którzy się na nie nie decydują). Można sobie jednak zadać pytanie: „niezwykłe dla kogo?” Jest z pewnością niezwykłe dla rodziców. Kiedy mówią, że nie tylko oni będą w nim szczęśliwi i spełnieni, ale także ich dzieci, nie zauważają niezgłębionej asymetrii i niedopasowania między tymi dwoma doświadczeniami: doświadczeniem rodziców i doświadczeniem dzieci. Dzieci zostają
śmieszny mnie kiedy ludzie bez dzieci twierdzą ze sobie je zrobiłem dla siebie
A niby dla kogo innego? Nie istnieje imperatyw przedłużenia gatunku. Jeśli to zwykły zbieg okoliczności to co Ci teraz pozostało innego jak utrzymywać narrację, że zrobiłeś dobrze. Przecież nie powiesz dziecku, że zrobiłeś coś złego.
Jak wiemy w życiu najważniejszy jest egoistyczny rozpłód, wtedy dostajemy oświecenia (wystrzały hormonów, które mają na celu utrzymać rodziców przy dziecku, choć i tak nie zawsze to działa) i możemy nazywać się prawdziwym mężczyzną (słowo bez większego znaczenia i konstrukt społeczny).
Czasem spotykam się z twierdzeniem że kiedyś to myślało się o innych ludziach a teraz myśli się o sobie i dlatego dzieci się nie rodzą
Śmiem wątpić
Ludzie którzy tworzą dzieci również myślą w pierwszej kolejności o sobie. JA się spełnię jako ojciec, JA nie będę samotny, ktoś MI pomoże na starość, JA będę tak szczęśliwy jak znajomy który ma rodzinę. Gdyby w centrum były altruistyczne pobudki i myślenie o dobru dziecka to sierocince
Gram w the long dark, zacząłem czwarty epizod i dopiero teraz dowiedzialem się, że piątego nie ma i prędko nie będzie. Smiechu warte. Odechcialo mi się już w to grać, a zanim wyjdzie ostatni epizod wszystkiego pozapominam #thelongdark
@pran: To najlepiej rozwijany early access jaki znam a tutaj takie żale. Do tego masz jeszcze genialny tryb survivalowy gdzie fabułę "pisze życie" i dla wielu osób to właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa gra i nabite setki godzin gry.
Infinite w momencie wyjścia w 2013 roku okrzyknięto niemal mesjaszem gier. Przejrzałem ówczesne recenzje i większość oscylowała w granicach 9-,9,5, chociaż zdarzały się wyjątki. Serio było tak wybitnie?
Zacznijmy od tego, że pierwszy Bioshock to absolutny must have dla fanów gier szeroko pojętych. Fabuła, klimat, gameplay - czysty miód. Dwójka już nie robi takiego efektu wow, ale również to kawał świetnej gry.
A
źródło: bioshock inf
Pobierz