"The strains of parenthood are so well known that only about 40 percent of Americans now believe that children are crucial to a successful marriage, reports the Pew Research Center. And couples with kids are more likely to divorce in the first seven years of marriage than are childless pairs.
The decline in marital satisfaction after baby’s arrival is about twice that reported by new parents
@Werdandi: Dlatego dziwi mnie, że ludzie wpadają na pomysł, że małżeństwo albo związek się rozpada, więc zróbmy sobie dziecko! To na pewno wzbudzi w nas miłość na nowo...
No jak tam #antynatalizm #childfree dalej szukacie sensu życia? A co jeśli powiedziałbym wam, że po prostu żyjecie w wyparciu i unikanie prawdziwego, biologicznego sensu życia jakim jest posiadanie dziecka to źródło waszej frustracji i nieszczęśliwego życia, na które tak non stop narzekacie?
Gość który przez wiele lat wiódł żywot typowego antynatalisty, realizował się w podróżach, karierze i tak na końcu stwierdził, że to dziecko jest sensem życia.
Z moich dalszych znajomych to pani która ma koło 70, podobnie jak @Zgrywajac_twardziela weszli w związek bez chęci tworzenia niewolników i trzymali się tego do końca.
Zmieniają zdanie przeważnie osoby #childfree a nie antynataliści.
Właśnie przeczytałem wpis o #antynatalizm i #childfree i mam pytanie do zwolenników tego stylu życia. Jak wyobraźcie sobie świat za 30-40 lat, gdyby dziś wszyscy ludzie na świecie postanowili nie mieć więcej dzieci? Jak będzie wyglądał świat za 60 lat na którym najmłodszy człowiek na ziemi będzie emerytem? Nikt nam nie poda szklanki wody na starość nie dlatego, że nie będziemy mieli dzieci, ale dlatego że nie będziemy
Szczerze, gdyby cała ludzkość doszła do takiego poziomu empatii i samoświadomości żeby nie tworzyć kolejnych generacji niewolników to Ci ostatni staruszkowie spokojnie by sobie poradzili pomagając sobie nawzajem i tworząc wcześniej warunki do zakończenia tego bajzlu może nie w luksusie, ale w spokoju.
Czytam po angielsku więc wszystkie tytuły anglojęzyczne, ale pewnie w większości znajdą się przekłady jeśli potrzebujesz. Wszystkie poniżej wymienione lektury miały duży wpływ na moje życie: - Get Out of Your Mind and Into Your Life: The New Acceptance and Commitment Therapy - Steven C. Hayes - Liberated mind - Steven C. Hayes - No More Mr. Nice Guy - Robert A. Glover - Atomic habits - James Clear
Mechanizmy obronne o których pisał Zapffe, czyli jednym słowem samooszukiwanie się i odwracanie uwagi. Drugą ścieżką jest akceptacja rzeczywistości i odpuszczenie (sobie), nie przejmowanie się. Trzecia opcja to wzięcie honkpilla, życie na przekór irracjonalnej rzeczywistości, tworzenie w chaosie.
Czy waszym zdaniem neoliberalizm jest wielką narracją? W moim poprzednim wpisie, gdzie nazwałem upadek ZSRR śmiercią ostatniej wielkiej narracji ktoś zadał takie pytanie. Moim zdaniem odpowiedź jest negatywna. Owszem, może się taki wydawać z zewnątrz. W krajach, jednak, gdzie neoliberalizm dominuje promowane jest myślenie w kategoriach ekonomicznych, a nie politycznych. Polityka przechodzi w postpolityke, gdzie nieważne są wielkie idee tylko ciepła woda w kranie. Same idee natomiast zostają wchłonięte w logikę rynku.
@Al-3_x: Nie ma wielkiej narracji bo nie ma na czym jej zbudować. Gott ist tot. Człowieka dalej prowadzi mocno jego biologia tak jak mrówki w mrowisku. Życie biegnie sobie dalej. Kiedy pytasz o coś więcej, o "wyższe idee" to to pytanie dalej wynika z biologii, jak pisał Thomas Ligotti chcemy żeby było w tym wszystkim coś więcej niż tylko to lub wręcz myślimy, że jest. "To jest tragedia: świadomość sprowadziła
I znów człowiek przypomina sobie, że długoterminowo nic nie ma sensu. Wszystko czeka śmierć i zapomnienie: mnie, bliskie mi istoty, cywilizacje, wszechświat (w zależności od teorii to śmierć i zapomnienie lub sama śmierć).
@Aleksander_II wrzucił dziś ciekawe wykopalisko na temat fragmentów książki Dugina. Pan Dugin omawia tam głównie kwestie Polski i naszego charakteru narodowego i próby budowania odrębnej cywilizacji. Nie o tym, jednak będzie mój dzisiejszy wpis. Chciałem się zamiast tego odnieść do tezy Dugina jakoby cywilizacja zachodnia przestała już istnieć, i to co po niej zostało to postmodernistyczna symulakra. Zgadzam się z tym, ale co to zmienia. Cywilizacje rodziły się i upadały. Cesarstwo
Pośród mroku poprzez nieznane należy rozświetlić nową drogę, którą będziemy podążać.
@Al-3_x: "There is no path. Beyond the scope of light, beyond the reach of Dark... what could possibly await us? And yet, we seek it, insatiably... Such is our fate." ~Aldia, Scholar of the First Sin
"The strains of parenthood are so well known that only about 40 percent of Americans now believe that children are crucial to a successful marriage, reports the Pew Research Center. And couples with kids are more likely to divorce in the first seven years of marriage than are childless pairs.
The decline in marital satisfaction after baby’s arrival is about twice that reported by new parents