Niemal co druga przebadana przez Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w 2024 r. próbka materiału termoizolacyjnego była wadliwa. Rok wcześniej dotyczyło to 30 proc. próbek
Akurat to w pełni wina nieuczciwych producentów, którzy kłamią w deklaracjach właściwości użytkowych. Deweloper moze szukać oszczędności, ale nie wyjdzie poza minimum prawne/projektowe.
Jak ktoś ma mniej niż 30 lat, dowiaduje się, że nie będzie miał własnego mieszkania, bo tak wzrosły ceny. Jego życiowe perspektywy leżą w gruzach. Jeżeli słyszy, że realne płace wzrosły o 4 czy 5 proc.", to tylko wzrusza ramionami. Bo co to tak naprawdę znaczy? Co mu to zmienia?
@ChlopoRobotnik2137: Zagłosuj w takim razie na Mentzena, którego realizacja postulatów rozkręci problem do sześcianu. Wzrost cen nieruchomości to wynik akumulacji bogactwa przez procent najbogatszych Polaków oraz migracji ludności do największych miast. Mentzen postulując np. likwidację podatku od spadków zwiększy prędkość tworzenia się kasty oligarchicznej.
Podatek od nieużytków, podatek katastralny czy inne demotywatory w postaci podatków muszą wymusić ucieczkę kapitału z branży nieruchomości, a lukę po inwestorach prywatnych musi uzupełnić Państwo.
np. wejście na ostro w budowanie osiedlu przez państwo
@FireDash: Nie ma rąk do pracy, ilość robotników jest ograniczona. Ten zasób działa na razie na rzecz flipperów i innych "inwestorów", którzy kupują 10 mieszkań pod wynajem. Państwo musi zniechęcić bogaczy by wkładali pieniądze w beton, wypchnąć ich na rynki kapitałowe, a samemu stać się tym Inwestorem skupującym całe bloki mieszkalne.
Cele klimatyczne, kary za przekroczenie emisji spalin, mniejsze niż zakładano zainteresowanie elektrycznymi samochodami i ostra konkurencja ze strony chińskich producentów zmuszają europejskich producentów samochodów do szukania oszczędności. Jednym ze sposobów jest redukcja zatrudnienia. Tylko w os