Ciężko się obserwuje reakcje #lewica na morderstwo #charliekirk. Gość mimo swoich poglądów, z którymi się możemy zgadzać bądź nie, prowadzil cywilizowany dialog ze swoimi politycznymi przeciwniakmi. Więc tym bardziej przeraża reakcja pewnej części spoleczenstwa, smieszki, heheszki, podrzeganie.
I nachodzi mnie też pewna refleksja, czy jeżeli dialog już nie wchodzi w grę, to co? Powinniśmy się mordować? Wyjść na ulicę z widlami i siekierami, palic auta naszych oponentow?
I nachodzi mnie też pewna refleksja, czy jeżeli dialog już nie wchodzi w grę, to co? Powinniśmy się mordować? Wyjść na ulicę z widlami i siekierami, palic auta naszych oponentow?




















Całkowicie abstrahując od poglądów politycznych czy też tej sytuacji, pytam ogólnie.