Będzie #zalesie bo muszę to z siebie wyrzucić. Na początku marca potrącił mnie samochód na przejściu. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
Chłop przeleciał przez rondo jak dzik i uderzył mnie, jak zjeżdżał z ronda, a ja byłem w połowie zebry. Zdążyłem tylko zrobić krok w tył, i chyba to mnie uratowało. I jeszcze to, że była to Corsa, a nie X6.
Facet uderzył mnie w prawe kolano, w lewą łydkę, a prawym
Chłop przeleciał przez rondo jak dzik i uderzył mnie, jak zjeżdżał z ronda, a ja byłem w połowie zebry. Zdążyłem tylko zrobić krok w tył, i chyba to mnie uratowało. I jeszcze to, że była to Corsa, a nie X6.
Facet uderzył mnie w prawe kolano, w lewą łydkę, a prawym














































W jednej sekundzie zrobiło mi się ciepło w sercu.
I zamiast na tym skończyć, to musiał podkoloryzować i ryczy: "Tato! Stań na rękach bo Stasiu nie wierzy!".
Moje zdolności negocjacyjne z pięciolatkami są nikłe, więc podjąłem się tej próby by bronić swojego imienia w oczach syna
źródło: 1000055869
Pobierz