nie chodze i nie zamierzam chodzić na żadną terapię. Trochę kiedyś i stacjonarnie i on line byłem na spotkaniach AA. Skutrczność terapii to jakieś 3-5% czyli nic. Wiele osób na AA było na terapi i po wyjściu zaczynali pić i "resetowali zegar". Właśnie problem z alkoholem polega na tym co napisałeś " >na własną rękę walczysz?" tu nie ma z czym walczyć bo jak będę
@Trampoliniusz-Pompka: stary znajomy do wieczornej wódki odpalał takie programy i chłonął ich treść jak gąbka. Ostatnio jak z nim rozmawiałem, to chciano go zwerbować do loży masońskiej, ale odmówił z uwagi na brak czasu :D
głośnik to taki w------r który bezdotykowo wprawia błonę bębenkową w drgania i ludzie się w ten sposób stymulują i jeszcze układają za pomocą różnych instrumentów skomplikowane układy częstotliwości drgań żeby zwiększyć doznania z takiej stymulacji w dodatku jeszcze wymieniają się tymi układami i poszukują takich które będą stymulować ich najmocniej, zwyrole
Czasem mam ochotę obejrzeć sobie #got jeszcze raz, ale jak sobie przypomnę jak to się skończyło, to mi się od razu odechciewa. Chyba do końca życia będę odczuwał ból, po tym durnym, niesatysfakcjonującym zakończeniu.
@Mega_Smieszek: nie no daj spokój, w jednym odcinku całe 6 sezonów budowania napięcia i wątek nocnego króla rojeb#$&, nie da się zrobić rewatcha żeby nie myśleć że zaraz się to tak chu$&#o skończy
@Project_Im_Not_Going_In: no jak dla mnie już zaczęło się psuć po 4 sezonie. Chociaż 5 miał sporo fajnych momentów, ale już czułem, że coś jest nie tak. 6 był IMO średni, 7 bardzo zły, a 8 to jest kompletna abominacja i zgadza się, ja pewno też nie będę robił rewatchu. Jest sporo serialów, które trzymają poziom do końca, jak Sopranos, The Wire, Breaking Bad, Babylon 5, Battlestar Galactica... są też takie,
nie chodze i nie zamierzam chodzić na żadną terapię. Trochę kiedyś i stacjonarnie i on line byłem na spotkaniach AA. Skutrczność terapii to jakieś 3-5% czyli nic. Wiele osób na AA było na terapi i po wyjściu zaczynali pić i "resetowali zegar". Właśnie problem z alkoholem polega na tym co napisałeś " >na własną rękę walczysz?" tu nie ma z czym walczyć bo jak będę