Dobra trzeba kilka słów napisać, bo już się pojawiły pytanie czemu nie wrzucam nic z treningów :) Niee, nie zostałem WRAKIEM :) Wszystko jest w porządku, a nawet i lepiej.
Szykują mi się ogromne zmiany w życiu i przez najbliższe miesiące, a może i nawet do końca roku, treningi przestają być priorytetem.
To nie znaczy że nie będę trenował, czegoś czasem wrzucał, ale po prostu odpada pogoń za ciężarem na tą chwilę, bo po to nie ma sensu w takiej sytuacji, gdzie będą mi wypadały treningi, często nie będę wstanie ich na 100% zrobić, będzie gorsza regeneracja, dodatkowe stresy etc.
Dlatego
Szykują mi się ogromne zmiany w życiu i przez najbliższe miesiące, a może i nawet do końca roku, treningi przestają być priorytetem.
To nie znaczy że nie będę trenował, czegoś czasem wrzucał, ale po prostu odpada pogoń za ciężarem na tą chwilę, bo po to nie ma sensu w takiej sytuacji, gdzie będą mi wypadały treningi, często nie będę wstanie ich na 100% zrobić, będzie gorsza regeneracja, dodatkowe stresy etc.
Dlatego



















Trochę za głęboko zszedłem, i przywaliłem w zabezpieczenia, na całe szczęście mocno trzymałem napięcie i pomimo że trochę wybiło mnie to z rytmu udało się wstać. O dziwo nie było ciężko, jakoś nie odczuwałem dzisiaj tego ciężaru :)
Motywacja w każdym razie jest przeogromna, aż chce się dźwigać :) Nawet robienie tych dodatkowych