Z żoną przez ponad 2 lata staraliśmy się o drugie dziecko, po historii z dwoma poronieniami zaczęliśmy szukać przyczyn takich sytuacji, stąd też skierowaliśmy się do kliniki leczenia niepłodności, żeby zminimalizować szansę wystąpienia kolejnego poronienia. Przez rok czasu prowadziła nas przesympatyczna Pani, która z wielką empatią i zaangażowaniem starała się nam pomóc. Faktycznie poronień już nie było, ale zajścia w ciąże również. Widziała moją frustracje, powiedziałem raz jej wprost, że zanim się
@nowszyja: Psiarze terroryzują cały kraj, a normalni ludzie im ulegają. Sam ostatnio pytałem pracownika hotelu dlaczego nie upomną właściciela psa który biegał po lobby barze i zlał się na podłogę. Powiedział mi że ostatnio jak upomnieli innego psiarza to nagrał o nich filmik a oni zostali zasypani hejtem w komentarzach. To są chorzy ludzie. Masz przykład tutejszych psiarzy typu Casuel albo przemek-ja, wczoraj cały dzień naśmiewali się że śmierci tego
@nowszyja: państwo skapitulowało przed "psiarzami", tylko nie w rozumieniu "właścicieli psów", a kilki policyjnej. Gdyby chłop był zwykłym Januszem, to by miał problemy już po pierwszym razie, a tak to koledzy "w wymiarze sprawiedliwości" zamietli sprawę pod dywan.
"Mordo jak tam zdrowie?" pyta trójmiejski wieszcz w swoim klasycznym utworze. "Dobrze". Mam stałego klienta który nazywa mnie "mordeczką". Jest duży i silny co niestety boleśnie odczuwam bo lubi na powitanie zbijać pionę i mnie nie oszczędza. Przyjeżdża zawsze po pracy, coś tam zatankuje, energol, fajki i hotdog. Zawsze staram się wypełniać jakoś ten czas kiedy grzeje się bułka i tak czekam z klientem. W przypadku tego gagatka nie miałem zupełnie pomysłu
@Minieri nigdy nie zrozumiem bycia chamskim dla obslugi, czy to sklepu, czy stacji. Przecież dla gościa, ktory poratuje Cie hotdogiem na trasie, albo piwerkiem o 3 w nocy należy się szacunek.
Okazuje się, że Nawrocki wcale nie opłacał rachunków, a pan Jerzy żył w przekonaniu, że to mieszkanie jest jego, czyli pewnie Nałroki go zrobił podstępem xD
Wczoraj było mega ciepło, więc wskoczyłam na rower z typem, który zaproponował wypad. Pojechaliśmy do Warki – 63 km, a potem do niego, jak już się ściemniło. Gość mieszka z mamą w Otwocku, w ładnym domu, jakieś 300 m od PKP. Po ponad 100 km na rowerze byłam totalnie wykończona, więc nie dałam rady wrócić do domu. Posiedzieliśmy u niego, pogadaliśmy sporo, a ja wylądowałam na spaniu na
Mam już zaplanowane 7 randek: 2 w sobotę, 1 dzisiaj, 2 w poniedziałek i po jednej do końca miesiąca. Wszyscy chętni potwierdzili, więc zapowiada się intensywnie! 😎
serio nie chce mi się ale może będzie jakiś lepszy niż ten
Jestem tutaj parę latek więc część wie o co chodzi, Kto nie wie - od lat tworzę muzykę w domowym studio. Każdy dźwięk, instrument czy słowo jest zrobione przeze mnie. Taki one-man-band. Dla zdrowszych zasięgów zrobiłem też drobny wykop (można swoją "łoptę" dołożyć):
Ja powinienem dostać nagrodę od ministerstwa kultury, za propagowanie i szerzenie kultury artystycznej na portalu patostrimowym. Oczywiście mówiąc skromnie, bo jestem wybitnie skromnym człowiekiem.
ech lubiłam takie wieczory co się wracało przymusowo wcześniej z boiska bo zbliżała się burza w oddali było słychać grzmoty i świetliste pioruny i odliczało na sekundy odległości potem zbierało się wszystko z podwórka i oglądało w oddali burzę i drzewa na których było widać narastające podmuchy wiatru potem dziadek zamykał stodoły, bramy i kazał się chować do domu babcia wystawiala matke boską w okno i szukała świeczek bo pewnie niedlugo wyłączyliby
@jmuhha: oj dokładnie tak było Mirku, jeszcze się szybko szło pomóc zgrabić siano jak były sianokosy. Swoją drogą to kiedyś mam wrażenie że w maju burze były co drugi dzień, teraz jak przyjdzie burza to jest święto o wydarzenie
źródło: annlupin3323331
Pobierzźródło: 1000004498
Pobierz