Wczoraj gadałem z ciotką, która pracuje w jednym ze szpitali w Krakowie. Wiedziałem, że w szpitalach już jest dramat, bo sam chodzę i trochę tego widzę; no ale ze strony osoby, która wie jak to wygląda od 'wewnątrz' to już jest dramat dramatów. W szpitalu praktycznie wszyscy lekarze chorzy; za niedługo nie będzie kto miał leczyć. Pielęgniarek było mało przedtem, teraz, co druga chora.
Dołożyli drugie tyle łóżek i co z tego?
Dołożyli drugie tyle łóżek i co z tego?































źródło: comment_1603269654Ycu0v8qKah4EpjAS0X3PWi.jpg
Pobierzźródło: comment_1603270654iDdT037I5Uz7nDZ4KaYmYT.jpg
Pobierzźródło: comment_1603277067fAdo8KrkZ8hAGf2YblGs6b.jpg
Pobierz