Znajac sie nieco na historii nie trudno mi uwierzyc , ze 9/11 to byl inside job zeby zdobyc poparcie populacji na niekonczaca sie wojne z "terrorem"
Teraz tez dosyc podejrzanie to wyglada juz prawie rok minal a konca nie widac xD Nie wydaje mi sie ,zeby wylaczyli te systemy monitorujace zarazonych po wszystkim .





















Tu cały myk polega na tym, że jest ktoś kto w najbliższym czasie musi kupić ogromną ilość akcji. Na tym opera się całe "przewidywanie" co może się stać.