Mirasy, chciałem się pochwalić, bo w tym roku spełniłem swoje kolejne marzenia. Zrobiłem prawo jazdy na motocykl, kupiłem motocykl i pojechałem nim na wycieczkę po Europie. Przejechałem w ten sposób 5000 km, a sama wycieczka trwała 52 dni. W ten sposób odkryłem nowy dla mnie sposób podróżowania i bardzo mi się taka forma podoba oraz chcę więcej
#powodz Byłem pomagać na wałach dzisiaj we #wroclaw . W sumie to w dwóch miejscach, trochę na Marszowicach przy slonecznym osiedlu, trochę w Leśnicy koło kładki. To jest niesamowite ile pracy wykonanej przez zwykłych ludzi jest marnowana przez absurdalny wręcz poziom braku koordynacji. Oto kilka spostrzeżeń: - ludzie nie mają pojęcia jak układać worki z piaskiem, widziałem konstrukcje już na około metr wysokie, ktore można rozwalić jedną ręką - praktycznie wszystko na oko, pospolite ruszenie gdzieś ktoś stara się zbudować w miarę ciągła linię z worków obok ziomek uszczelnia furtkę do ogrodu pomimo, że płot nie stanowi żadnej przeszkody - rezerwiści z wojska nie potrafią ogarnąć pracy innych, sami mówią, że dowódca ich zostawił i gdzieś pojechał, kosmos co oni tam wyprawiali z tymi workami. Mój ulubiony cytat to " W tym domu to musi ktos z wojska mieszkac bo to krwa niemozliwe zeby tyle worków nakłaść przy jednym budynku". Jeden z nich też sobie złamał palec podając worek, nie wiem jak... - służby, straż i ratownicy, top. Widać, że duże lepiej przygotowani na takie sytuacje niż rezerwa - ciągłe braki, albo piasku albo worków albo sznurków do wiązania, worki wiązane czym się da, dziewczyny ogarniały nawet wstążki do prezentów
Wracam do Was ponownie Szukam "onko blizniaka" dla mojej mamy, a dokładniej osoby z pierotnym nowotworem złośliwym kości (osteosarcoma) - lokalizacja wewnątrz kręgosłupa - ucisk na rdzeń kręgowy. We wcześniejszych postach opisywałam jak to się zaczęło.. Cały czas walczymy, ale ciągle na coś czekamy. Leczenie onkologiczne po rozpoznaniu jest strasznie odwlecozne w czasie, a ja czuję się bezsilna i już nie wiem gdzie szukać wskazówek..
To zdjęcie zostało zrobione w 1946 roku. Tym gościem był Ken Shimizu. Miał wtedy 35 lat. Ma 2 dzieci. Shimizu nigdy nie biegał. Chodził spać późno. Jadł co chciał. Nawet pił p--o zamiast wody. Każdego wieczoru jadł kolację składającą się z różnych rodzajów jedzenia... Co robił Shimizu, aby uzyskać takie ciało? Shimizu nie ma żadnych tajemnic. Shimizu to osoba siedząca w lewym dolnym rogu zdjęcia... Co do mężczyzny stojącego pośrodku, nie wiadomo
Ken Shimizu (Japanese: 清水 健) is a Japanese pornographic film actor. He is credited with having s-x with over 10,000 women in the course of making 10,000 films.
Chłopak z moich okolic, nie jest to laska, która w ciągu tygodnia zbierze 2 miliony złotych, ale młody chłopak, którego poraził prąd. I to nie tak, ze łaził jak idiota po stacjach transformatorowych, rozdzielniach, tylko był na rybach i nie zauważył, ze nad nim wędka dotkneła przeodów wysokiego napięcia. Nie rodzice założyli zbiórkę, nic nie próbują ugrać na tragedii syna, to Towarzystwo przyjaciół dzieci postanowiło założyć zbiórkę Nikt nie prosi o przelew na 100zł czy 500zł, jak mozesz to wpłać 5zł, gdy wielu to zrobi, to cel zostanie osiągnięty. Tu likn do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/michal-wojcik
@_Blanche_Barton: tragedią jest to, że jego stary nie ogarnął że zarzucanie wędki pod linią energetyczną nie jest rozsądne xD jedynie szkoda że dzieciak zaplacil za glupote starego
Można było więcej zrobić w tym roku, ale chyba i tak kompot mogę pić:
- udało się trochę przeczytać, dowiedzieć i nauczyć, co zawsze jest dla mnie ważnym probierzem przy ocenie pomyślności w jakimś okresie, - pierwszy raz poleciałem za Atlantyk - wreszcie odwiedziłem długo wyczekiwany NY i przehulałem tam w półtora tygodnia ze trzy wypłaty xD, - w pracy w sumie stabilnie, wleciała mała podwyżka, dostałem propozycję awansu, którą odrzuciłem, - na początku lipca pomyślałem "idę na siłownię", dwa tygodnie później - "zaczynam liczyć kalorie" i w ten sposób do końca roku straciłem 30 kg, wracając do formy fizycznej, jaką miałem ostatnio chyba na przełomie gimnazjum i liceum 15 lat temu,
Jak myślę o tej sytuacji z granatnikiem, to autentycznie mam wrażenie, że uniwersum grubasa Walaszka jakoś się wlało do naszej rzeczywistości. Jestem sobie w stanie to wszystko w głowie wyobrazić jak sceny w Kapitanie B----e z udziałem kurvinoxów:
TYMCZASEM W GABINECIE KOMENDANTA - Zajebisty gest mają ci Ukraińcy, tyle prezentów. - Ty Jarek, a co to w ogóle jest?
Szczerze mówiąc, mało który mem wywołuje we mnie taki ból d--y, jak mem z Polską cieszącą się z klikania przycisku z artykułem 5. NATO. Jeszcze te heheszki "my już ubrani"! "Na Moskwę"!
Ludzie ogarnijcie się, wojna to nie jest fajna sprawa. Wojna to zawsze cierpienie, ból i śmierć setek tysięcy, a nawet milionów ludzi. Ja wiem, że to w większości heheszki, ale nawet postowanie takich memów to wpisywanie się w ruską propagandę, o tym, że Polacy prowokują Rosję i chcą wojny.
Moja babcia, która przeżyła wojnę, opowiadała mi wiele historii z wojny i zawsze ze łzami w oczach powtarzała, że "oby tylko nie było wojny". Ja mając 23 lata mam to szczęście, że dorastałem w spokojnych czasach, ale umiem docenić pokój. Pamiętajcie, że wojna z Rosją, nawet biorąc pod uwagę, że NATO ma o wiele większy potencjał od Rosji, zawsze będzie się związała z jakimiś konsekwencjami. Rosja ma bardzo blisko do Polski, na pewno byśmy oberwali rykoszetem. Wojna światowa to najgorsze co może się wydarzyć. Wiem, że to tylko portal ze śmiesznymi obrazkami, ale dziś na poważnie:
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: Przesadzasz, nikt normalny nie chce wojny i każdy się jej boi, ale co my możemy zrobić? Nie mamy żadnej mocy władczej, lepiej postować sobie memy i robić żarty niż siedzieć i płakać gdzieś w koncie albo siedzieć w strachu we własnym domu.
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: jak ty wczoraj wrzucales mema z pudzianem, który razem z szkopami przenosił belke podczas 2ww a p--------z zeby nie zartowac z wojny xD
Ale mnie to irytuje, że otomoto wymaga wpisywania vinu przez sprzedającego, ale janusze i tak wpisują xxxxxxxxx i mają w------e. I otomoto z resztą też ma w------e, bo można zgłaszać takie oferty do woli, a one dalej wiszą. Chyba pracują tam ci sami moderatorzy, co na wykopie.
Ale mnie to irytuje, że otomoto wymaga wpisywania vinu przez sprzedającego, ale janusze i tak wpisują xxxxxxxxx i mają w------e. I otomoto z resztą też ma w------e, bo można zgłaszać takie oferty do woli, a one dalej wiszą. Chyba pracują tam ci sami moderatorzy, co na wykopie.
@lysyzlombardu: sposób w jaki to zaimplementowali to jest farsa, przecież rozkodowanie VINu do poziomu marki, modelu i silnika to nie jest czarna magia,
Osiągnięcia narodowe. (rozkminy ze smakiem złudzeń narodowców po bigosie)
Umówmy się, że książki piszą pisarze, a piosenki kompozytorzy. Ale są takie utwory, które są przypisane całemu narodowi - bajki ludowe, baśnie i pieśni. Cała wieś zbiera się na wiec i układa bajki o przygodach jakiegoś Jasia czy Marysi, zbiorowo, przez cały szczep. Cóż, absurd oczywiście.
Bo baśnie Andersena pisał sam Andersen, a Perrault napisał baśnie o Czerwonym Kapturku i inne. Tak samo było z "arabskimi" Tysiącem i jedną nocą - ich autorem był pewien Francuz, który skromnie nazywał sobie ich tłumaczem (ciekawych do źródeł proszę o skierowanie się do Wikipedii, to faktycznie tajemnica poliszynela).
Znamy się na tyle długo, że przecież wiesz, że nie zamawiam ;)
To co podają to jest po prostu g---o, wiem, ludziom smakuje ale nie znają nic innego. Jak dobrze wiesz smaki się zmieniają, trzeba się ich nauczyć dopiero. Tym bardziej jak całe życie jadło się cukier plus g---o. To sie nie stanie nigdy. Trudno,
@paramyksowiroza: tacy fachowcy w komentarzach, że nie mam wiele co dodać do dyskusji, ale pchać mięso z rosołu do pierogów to jest zaiste barbarzyństwo.
Z kuchni narodowej "od babci" miewałem: naleśniki, różne rzeczy z twarogu, watruszki i inne pieczone pierogi, szczi, solanka, okroszka, sałatka olivier, śledź pod pierzynką.
Ostatnie doniesienia medialne wskazują na potencjalną możliwość skażenia Odry mezytylenem (oprócz rtęci). W ostatnich dniach hasło osiąga rekordy popularności na polskiej Wikipedii (nawet prawie 30 tysięcy wyświetleń, 11 sierpnia).
Zaciekawiło mnie jednak coś innego. Już od 2 sierpnia hasło notuje więcej wyświetleń niż zazwyczaj. Standardowo odwiedzano je od 0 do 6 razy dziennie (nigdy więcej). Tymczasem drugiego sierpnia odwiedzono je 12 razy, trzeciego sierpnia 21 razy, a czwartego sierpnia aż 305 razy.
Wiecie jak sie skonczy sprawa odry? Wyjdzie morawiecki, powie ze gminy ktore ucierpialy na zatruciu odry dostano piniondze i c--j pora na cs’a. O zanieczyszcenie oczywiscie zostanie oskarzony tusk a prawdziwych trucicieli nigdy nie zlapia. Panstwo pis w pigulce. #odra #katastrofa
Na jesieni to może być dopiero kombo. Niewyprzedane budowy będą stały zbyt długo. Kolejna fala wirusa (wszyscy już zapomnieli, co?) wygoni studentów i część pracowników na zdalne. Inflacja może dobijać do 20%. Paliwa stałe jak wungiel wywalą na Andromedę. Stopy nawet nie wiadomo ile ale FED i EBC będą już po podwyżkach, więc my też będziemy musieli.
Takie luźne zgadywanki, żadna projekcja, ale kto chce to go zawołam tutaj 15 października.
@MaxVerstapen: Raczej myślę, że będzie spadać. W piekarniach lepsze bochenki chleba dobijają już do 15 zł. Weź tu wytłumacz emerytce, że za słonecznikowy na zakwasie ma płacić tyle ile niedawno za burgera w knajpie czy zestaw obiadowy w barze.
No to patrzymy. Minęło ponad dwa miesiące odkąd przyjęliśmy uchodźców z Ukrainy do domu. I jak jest? Ano zwyczajnie. Poznaliśmy się, wiemy kto jakim człowiekiem jest, czego potrzebuje. Nauczyliśmy się żyć razem. Obiady jadamy razem, raz gotuje Natasza, raz my. Czasami wyjdziemy gdzieś razem, a to miasto pokazać, a to jakieś centrum rozrywki, a to przechadzka po parku. Czasami pogadamy z pół godzinki, godzinkę, dwie, albo i nie, jak nie ma ochoty. Dzieciaki pobawią się, pobiegają, pobiją, pokłócą a potem pogodzą. I znowu się bawią. One mają do dyspozycji duży pokój na parterze, z toaletą i osobnym wejściem. Mają dostęp do kuchni, pralni i jednej z łazienek. Wszyscy spotykamy się pośrodku: w kuchni i w salonie. Lub na podwórzu. My mamy swoje sypialnie i łazienki na drugim piętrze. Tam nasi goście nie zaglądają.
@Byleth: A to nie jest przypadkiem mikroblog? czyli takie miejsce w internetach, że jak ma się potrzebę o czymś napisać to się pisze? Jak nie to przepraszam.
Przejechałem w ten sposób 5000 km, a sama wycieczka trwała 52 dni.
W ten sposób odkryłem nowy dla mnie sposób podróżowania i bardzo mi się taka forma podoba oraz chcę więcej
#chwalesie #motocykl #motocykle #marzenia #podroze
źródło: mapa
Pobierz