Jedną z absolutnie najgorszych rzeczy w tym kraju jest to, że dosłownie każdy aspekt życia opiera się na DOPŁATACH.
Dopłaty są dosłownie wszędzie. Począwszy od przepychania tych dopłat na zakup mieszkania, samochodów, poprzez dopłaty na zakup węgla czy prądu, kończąc na rzeczach typu dopłaty do taksówek dla emerytów w niektórych miastach. Nie wspomnę już o tym, że takie 800+, trzynastki i czternastki to też nic innego jak dopłata.
Mireczki ostatnio zauważyłem, że przerzedziły mi się włosy, nie jest ogólnie jeszcze źle ale chciałbym to zatrzymać / spowolnić. Ostatnie kilka miesięcy niezbyt zdrowo się odżywiałem, sporo piłem i pewnie przez to jest też gorzej więc zmiana nawyków pewnie nawet poprawi ich wygląd ale tak myślę o minoxidil (wystarczy kupić te płyny czy warto coś na receptę?) i finasteryd (tutaj już wiadomo recepta, bez problemu dostanę na receptomacie?). I czym warto się
@Spoankbang: faktycznie na poczatek sprobuje z tym minoxidilem, suplementy itd. i lepsze jedzenie. Ostatnio jak mówię słabo się odżywiałem, bardzo dużo stresów plus zima itd więc na pewno jakiś wpływ to ma.
Dlaczego w Polsce zdecydowanie dominuje stan deweloperski?
Ludzie dzis maja 2 lewe rece, wiec argument ze "sam ze szwagrem wykoncze taniej" no nie jest zbyt przekonujacy w 9/10 przypadkow. Wiec ktos kupuje mieszkanie, bo przeciez sam go sobie nie zbuduje - bo oczywscie ze nie chce, ale tez NIE UMIE, ale jesli idzie o wykonczenie to nagle taki lewus nabiera kompetencji budowlanych a w szczegolnosci wykonczeniowych? No co on z takim mieszkaniem
Stan deweloperski czyli nieukonczona budowa - hit czy kit?
super, wszystko po swojemu24.2% (15)
po swojemu a potem 80% mieszkan takich samych24.2% (15)
@del855: kupiłem w pewnym kraju na obrzeżach stolicy mieszkanie za 5k PLN za metr w przeliczeniu. Już wykończone łazienka zrobiona z wanna, toaleta, zlew, podłogi plytki sciany pomalowane, drzwi. Miałem kilka opcji do wyboru, wiadomo tańsze w cenie ale można dopłacić za coś lepszego. Jakość wykonania no ok nie jest idealnie ale jakby fachowcy w PL za te grube pieniadze tak zawsze idealnie robili. @parposz @bulbulator12345 @kacappylon
Jak śmiesz zarabiać aż niespełna 800 euro ROBAKU?! To krzywdzi wielomiliardowe zagraniczne korpo, ich prezesi i akcjonariusze płaczą nocami, bo przez Ciebie musieli zrezygnować z zakupu sześćdziesiątego dziewiątego penthouse’u inwestycyjnego 15 m2! Widzisz, co narobiłeś?!
Wprawdzie psiembiordzy podnieśli ceny bo hehe inflacja (którą sami wywołali), zyski rekordowe, Ciebie nie stać na wynajem za cały miesiąc pracy, bezrobocie minimalne, ale Ty robaku masz pracować na swojego pana, który zarabia na Tobie kilkanaście razy
@kondziu96: Tak i jeszcze mentalność, że utnijmy etaty w państwówce zacznie się eldorado xD a potem się czeka 4 lata na wyrok w prostej sprawie w sądzie albo listy nie dochodzą na poczcie bo nikt tam nie chcę pracować za te pieniądze xD
Dokładnie 35 lat temu w sejmie młody i szerzej nieznany minister finasów Leszek Balcerowicz, doktor SGPiS oraz stypendysta University of Sussex i Saint John’s University, przedstawił szczegóły swojego planu wyjścia z zapaści gospodarczej i przejścia z gospodarki socjalistycznej na wolnorynkową.
Plan, zwany później Planem Balcerowicza, mimo iż początkowo bolał i sprawił że miliony gorzej dostosowanych pracowników straciło prace, ostatecznie okazał się historycznym, spektakularnym sukcesem. Dzięki niemu, w ciągu 35 lat ze zbankrutowanego kraju
@thorgoth: Ja ogólnie o nim ma mieszane zdanie. Z jednej strony można było uniknąć części afer i też wydaje mi się trochę "śliski" w paru kwestiach ale no nic nie udowodniono. Ale z drugiej strony była to jednak chyba tylko jedna droga w tamtej sytuacji gospodarczej jaką poszliśmy. Ostatecznie i tak praktycznie wszystko co upadło to upadło (z małymi wyjątkami problemem nie była sama terapia szokowa ale wg mnie do
Mieciu mówiem ci (chrum) kupta z Dankom mieszkanie lepiyj zamiast kisić piniondze w wersalce (chrum) na mieszkaniu siem nie straci nie to co te giełdy oszusty tutaj pewna inwestycja ni ma co #nieruchomosci
#nieruchomosci #mieszkania #kredythipoteczny Gdyby tak czysto hipotetycznie brakowało mi 20 koła do kupna mieszkania, to z banku lepiej brać taki kredyt i nie mówić na co chcesz wydać, czy lepiej powiedzieć prawde, czy to w sumie bez znaczenia?
Proces zmiany sentymentu uważam za rozpoczęty. Póki co leci w dół pierwotny, bo deweloperka ma jednak dwie komórki mózgowe zamiast jednej jak Janusze na wtórnym i czasem wie, że lepiej wyjść na górce. No i jak to taka Warszawa leci w dół i to bardziej niż takie dziury jak Lublin? Przecież trzeci dogmat świętego betonu mówi, że spadki są odwrotnie proporcjonalne do rozmiaru miasta, oj trzeszczy w posadach religia betonu.
@Sathanas_Gloriam: ja znam sytuacje kiedy terapia pomogła, ale to nie były jakieś mega poważne problemy, ludziom na sobie zależało ale mieli problemy w komunikacji i pomogła po prostu spojrzeć im trochę na drugą stronę z innej strony. Problem jest taki, że ludzie idą na terapię jak na ostatnią deskę ratunku albo kiedy już chociaż jedna strona dawno podjęła decyzje więc efektów być wtedy nie może.
@AlienFromWenus: a w praktyce większość kobiet lubi jednak w łóżku dominacje itd i prędzej narzeka, że faceci są za grzeczni xD Ale nic jakaś odmiana od wykopowych mizoginów
Czy mozna mowic, ze w Warszawie jest tanio, bo w Paryzu jest srednio 2,5x(*) drozej? No jasne ze mozna, bo tak jak w Paryzu i u nas w przasniej Warszawie dochodzi o tego typu transakcji, oczywscie odpowiednio taniej - czyli 1 mln pln / 2,5 = 400.000 pln/m2
Ktos zna takie transakcje za budynek komercyjny u nas? :)
(*) - to sa dane dla centrum Paryza, bo Francuzi sobie wymyslili za Paryz to kolo
@del855: Warszawa ma bardzo wysoką średnią cenę jak na stopień "rozlania miasta", te wszystkie Wawry, daleka Białołęka, Rembertów zaniżają średnią cenę. Przykład Bukareszt - miasto o populacji podobnej co Warszawa a dużo mniejsze powierzchniowo jako miasto właściwe i wiele miejscowości pod miastem, które oficjalnie nie liczą się jako część miasta mają już nawet metro.
Hej, do końca tygodnia pracuje w większym januszeksie biurowym. Po oznajmieniu swojej decyzji o zmianie pracy większość się na mnie obraziła i skazała na ostracyzm "społeczny" na ostatnie dni mojej pracy. Mam wrażenie że w takich firmach większość załogi to ofiary syndromu sztokholmskiego. Proponowałem że dokończę swoje sprawy do końca miesiąca, ale szefowa się obraziła i kazała zawijać mandzur wcześniej. Chęć zarabiania więcej niż 4000 netto to jest obraża majestatu dla "królowej"
@jan-banas: ja ogólnie jak porownuje sobie pracę w małej firmie gdzie nawet miałem spoko szefa a w korpo to wybieram korpo. Praca prostsza, lepiej płatna, benefity
Dopłaty są dosłownie wszędzie. Począwszy od przepychania tych dopłat na zakup mieszkania, samochodów, poprzez dopłaty na zakup węgla czy prądu, kończąc na rzeczach typu dopłaty do taksówek dla emerytów w niektórych miastach. Nie wspomnę już o tym, że takie 800+, trzynastki i czternastki to też nic innego jak dopłata.
Młodzi krzyczą, że nie kupią mieszkania