Skończyłem dzisiaj książkę „Człowiek w poszukiwaniu sensu” którą napisał Viktor Frankl i nie rozumiem za bardzo zachwytu nad tym tytułem. Autor jest osobą mocno wierzącą co trochę koliduje z typowo naukowym podejściem do badania sensu życia. Co do samego autora to przyznaje on, że nie skorzystał z okazji do wyjechania z Austrii bo chciał spełnić święty (w jego mniemaniu) obowiązek wobec swoich rodziców. Także nie skorzystał z okazji, aby wyjechać do USA

Nobody32















