Bardzo fajnie się ogląda Jagiellonię, to trzeba przyznać. Jedyne co tak naprawdę może im zaszkodzić, to gra na 3 frontach, ale jeśli ktoś ma to ogarnąć, to na ławce siedzi odpowiedni człowiek. Zdziwię się jeśli walka o mistrzostwo nie rozegra się między Jagiellonią, Lechem i Legią (która jest w tym gronie głównie dlatego, że nie doświadczają w tym sezonie „pocałunku śmierci”). Rakowa bym w sumie też nie skreślał, bo na to za

fabcio93











