"Zdarzył się cud". 1,5 mln zł od anonimowego darczyńcy na leczenie Oliwiera

Osoby śledzące zbiórkę pieniędzy na leczenie niespełna rocznego Oliwiera z Wadowic przecierały wczoraj oczy ze zdumienia. Po godz. 16 na platformie prowadzącej zbiórkę pojawiła się anonimowa wpłata - 1,5 mln zł. Przed godz. 22 udało się zebrać 100 proc. funduszy potrzebnych na leczenie.
z- 189
- #
- #
- #
- #



















ad 2) Mam dzieci i twój argument jest z d--y - to, że rodzicom akurat ICH pociechy wydają się najważniejsze nie znaczy, że tak jest. O tym, że rodzic zrobi "wszystko" to też p---------e - żona w tym
O wolnym rynku jak widać tez nie masz za wiele pojęcia bo byś wiedział, że cała służba zdrowia to sytuacja tzw. "sztywnego popytu" - czyt. nikt nie chce umrzeć, zawsze jest popyt na pomoc lekarską "po każdej cenie" - m.in. dlatego w "wolnym rynku" w USA ceny opieki są 10-20x większe niż w socjalnych systemach.
A co do moich dzieci - nie
Widzisz, 95+% ludzi na planecie kieruje się emocjami, realizuje proste zachowania, ma tzw. "krótkie pętle decyzyjne" i kompletnie niczego nie planuje. Tak się składa, że około 95+% ludzi na planecie klepie także biedę, która często jest potem dziedziczna. Zupełny przypadek.
Większość publicznie dostępnych danych jest z USA ale można przyjąć, że w zależności od regionu jest to średnio biorąc od
Jedyne co trzeba robić to pozostawać w widełkach tego, co jest akceptowalne. Tutaj mamy kilka poziomów:
a) teoretyczną/moralną - tzw, "moralność społeczna" czyli "nie robimy czegoś bo
Potem masz pogromy
@Pulpit_sterowniczy_V8: widzę, że ty też nie radzisz sobie z prawdą o życiu
@DzonySiara: Widzisz, ja swoje racje przedstawiłem tutaj w komentarzach, on nie. O co ci chodzi?
Ludzie typowo myślą reakcyjnie i w małej skali. Widzą nagle chore dziecko, dużą kwotę, to się zrzucają do pomocy. Mają z tego poczucie uczestnictwa w czymś dobrym co im poprawia nastrój, tu i teraz.
Czego nie ma natomiast na co dzień to myślenia długofalowego i w większej skali. Tutaj często chodzi o trywialne rzeczy - o zrozumienie, że pewne dzisiejsze decyzje (albo ich brak) mają
Jak się skaleczysz to dzwonisz po pogotowie? Jak boli ząb to idziesz do dentysty czy do chirurga szczękowego za 10.000 zł wizyta? Widzisz, nie zrozumiałeś co pisałem - łatwo wydawać nie swoje pieniądze - takie ze zbiórki. I to