Słuchajcie, spotkałem się wczoraj z chłopakiem którego poznałem na tinderze. Fajnie się gadało, wypiliśmy sobie sojowe latte w Starbucks, no i na koniec spotkania gdy poszliśmy do WC to zrobiłem mu gałkę. Dziś, zupełnie niespodziewanie dostałem od niego 250 zł blikiem, a zaraz po tym zaczął wydzwaniać do mnie i mnie straszyć, że się pomylił, że to miało być 25 zł za kawę którą mu postawiłem. Zanim dał mi dojść do słowa

lutecki






























