Nie lubię swojej pracy. Korpo. Jest sporo nadgodzin, szefowe to pracoholiczki, wieczna gadka o AI i rozwoju. Jestem tym zmęczony. Chciałbym pracować tam gdzie jest stabilnie i nie robi się nadgodzin. Jestem po 40tce, dorobiłem się mieszkania bez kredytu. Nie zależy mi na zarobkach. 5tys w pełni mnie urządza. Myślę o przebranżowieniu na taką pracę że robię te 8h, żadnych delegacji, z minimalnie możliwa odpowiedzialnoscia i która nie zmusza
#przegrywpo30tce powiem wam ze jeszcze rok temu byłem w mega dupie i depresji a właśnie szykuje się do najlepszych świat w moim życiu bo pare miesuecy temu poznałem idealna kobiete.. jest prześliczna przeseksowna i mądra i ogarnięta..do teraz jestem w szoku ze po 30stce mozna poznać taka dziewczynę:) oczywiście samemu też trzeba coś reprezentować a nie tylko sie użalać i nie robić nic.. najlepsze c---i w moim życiu trafiły mi
@vesseloflight: Wpis dobry do ostatniego akapitu. Nie zgadzam się z puentą. Uważam, że to nie w bankach jest największe zło, ale właśnie w mentalności tych ludzi.
Daily reminder: twoja praca na etacie przy komputerze nie różni się niczym od pracy prostytutki w burdelu. Tak samo musisz robić co ci każe twój szef (alfons), tak samo twój alfons może cie wywalić z pracy jak przestaniesz mu się podobać, tak samo nie masz żadnych osiągnięć w życiu oprócz sprzedawania swojego czasu żeby zarobić na podstawowe potrzeby #pracbaza #praca #korposwiat #programista15k
@jacekparowka: czyli krytyjuesz 95% aktywnych zawodowo. A Te pozostałe 5% co posiadają firmy żyją swoim życiem zawodowym 24/h. A ja po 16.00 mam w------e i elo.
@melquiades: to są dorośli ludzie? Xd Pamiętam jak w podstawówce też używaliśmy ksyw i słów typu konfident czy np parafia w kontekście rejonu zamieszkania. Wulgaryzmów też używało się jak przecinka. Ale stonowało to bardzo w liceum a już zanikło na studiach. A jednak kibole nigdy mentalnie z podstawówki nie wyszli. Banda głąbów. Pewnie na swoją szefową w robocie mówią facetka xdddd
Praktycznie co roku, odkąd zaczyna się grudzień i spadnie pierwszy śnieg, nachodzi mnie ochota, żeby znowu odpalić Skyrima. Śnieg za oknem + śnieg w grze = wiadomo, klimacik jest. :D
Ale chyba działa na mnie też to, że dorwałem grę gdzieś na przełomie listopada i grudnia 2011. Od tamtej pory kojarzy mi się mocno ze świętami. Pamiętam, że wtedy grałem kilka dobrych tygodni praktycznie tylko w tę jedną grę.
@Vexolax: Grałem w to setki godzin, zrobiłem wszystkie misje główne i prawie wszystkie poboczne. Ale nie wyobrażam sobie zaczynać w tą grę od początku.
@AmarenoMORENO_00: nie wchodzi się w związki z wyrachowanymi egoistkami ani z karierowiczkami. Jeśli kobieta nie posiada kobiecej skromności, subtelności, do pewnego stopnia uległości i empatii to nie wchodz w nią w związek.
Nauczyciele często powtarzali, że w dorosłym życiu będzie nam brakować szkoły i życia bez obowiązków. No i tak powiem szczerze, że już to dorosłe życie, mimo że trudne, jest i tak lepsze dla mnie niż katorga którą przeżywałam w podstawówce czy w LO. Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #
@tesknilam_: Obowiązki były - uczyć się i przynosić przyzwoite oceny.
Co więcej, byłaś pozbawiana praw podstawowych. Dorosły ma 4 urlopy na żądanie w roku, a uczeń nie. Dorosły z toksycznego miejsca pracy zamienia na normalną a uczeń gdziekolwiek by nie poszedł to wszędzie nauczycielkami są smutne, tępe stare baby z wybujałym ego i brakiem empatii. Dorosły za swoje czynności, czy to fizyczne czy umysłowe, dostaje pieniądze, a uczeń jakieś z
uczen ma 2 miesiace wolnego i swieta i ferie. Normalny pracownik co do zasady nie. Nie zamienilbym pewnych 2 miesiecy resetu na niepewne 4 dni
@koneser_progresywnego_discopolo: Tak, ale pracownik ma ogólnie 26 dni i może to sobie rozdysponować w zasadzie wedle uznania. A wakacje dla ucznia są z góry ustalone. Odpoczywasz 2 miesiące po to, żeby zapierdzialać dzień w dzień przez cały rok z wyjątkiem krótkich ferii i tylko choroba
Oddzielnej toalety wprawdzie nie ma, ale jest za to oddzielna kuchnia. Jakby ktoś miał problem z prywatnością i zapachami to zawsze może strzelić klocka do zlewu i wtłoczyć palcem do otworu.
Nie lubię swojej pracy. Korpo. Jest sporo nadgodzin, szefowe to pracoholiczki, wieczna gadka o AI i rozwoju. Jestem tym zmęczony. Chciałbym pracować tam gdzie jest stabilnie i nie robi się nadgodzin.
Jestem po 40tce, dorobiłem się mieszkania bez kredytu. Nie zależy mi na zarobkach. 5tys w pełni mnie urządza.
Myślę o przebranżowieniu na taką pracę że robię te 8h, żadnych delegacji, z minimalnie możliwa odpowiedzialnoscia i która nie zmusza