Pracuję w tym korpo gdzie wciskają nam do głowy AI na siłę. Ok, zautomatyzujesz procesy. Ale w następnym kroku nie będziesz już potrzebny, bo zautomatyzowałeś procesy.
A dzisiaj w drodze do pracy widziałem roboli jeżdzących sobie zamiatarkami po drogach rowerowych. Pomyślałem: jaka zajebista praca. pod chmurką, piękna pogoda, na spokojnie, bez tego poczucia, że Cię AI zastąpi. Co prawda pewnie za najniższą krajową,
@diamondhands: no i bracie przybijam Ci piątkę. Jestem po 40. Udana żona i synek. Super mieszkanie, duże w spokojnej dzielnicy i w pełni spłacone. Dlaczego ja mam brać udział w tym wyścigu szczurów pt kto zrobi więcej automatyzacji ten ma szansę na dłużej zostać w firmie? Czy ja mam jakiś kredyt, długi hazardowe czy alimenty? Nie. Koszty stałe to 1,5 tys i jedzenie. Razem z żoną na dobrą sprawę utrzymany
Bardzo mnie boli i bardzo mnie zawiedliście, że przychodzi taki człowiek jak ja. Stara się coś zmienić. Mówi jak jest, że Polacy mają wszystko najdroższe na świecie, że na wszystkim nas rypią i wymyślają jakiś CZYNNIK byle zawsze podbijać ceny. Jakieś susze, cieśniny, ceny gruntów i inne farmazony, by wam wodę z mózgu zrobić.
Wykłócam się na infoliniach z konsultantami, w salonach, sklepach, bankach, przy zakupie mieszkania się wykłócałem.
Wykłócam się na infoliniach z konsultantami, w salonach, sklepach, bankach, przy zakupie mieszkania się wykłócałem.
@MakiawelicznyAltruista: Przy zakupie mieszkania to oczywiste. To potężne kwoty i musisz pobawić się w negocjatora. Jeśli człowiek wynajmuje do tego agenta to jest frajerem po stokroć. To co on wynegocjuje to człowiek zapłaci w prowizji dla niego :D Kompletnie nie rozumiem koncepcji wynajmu agenta przy zakupie mieszkania. Natomiast inne rzeczy? Nie dokonałem w ostatnich latach
#pracait #pracbaza #praca Po trzech miesiącach szukania i 4 rozmowach rekru, gdzie dochodzilam do finału żeby potem sie dowiedzieć że jednak wybrali kogoś innego, w końcu się udało!!!!! Tym razem szukałam czegoś na UoP, długoterminowo i korpo, zmęczyło mnie B2B. Będę mniej zarabiać, trochę boli ale cieszę się. Rynek jest straszny obecnie.
@s1gyn: Poszlo dobrze. Dziewczyny sympatyczne. Chcę wbić do polskiego korpo z nieskomplikowanym zakresem obowiązków za mniej niż średnia krajowa. Będąc po 40 mam już dość gonienia za marchewką. Żona i dziecko jest, mieszkanie bez kredytu jest. Do szczęścia nie potrzeba mi już stresu i presji a stabilności.
@HadrzanMosambista: mam na myśli polskie korpo gdzie to szaleństwo ai jeszcze nie doszło a także nie mają oddziału w Indiach. Mam dość globalnych korpo
@HadrzanMosambista: Ja też myślałem o pracy pozakomputerowej. Problem że jestem już po 40 więc nie jest lekko. Myślałem nad ciężarówkami C (nie międzyanrodówki). Ale bardziej skłaniam się ku podszkoleniu z niemieckiego. Z angielskim i niemieckim można już mieć dość stałą pracę przy obsłudze klienta. Choćby i na recepcji w hotelu.
@s1gyn: AI jest tak forsowane w moim korpo, że już tym rzygam. Ok, Copilot pomaga, a w zasadzie to robi już powoli cała analizę. Uciekam tam, gdzie jeszcze na to nie wpadli. Dziękuję ze miłe słowa.
Dwa lata starań o drugie dziecko. Los długo mieszał karty, ale finalnie wszystko ułożyło się idealnie. Termin porodu taki, że urlop ojcowski wypadnie tuż po premierze GTA VI. Nie mówię, że wszechświat ma plan. Ale ewidentnie ktoś tam na górze gra po mojej stronie. ( ͡°͜ʖ͡°) #zonabijealewolnobiega #tatacontent #gry #gtavi
@Maly_Jasio: bardziej prawdopodobne jest to, że skoro USA wstrzymało pomoc, to ich gadkę o nieeskalacji Ukraińcy mają w dupie. Po co Żeleński ma się słuchać pomarańczowej małpy, jeśli i tak mu nie pomaga?
ja płacę podatki na tę imprezę, zadaniem lekarza jest leczyć i mieć szacunek do pacjenta niezależnie czy ten naćpał się, miał próbę samobójczą czy ma mandarynki w dupie
@Tozsamosc_prawdziwa: Nie różnisz się niczym od leniwych roszczeniowych grubasów, którzy nie mają szacunku dla własnego ciała i zdrowia. Oni też mogą płacić podatki. Idźcie wy wszyscy w c--j i dobrowolnie wypiszczcie się ze składek NFZ, bo normalnych ludzi szlag trafia.
@ROMAN3D: Tak daleko w moim myśleniu nie szedłem. Oczywiście, że nie da się wypisać. Chodzi mi tylko o to, żeby ludzie dbali o swoje zdrowie i szanowali swoje ciało, bo to nie jest tak, że ich zdrowie to ich sprawa. Ich zdrowie to także moja sprawa. Wypadki losowe mogą zdarzyć się każdemu, po to jest SOR, ale triggeruje mnie proszenie się o kłopoty na własną prośbę.
@Tozsamosc_prawdziwa: W każdej dziedzinie trzeba znać umiar. Jeśli chodzi o uprawianie sportów w sposób rekreacyjny to chciałbym, żeby było więcej rowerzystów kosztem np sportów kontaktowych lub podnoszenia ciężarów. Ale jeśli ktoś uprawia w sposób wyczynowy to już trochę inna sprawa. Sport nawet kontuzjogenny jest sposobem na życie, pasją, a już na pewno fabryką endofrin. Ryzyko kontuzji bilansuje się ze zdrową psychą. A ćpanie i obżarstwo to powolne umieranie. I tu
Ze śmiesznych rzeczy, to mieszkam sobie na 5 piętrze w okolicy centrum jednego z dużych miast wojewódzkich i ostatnio, w zeszłym tygodniu puka ktoś do drzwi, otwieram, okazuje się że w drzwiach stoi gość i się przedstawia, mówi że jest pośrednikiem. No to ja do niego, że póki co nie sprzedaję mieszkania, a koleś do mnie, że nie szkodzi, bo on po prostu szuka mieszkania dla swojej starszej klientki szukającej czegoś NA
@nie_umiem_inwestowac: Ej ja też miałem podobną sytuację sprzed roku jak sprzedawałem mieszkanie. Po zdjęciach można było dojść jaki to budynek, ale która klatka i które mieszkanie to już nie. I pewnego dnia zadzwoniła do mieszkania jakaś młoda agentka z firmy "x" z pytaniem czy wiemy, które mieszkanie jest sprzedawane. Zbity z tropu przyznałem, że to nasze jst sprzedawane. Oczywiście gadka, że jej agencja da takie a nie inne warunki itp.
@7ujMejster: Ej ale są formy, których trzeba się trzymać. Jak idziesz do lekarza to mówisz, że masz problem z defekacją a nie z przeciskaniem się przez odbyt oślizgłej śmierdzącej brei o konsystencji 5 dniowego czekoladowego budyniu.
Z twittera. Sprawdź w czasie rzeczywistym, ile miliardów PLN marnujemy w kolejkach do butelkomatów. Ile roboczogodzin, ile pieniędzy. Dość ciekawe alternatywne koszty systemu kaucyjnego.
@terenn: Ja się wypisałem z tego systemu kaucyjnego na długo zanim powstał. Piję tylko wodę z kranu, z ewentualnymi dodatkami smakowymi i ciepłe i zimne herbaty i zioła. Temat systemu kaucyjnego jest jakby obok mnie, jakby dramat dział się w innym kraju. Można żyć bez kupowanych napojów a co więcej wyjdzie Ci to na zdrowie. Rzadko kiedy kupuje coś w biegu na mieście, ale strata 50gr w ogóle mnie nie
@kuss115: mam nadzieję, że ubezpieczyłeś się też w Czechach a nie u nas, bo grosza bym nie dopłacił za leczenie Twoich chorób spowodowanych tych gównonapojami. Sami sobie to robicie
Z drugiej strony kolejki do automatów pokazały mi ile ludzie piją słodkich i butelkowanych napojów, co mnie przeraża.
@Silklash: I to jest właśnie sedno problemu :( Ja też nie zdawałem sobie sprawę ze skali. Sam piję wodę z kranu i herbaty, ale rozumiałem, że ktoś tam ma czasem potrzebę na cole. Ale taka skala? Czekać z cała torbą butelek? Gdybym miał odkładać butelki w domu to torba zapełniłaby się w
@XVCJNG: Pytasz opa, ale mnie też to przeraża, więc odpowiem. Długotrwałe konsekwencje regularnego spożywania to próchnica, otyłość, cukrzyca, choroby serca i zwiększone ryzyko Alzeimera, demencji i depresji. A i tak mówimy tylko o słodkich napojach, a do takich zaliczają się soki. nawet w 100% naturalne. W postaci słodzonych napojów gazowanych typu cola lub inne świństwo to do tych problemów z cukrem zalicz jeszcze ilość chemii w postaci barwników, konserwantów i
@Silklash: Mi nie żal tych, co piją regularnie słodkie. Patrzę z perspektywy rządu. Ilość i powszechność chorób spowodowanych słodkimi napojami jest ogromna co też jest ogromnym obciążeniem NFZ. To co można zrobić? Dosrać podatek cukrowy. I maxymalnie uprzykrzyć życie butelkomatami. Nie podziała? Trudno. Ale przynajmniej wpływy budżetowe będą się zgadzać. No sorry, ale triggeruje mnie płacz tych uzależnionych od cukru. Można pić wodę z kranu, naprawdę. Trzeba tylko do tego
Tak źle na rynku pracy nie było od dawna. Zwolnienia grupowe, mała liczba nowych ofert pracy i brak perspektyw - to codzienność wielu Polaków. Sytuacja w niektórych powiatach jest wręcz dramatyczna. Stopa bezrobocia przekracza tam 20% i nic nie wskazuje na to, aby miało ulec to poprawie. A co gorsze
@biszkoptowy_pies_obronny: powinien był nie komentować już 20 lat temu ale dobrze że ta chwila w końcu nadeszła. Żeby nie było. Sympatyczny pan. Ale komentator slaby
@Mariuszzuk: przecież on sam mówił że od lat nie ma wolnych terminów i że stawki u niego są zaporowe. Co ma robić za pół darmo, bo wykopek tak chcę? Xdd
Pracuję w tym korpo gdzie wciskają nam do głowy AI na siłę. Ok, zautomatyzujesz procesy. Ale w następnym kroku nie będziesz już potrzebny, bo zautomatyzowałeś procesy.
A dzisiaj w drodze do pracy widziałem roboli jeżdzących sobie zamiatarkami po drogach rowerowych. Pomyślałem: jaka zajebista praca. pod chmurką, piękna pogoda, na spokojnie, bez tego poczucia, że Cię AI zastąpi. Co prawda pewnie za najniższą krajową,