Jak odbieracie/oceniacie podrywanie na ulicy czy tam w sklepie czy parku?
Dlaczego pytam? Ponieważ dzisiaj w pracy przysłuchiwałem się dyskusji i jeden z nich (facet w okolicach 30) powiedział że poznał swoją dziewczynę (niedawno)... na ulicy, chodząc w okolicach galerii handlowej. Podszedł do niej i powiedział coś w stylu "Cześć, jestem samotny. Umówisz się ze mną?".
@_lorem_ipsum_: Sam mam znajomego, który poznał przyszłą żonę w galerii handlowej. Gość do przystojnych nie należy, ale okazało się, że mają wspólne zainteresowania i ogólnie się dogadują. Po prostu yebaniutki miał farta życiowego, bo zapewne, gdyby ona go zobaczyła na tinderze, to pewnie odrzuciłaby go, ale załapali flow podczas rozmowy i zostali małżeństwem.
@tomwick55: Jak na pierwszą pracę bez expa, to możesz spróbować gdzieś na taśmę produkcyjną. Monotonne czynności, często lajtowa, bezstresowa robota. Przynajmniej w firmach elektronicznych tak jest, gdzie jedyne co trzeba umieć to posługiwać się lutownicą.
Współczuję Facetom którzy są sami i muszą obecnie szukać kobiety. Kiedyś rynek matrymonialny jak wchodził tinder do Polski około 10 lat temu nie wyglądał źle. Sam miałem trochę ofert wprost od ładnych kobiet żebym przyjechał bo leży nago. A tu wpadnij na francuza. Założyłem z ciekawości 2 apki i tindera i badoo będąc w związku różowa sama chciała sprawdzić jak to się pozmieniało. Poznaliśmy się właśnie na tinderze i leci już 9
Nigdy nie miałem dziewczyny, podbijam już do 25 roku życia i nic, od 6 lat szukam na tinderach itp ale może przez ten czas miałem ze 30 par z czego 5 czy 6 tylko odpisały a "dłuższe" konwersacje miały po 10 czy 15 wiadomości, nigdy nie byłem na nawet na randce Nie oceniałbym siebie jako brzydkiego (180cm), szczęki chada nie mam ale nie też nie jest źle jeśli chodzi o to Brak
@MetalowyBieg: W klubie się da. Moi koledzy, którzy są przystojniejsi potrafią coś ugrać. Natomiast w pubie to nie spotkałem się żeby ktoś do nieznajomych podbijał, no chyba, że jakiś chłop nawalony, któremu się nudzi. xD
@Maffiozzo97: tak, ale trzeba się w to wkręcić dobrze i nawet jakbyś poznał to dalej trzeba grać. Jak pójdziesz, poznasz kogoś i koniec to tak samo różowa zrobi z tobą, koniec. Jak się wkręcasz w hobby gdzie siedzą zapaleńcy to niech to staje się twoim zainteresowaniem. Tak samo ma miejsce z tańcem, bieganiem, rowerami, wspinaczką, by kogoś poznać trzeba się wkręcać. Już któryś pytał o jeżdżenie rowerem i to że
Bycie w zwiazku z kobietą, ktora nigdy wczesniej nie byla w zadnej relacji to najgorsze co moze spotkac faceta. To kobieta ktora jest oderwana od rzeczywistosci, zyjaca w strachu a FOMO jest u niej na porzadku dziennym - nie potrafi wysiedziec na miejscu, boi sie zycia. To kobieta ciagle porownujaca siebie do innych, ciagle krytykujaca partnera i wymagajaca wiecej niz powinna bo nie ma zadnych innych odniesien. To kobieta idealizujaca swoje zycie,
Wy też w swoich robolskich kołchozach mieliście coś takiego, że jak ktoś sobie wziął nawet 1 dzień urlopu wypoczynkowego, to ucinane ma z premii uznaniowej? Np. 1 dzień nieobecności (nie ważne czy to UW czy UŻ czy L4), to ucinanie z premii uznanuowej np. 5%?
Autorka pisze, że obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet wywołałaby poważny kryzys (np. opiekuńczy), a apelowanie o taką równość to rozgoryczenie mężczyzn, że to na nich spoczywa obowiązek obrony ojczyzny.
ównouprawnienie równouprawnieniem ale uważam że kobiety do wojska powinny iść tylko wtedy gdy tego chcą. W sumie mężczyźni też ale jeśli kogoś należy zmusić, to mężczyzn
@AlienFromWenus: To w takim razie niech tylko zmuszeni mężczyźni mają prawa wyborcze, a bezdzietne kobiety nie.
prawa wyborcze dotyczą też edukacji, rolnictwa itp więc dlaczego tylko mężczyźni mają mieć prawo decydować, bo giną w wojnie? Wojna to jeden aspekt polityki.
@AlienFromWenus: Skoro są obarczeni takim ciężkim obowiązkiem to powinni mieć jakiś przywilej, co nie?
Jak odbieracie/oceniacie podrywanie na ulicy czy tam w sklepie czy parku?
Dlaczego pytam? Ponieważ dzisiaj w pracy przysłuchiwałem się dyskusji i jeden z nich (facet w okolicach 30) powiedział że poznał swoją dziewczynę (niedawno)... na ulicy, chodząc w okolicach galerii handlowej. Podszedł do niej i powiedział coś w stylu "Cześć, jestem samotny. Umówisz się ze mną?".