Widziałem rzeczy, w które wam ludzie trudno byłoby uwierzyć. Samotni mężczyźni przed komputerami w swoich mieszkaniach. Zbyt zmęczeni i zużyci pracą w kołchozie by mieć siły na cokolwiek. Roszczeniowe Julki po socjologi w mieszkaniach kupionych przez rodziców, uważające się za silne i niezależne. Madki polki po karuzeli kutasów szukające batabankomatu dla swoich bękartów. Ulańce z kotem szukające Chada, gardzące przeciętnym, pracowitym mężczyzną.
Wszystko to rozpłynie się w czasie z dzietnością poniżej 1.0
Wszystko to rozpłynie się w czasie z dzietnością poniżej 1.0















Idą do nas święta oraz koniec roku. Czas refleksji.
Jaka jest najmilsza rzecz jakiej doświadczyliście na wykopie?
Macie jakieś fajne wspomnienia ze społecznością tutaj?
Ja