Może będę tego żałował, ale trudno. Level 33, wzrost 183cm, waga 114,6kg. Bolące plecy, bolące kolana, bolące stawy skokowe. Dostałem zestaw ćwiczeń od fizjoterapeuty i dzisiaj wieczorej idę po raz pierwszy na siłownię. Jakieś porady? Jeśli chcesz być zawołany za miesiąc i usłyszeć o moim progresie, zostaw plusa (nie żebram o plusy - po prostu jeśli za miesiąc będę musiał kogoś zawołać, to zdecydowanie łatwiej będzie mi się zmotywować, żeby chodzić na
@groman43: Moja rada jest taka, żebyś nagle nie zaczął diety w stylu 100% zdrowo z dnia na dzień, bo się w------z i to rzucisz w p---u. Zmieniaj nawyki żywieniowe, licz kcal i pozwól sobie na to, żeby wliczyć w nie raz na czas coś słodkiego na przykład. Nie chodzi mi tu o jedzeniu codziennie 3kg cukierków ofc XD
W nawiązaniu do TEGO wpisu. Właśnie odebrałem przesyłkę xD Sprawozdanie z użycia zdam później, jak kolega przetestuje. Można pulsować, zawołam pulsujących ten wpis ( ͡°͜ʖ͡°) #heheszki
Oo delivered.
No i polecam sklep secretdelivery, paczka przyszła nieoznakowana, sam brązowy karton i list przewozowy
@Atreyu: cholera, ale się w to grało. Tyle razy przeszedłem, że ja nawet nie ( ͡°͜ʖ͡°) jeszcze gdzieś mam płytkę z tym z jakiegoś cd action, czy innej gazetki ( ͡°͜ʖ͡°)
Ciekawe ile za równy miesiąc będę mieć na tym liczniku napstrykane energii? Licznik mierzy zużycie energii elektrycznej na ogrzanie ciepłej wody w bojlerem 120L dla pięciu osób.
@mayek: A np. po to aby raz dziennie ruszać linkami od ręcznego żeby się później nie zdziwić. Rozumiem że zostawiasz auto na biegu, spoko, tylko czy robisz to poprawnie?
Na jesieni to może być dopiero kombo. Niewyprzedane budowy będą stały zbyt długo. Kolejna fala wirusa (wszyscy już zapomnieli, co?) wygoni studentów i część pracowników na zdalne. Inflacja może dobijać do 20%. Paliwa stałe jak wungiel wywalą na Andromedę. Stopy nawet nie wiadomo ile ale FED i EBC będą już po podwyżkach, więc my też będziemy musieli.
Takie luźne zgadywanki, żadna projekcja, ale kto chce to go zawołam tutaj 15 października.
@MaxVerstapen: Raczej myślę, że będzie spadać. W piekarniach lepsze bochenki chleba dobijają już do 15 zł. Weź tu wytłumacz emerytce, że za słonecznikowy na zakwasie ma płacić tyle ile niedawno za burgera w knajpie czy zestaw obiadowy w barze.