Kompletnie nie rozumiem, dlaczego kobiety tak często krytykują całkowite wycofanie mężczyzn z życia związkowego i poszukiwania parnerki. Albo tak bardzo jadą tych, którzy poszli w #blackpill i na bazie tego stwierdzają, że są śmieciami genetycznymi i it's over. I zaznaczam, że nie chodzi mi tu o tych, co wycofują się na zasadzie "mam kasę, mam zajebistą pracę i dobrą firmę, po co mi uciążliwa laska do tego". Tylko o tych,
@Kozikiewicz: Dla kobiet korzystniej jest jak taki zostanie simpem, spermiarzem na instagramie albo subskrybentem jej OF niżeli całkiem zniknie z rynku i nie da się zmonetyzować jego uwagi.
@Kozikiewicz: Bo przyznanie, że ktoś jest skazamy na samotność, alienacje, cierpienie nie jest przyjemne. Ludzie chcą wierzyć, że taka osoba sama na to zasłużyła i że da się oszukać życie i wyjść z takiej sytuacji. Pewnie ma na to wpływ chęć poczucia, że gdy "ja" znajde sie na dnie, to po podjęciu pewnych kroków będzie git.
Zawsze jak gram w Gothica II to tak mi szkoda Pepe z farmy Onara ( ͡°ʖ̯͡°) najemnik, który miał go chronić ma go w dupie, szef farmy ma jego problemy w dupie, szef najemników ma jego problemy w dupie, wilki pożerają mu owce a biedny nie umie walczyć i nic z tym za bardzo nie zrobi, a na koniec pewnie jeszcze opier*ol i jakąś karę dostanie
Niezwykle trafne jest to powiedzonko "ładnemu to we wszytskim ładnie". I oczywiście działa to w drugą stronę, "brzydkiemu ze wszystkim brzydko". Jasne, nieporównywalnie lepiej aby przegryw ubrał się w coś w miarę na czasie, nie chodził brudny czy w cholernie znoszonych rzeczach w złym rozmiarze, ale nawet mając standardowy, normalny styl ubioru nie budzący zastrzeżeń przegryw będzie co najwyżej "wyglądał normalnie" a nie "wyglądał dobrze". A jakieś już faktycznie mocno modne stylówki,
nie daj boże ekstrawagancko to grząski grunt dla przegrywa. Zamiast uznania przez postronnych, że przegryw ma świetny styl, będzie on raczej wyglądał jak kompletny tryhard
@Kozikiewicz: Niestety trochę mi zajęło zrozumienie tego. Nadal zdarzają mi się lekko ekstrawaganckie stroje, bo lubię kolorowe kreacje, ale już dużo rzadziej niż kiedyś. Teraz częściej ubieram się w dość luźne ciuchy w nierzucających się w oczy kolorach.
ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ – prokuratura okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie Assay Management i Assay ASI w zakresie (między innymi):
1. niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilkuset osób w łącznej kwocie co najmniej 143.775.538 zł poprzez wprowadzenie ich w błąd (…) co do bezpieczeństwa oferowanych produktów finansowych, zakresu nadzoru sprawowanego nad spółką przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz co do możliwości wywiązania się z zawartych z w/w osobami porozumień wekslowych, 2. prowadzenia (…) bez zezwolenia Komisji Nadzoru
Jaka jest waszym zdaniem najbardziej wnerwiająca postać z całej serii Gothic? Dla mnie trudny wybór między bananowcem Valentinem a wiecznie wkurvionym januszem Onarem mającym za wszystko fochy i wiecznie wynajdującym jakieś wymówki by mieć swoich podwładnych i ich pensje w dupie, ale chyba Valentino jednak wygrywa.
Pracuję właśnie nad serią 50 polskich Pokemonów. Zostało mi jeszcze jakieś 20 do narysowania (ciągle potrzebuję pomysłów!), ale już zaczynam publikację. Dzisiaj pierwszy starter i jego ewolucje. #pokemon #rysunek #tworczoscwlasna #chwalesie #lapkobrazy Obserwujcie - #polskiepokemony
@lapko: O kurde, jak dobrze to wygląda :O Mam nadzieję, że uda się dopiąć projekt do końca.
Co do pomysłów to (o ile jeszcze tego nie ma w dotychczasowym zestawie) coś opartego na salamandrze! O typie trującym na najwsześniejszym stadium ewolucji i ognisto-trującym (nawiązując do słynnego mitu o salamandrach rodzących się w ogniu) jak już wyewoluuje chociaż raz.
Ehh, tęsknię za czasami świetności mema jakim jest #januszalfa. Ja rozumiem, znudził sie, wyciśnięto z niego wszystko co się dało, ale mimo wszystko muszę przyznać, że już dawno nie widziałem tak trafionego i osadzonego w znanej nam rzeczywistości a jednocześnie autentycznie zabawnego mema. Może kiedyś jeszcze ten trend wróci. Oby, bo był jak dla mnie jednym z lepszych memów w ostatnich latach.
@cutecatboy: Jeśli chodzi o pozycje, które wydają się spełniać twoje kryteria to: -Ostatnio mam trochę "fazę" na wątek rozłamu chińsko-radzieckiego i maoizmu to na tym się trochę skupię, tutaj podobno dość wartościowy i na tym jest "Maoizm - historia globalna" Julii Lovel, ale sam nie miałem jeszcze okazji sięgnąć. Ostatnio po przeczytaniu zrecenzowanej tutaj książki sięgnąłem też po "Źródła i ewolucję 'idei Mao Tse-Tsunga" Aleksieja Rumiancewa. Dopiero zaczynam, książka z
Prawdę mówiąc długo mi zajęło orientowanie się, jak sztampowy był ten wątek walki dobra ze złem w Gothic 2. W sumie to mamy zarys typowego starcia mroku i światłości o losy świata, gdzie nasz bohater musi doprowadzić swoimi heroicznymi czynami do trymfu tego drugiego przedzierając się przez hordy sługusów zła. I jest to coś charakterystycznego G2 właśnie, w jedynce bardziej niż walka na lini dobro - zło, było po prostu ratowanie lokalnej
Prawdę mówiąc długo mi zajęło orientowanie się, jak sztampowy był ten wątek walki dobra ze złem w Gothic 2.
@Kozikiewicz: To chyba podstawa wszelkich wciągających fabuł - określenie celu. Choćby był najgłupszy, dokądś całość musi zmierzać. Moim zdaniem rozmazujący się cel w części trzeciej właśnie powoduje, że gra jest mniej angażująca niż poprzednie części.
@joekey: xDDDDDDDDDDDDDD przeciez w skyrimie nie ma jednej #!$%@? postaci ktora byla by tak dobrze napisana jak jakakolwiek z Gothica.Jezeli sie myle to mnie popraw mistrzu
Njgdy nie spotkałem nikogo, kto byłby tak naprawdę mocno podobny do mnie. Jakieś podobieństwo między dwiema osobami to często punkt wyjścia koleżeństwa xzy znajomości, ale problem się pojawia, kiedy to podobieństwo jest praktycznie nieosiągalne. Setki ludzi, ktorych w życiu już jakoś minąłem, absolutne zero ludzi, z którymi miałbym poczucie, że są jakimiś bratnimi duszami. Tego typu odszczepieńczość to moim zdaniem istotny komponent przegrywu. #przegryw
@Kozikiewicz: ja dwie takie osoby poznałem. Jedna zmieniła się niestety pod wpływem dziewczyny, a druga jest aktualnie chodzi sobie gdzies po Ameryce, bo podróżuje od kilku lat
@Kozikiewicz: Kiedyś mi się wydawało, że poznałem taką osobę, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba miałem upośledzoną zdolność oceny sytuacji w tamtym okresie. C-----o wyszło, no ale już trudno.
Wedle filmiku autorstwa @EmerytArmii paczka plików "Dzieje Khorinis" została sklonowana z GitLaba 15 kwietnia br., co idealnie łączy się z datą konwersacji pomiędzy Darkiem a "niedoszłą członkinią zespołu", która miała zbaitować szefa projektu zdjęciem intymnych części kobiecych właśnie tego dnia. Nawet godziny idealnie się zgadzają uwzględniwszy jakieś kilka minut na pobranie, rozpakowanie itp.
Nie chce mi się wierzyć, żeby data wszystkich plików była zmieniana akurat na tą - byłaby to wtedy zbyt
@Knyziu: Mam wrażenie, że trochę przeceniasz trudność wcielenia się w rozmowie w dwie postacie czy wymyślenie takich detali jak to z niedziałającym hasłem. Jak komuś zależało na w miarę wiarygodnym obrazie tego screena i nie ma jakiegoś wybitnie ciężkiego pióra do pisania różnych wypowiedzi tekstowych to wystarczyła moim zdaniem tylko odrobina wysiłku i pomysłu by tak to napisać. A i tak moim zdaniem reakcje, które miałyby być do stronie Darka
Może i jestem nikim w świecie gothica może i jestem nikim na wykopie ale założyłem konto tylko po to żeby podziękować wam wszystkim, zaczynając od phantoma66 na community kończąc, którzy sabotowaliście wspólnie wszyscy razem projekt DK. Nawet jeśli DK wyszłyby za te 5-10 lat to co z tego? W czym wam ten projekt przeszkadza/przeszkadzał? Teraz nie wiadomo czy nie zawieszą tego i nie rzucą w... Nie podoba się? To miej to w
Zawsze mnie rozbrajają rady normików pokroju "wystarczy się przełamać", "weź się za siebie", "umiesz przecież mówić, nie ma się czego bać". No tak xD Oni nie rozumieją, że to co dla nich całe życie było czymś naturalnym i oczywistym, dla przegrywa jest wyzwaniem na miarę zdobycia Himalajów, czyli pokonaniem ogromnej bariery lęku, strachu i swoich wewnętrznych słabości.
Gdy przeciętny normik był zabierany na dodatkowe zajęcia na których uczył się grać na gitarze,
@eisil: Oj tak, z tak wieloma rzeczami się tu zgadzam!
"wystarczy się przełamać"
"umiesz przecież mówić, nie ma się czego bać"
Normiki lubują się w takich radach, bo im aż przez myśl nie może przejść, że ktoś w głębi siebie wcale nie jest ogarniętym socjalnie spoko ziomkiem z nutką ekstrawersji. I nie ogarniają, że nawet jak przegryw się odezwie czy przełamie to wcale nie wyjdzie z niego własnie taki spoko ziomek, tylko zapóźniony
Namacalnym dowodem, że w tworzeniu relacji liczy się tylko wygląd i pociąg seksualny do drugiej osoby jest zjawisko friendzone.
Normiki będą mówić, że liczy się osobowość, poczucie humoru, wspólne zainteresowania, inteligencja... ale nie oszukujmy się, wszystko to o kant d--y rozbić, jeśli kobiety do was tak po prostu nie ciągnie, nie jesteście wizualnie w jej typie, nie podobacie się jej z wyglądu. Jeśli tak jest, to nawet najbardziej magnetyczna osobowość i nawet cała
98% związków na ziemi to związki dla korzyści, różnie rozumianych, finansowych, emocjonalnych, społecznych.
Nie znam statystyk, ale mam wrażenie, że korzyści pojmujesz o wiele szerzej niż ja to ująłem. Bo niby "związek dla korzyści jest i wtedy kiedy mamy do cyznienia z sytuacją "dobrze i bezpiecznie się czuję przy tej osobie i mam w nią świetny s--s", w tedy kiedy sytuacja to "mam wywalone na tą osobęi nie trawię jej
@thorgoth: Powrócę do tej rozmowy po kilkudniowej przerwie podczas której nie wchodziłem ogólnie na wykop.
- wygląd
- inne cechy fizyczne (np. zapach, feromony, barwa głosu)
Tu akurat przyznaję, że inne te cechy mają też znaczeni, okej. Jednak pomijając możliwości chwilowego wyperfymowania się to często idą one po prostu z dobrym wyglądem w parze bo mają w miarę zbliżone
Chociaż etap szkoły mam już od paru ładnych lat za sobą, to wciąż czuję się jakoś wepchnięty w stereotyp przymulonego kujona. Chyba aż tak mocno to ze mną zostało. Pod względem osobowości i stylu życia (zwłaszcza w czasach szkolnych) to byłem idealnym przedstawicielem tego archetypu młodego człowieka, gdyby kiedyś robili casting na kogoś kto zagra typowego mega zmulonego przychlasta kujonka w jakimś filmie to mogliby po prostu wziąć mnie i nawet nie
@Kozikiewicz: też byłem kujonem, ale pożytku z tego żadnego. Poszedłem na studia i zrezygnowałem bo op wypalony i kierunek nawet dla mnie za trudny był.
Dla kobiet korzystniej jest jak taki zostanie simpem, spermiarzem na instagramie albo subskrybentem jej OF niżeli całkiem zniknie z rynku i nie da się zmonetyzować jego uwagi.