@ps0lak: no z tym, że miał przynieść głosy to bym się nie zapędzał, ani nie był jakoś szczególnie promowany, ani też nie kojarzę, by wiązano z nim jakieś wielkie nadzieje. Nawet jego "transfer" do Konfy jakoś był taki bez echa i jak ktoś mocno nie śledził tematu to nie wiedział. A nazwisko na karcie wyborczej pewnie dka wielu jest nie do pokojarzenia z tym, że to Pan Janusz Alfa, o
Konfa ogólnie wzięła pod swoje skrzydła całą masę ludzi ze zróżnicowanych środowisk i on był tylko jednym z nich, jakoś nie widzę tego, by miał on stanowić dla tej partii jakiegoś wybrańca z którym wiązane są duże nadzieje
Nie wiem, czy kogoś tu na wykopie to zainteresuje, bo takie kino chyba nie jest tu szczególnie na topie, ale chciałem podzielić się swoimi odczuciami na temat filmu "Święto Ognia". Miałem okazję towarzyszyć jednej osobie z rodziny na seansie i jedna myśli strasznie mi się ciśnie do głowy w sprawie tego filmu.
Jest to film niewykorzystanego potencjału. Od razu zaznaczę, że zdaję sobie sprawę, iż film bazuje na książce (której, nie ukrywam, nie
@Gdybykozkanieskakala: No ale chyba nic w tym dziwnego, że tak to wygląda, afera ze Stuu to najgrubszy kaliber mimo wszystko, mocniejsze zarzuty niż wobec Gargamela, a z Janoszek to już w ogóle, żadnego realnego znaczenia ta afera nie miała, typowa dramka celebrycka, żadnych poszkodowanych ani nic z tych rzeczy.
Okej, skończyłem tę netflixową adaptację live action One Piece to naskrobię kilka słów od siebie jeśli chodzi o wrażenia.
Przede wszystkim zaznaczę - oglądam to z perspektywy osoby, która zna pierwowzór. Całego anime jeszcze nie udało mi się przebrnąć, ale jestem na dobrej drodze, a materiał użyty w live action mam już dawno za sobą.
Ogólnie to wrażenia pozytywne - bohaterowie wyglądają zaskakująco dobrze i szybko się przyzwyczaiłem do nich w ich aktorskich wersjach,
Pamiętam, jak już sporo lat temu, chyba gdzieś w latach 2008-2010 sporą popularnością cieszyła się przeglądarkowa gierka The West. Prosta w swojej formule i jak na to patrzę z perspektywy czasu to też raczej dość nudna, ale za to z naprawdę świetnym westernowym klimatem. Oj, przegrało się w to sporo godzin i dało to dużo radości i satysfakcji, a pewnie dałoby jeszcze więcej, gdybym wtedy był bardziej ogarniętym graczem i lepiej zbudował
@Kozikiewicz: Grałem dość dużo na S1, później przerwa i powrót na Nawaho i znowu przerwa... To jest zajebista gra, która jest prowadzona w fatalny sposób przez InnoGames. Twórcy przestali już inwestować kasę w rozwój i teraz opłacają już tylko serwery i dziwią się, że to jeszcze dycha. Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze parę lat temu takie miałem odczucia po roku gry. PS: to jest taka dziwna gra, gdzie
@Kozikiewicz: no to mówisz o redpillowcach i bluepillowcach, oni po prostu copeują, nie doszli jeszcze do wniosków do których najczęściej powinni dojść już dawno temu i wybrać jedyną słuszną ścieżkę czyli blackpill.
@K00tek: Moim zdaniem tak, może. Bieda, beznadziejny wygląd, problemy psychiczne i zdrowotne, problemy ze znalezieniem i/lub utrzymaniem pracy i wyjatkowo nieprzystosowawczy charakter to problemy, które mogą dotknąć każdego niezależnie od płci. Wobec większej empatii społeczeństwa wobec kobiet co najwyżej trudniej im zostać przegrywami, ale nie jest to jednocześnie nierealne
@BornToDie69: Przecież napisałem "gdybym dostał jakimś cudem". To, że ta opcja nie jest realna w obliczu istniejących systemów socjalnych to ja doskonale wiem. Ale fajnie pomarzyć
@BornToDie69: Przecież mam robotę, i w dodatku jeszcze regularne szkolenie z nią związane, i przez to widzę wyraźnie, o ile lepiej mi się żyło w tych okresach, kiedy miałem np. po parę miesięcy wolnego od robienia czegokolwiek.
@mirko_anonim: I dlatego nigdy nie bawiłem się w tindera i odradzam to każdemu, kto nie ma jasnych sygnałów dużego powodzenia także poza nim. Większość i tak nic tam nie osiągnie, a zryć mózg jak najbardziej to im może. Wielkim zwolennikiem "zagadywania w realu" też nie jestem, ale już z dwojga złego chyba lepsze to niż tinder, o ile nie jest robione nachalnie i desperacko
@Boncurevsky: Nie próbowałem bo miałem poczucie, że tylko jeszcze bardziej ię tam dobiję. I chyba dobrze zrobiłem, bo regularnie zdarza mi się widywać w internecie głosy facetów piszących o tym, że tylko zryjesz sobie samoocenę na tej aplikacji jeśli nie jesteś jakimś bożyszczem kobiet. Jakoś nie wydaje mi się, bym chciał weryfikować na własnej skórze jak bardzo ta aplikacja potrafi uwalić poczucie własnej wartości, tobie też raczej nie radzę
@LajfIsBjutiful: O, akurat niedawno z jakiegoś powodu przypomniał mi się Mescuda xd a teraz jeszcze widzę wpis o nim. Nic szczególnego mnie z nim nigdy nie łączyło czy coś, ale pamiętam, że dużo udzielał się na tagu kiedy i ja więcej siedziałem na wykopie, wyrazista postać co by nie mówić
Po latach postanowiłem sobie ponownie obejrzeć "Włatców Móch" i musze przyznać, że teraz, kilkanaście lat po pierwszej styczności z serialem ta animacja naprawdę uderza inaczej. Jestem po nieco ponad 25 odcinkach i nie żałuję, że wróciłem do tego tytułu.
Ogólnie może nakreślę swoją historię z "Włatcami". Ja załapałem się na tę falę włatcomanii (kiedy to serial był emitowany) będąc z pokolenia tych dzieciaków, które w tamtym okresie były w wieku zbliżonym do głównych
@MiedzygalaktycznyMors: Tak, znam te zarzuty, że "Włatcy" to jedna wielka zrzynka z "South Parku", ale mnie to tak szczerze nijak nie obchodzi. Podczas pierwotnej styczności z serialem nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak "South Park" istnieje, potem już wiedziałem, ale nijak mnie ten serial nie interesował. Dla mnie osobiście siłą "Włatców Móch" jest osadzenie w polskich realiach, z którymi można się utożsamić, nie mające tego aspektu amerykańskie kresówki dla
@stepienz13posterunku: Mnie bardziej zastanawia, dlaczego aż tak bardzo chcesz to wiedzieć? Dlaczego aż tak bardzo zastanawia Cię kwestia moich braków urodowych?
Tytuł:
Pomniki przyrody nieożywionej województwa podkarpackiegoAutor:
Hanna i Roman ReszelowieGatunek:
popularnonaukowaOcena: ★★★★★★★★
źródło: 20231104_125149
Pobierz