@mpp_
Zgadzam się w części ;) w Budapeszcie faktycznie nie spotkałem się z przesadnie pozytywnym podejściem do mnie jako Polaka, ale już poza stolicą - jak najbardziej. Kilku spotkanych Węgrów potrafiło nawet po Polsku parę słów powiedzieć. Mało tego, było bardzo świadomi tego dlaczego nas lubią, z ochota opowiadali o naszej wspólnej historii - bez względu na wiek, ale starsi widać byli bardziej podnieceni (przeżyli rewolucje '56) i znają








https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_gumowej_kaczuszki