✨️ Dlaczego życie w domu jest bardziej męczące niż w mieszkaniu?Ⓘ Mieszkałem 25 lat w mieszkaniu, mieszkam od 6 lat w domu.
Nie odnajduje się. Chciałbym mieszkanie, żona chce dom.
Rzygam tym koszeniem trawy, przejmowaniem się ogrzewaniem, prądem i ta kupa roboty po pracy, której nie ma w mieszkaniu. Do mieszkania wracasz i żyjesz. Posprzątanie tego to chwilka a nie pół soboty.
@mirko_anonim: to może podziel się z żoną obowiązkami? Dodatkowo możesz sobie ułatwić wiele rzeczy, dzisiaj mieszkanie w domu wygląda/może wyglądać zdecydowanie inaczej niż jeszcze 15-20 lat temu. Nie lubisz kosić trawy? Kup robota koszącego. W jaki sposób przejmujesz się ogrzewaniem czy prądem? W mieszkaniu przecież też za to płacisz. W domu ewentualnie może dochodzić kalkulacja opłacalności, ale w nowych domach chyba i tak już większego wyboru w kwestii wyboru ogrzewania
Mieszkanie w domu wciąga dupą mieszkanie nawet w najlepszym apartamentowcu. Dlatego żaden naprawdę zamożny człowiek nie myśli o tym, żeby kupić sobie m4 na Mokotowie jako spełnienie życiowych marzeń i aspiracji xDDD absolutnie każdy kogo stać ciśnie w stronę swojego domu gdzie za cenę czynszu do administracji easy sobie ogarnie firmy co przyjdą i zrobią wszystko. Szkodzą trawę, odśnieżą podjazd itp.
głupie baby oglądają takie g---o na youtube i później myślą, że tak wygląda życie i oczekują parodiowania od chłopa + 100k/miesięcznie na dekorację domu
Krysiu jest po prostu nice man, a ona oczekuje żeby ktoś ją wziął za łeb albo zwyzywał kilka razy na dzień, o bałamuceniu nie wspominając #rolnikszukazony
@Wincyyyyj: ale ta atencja prowadzi do tego, że jakiś dzban pod wpływem tej inspirującej lektury weźmie podobną maszynę do zabijania pod własną strzechę, gdzie być może będą równiez jego dzieci
@o__0: też wydaje ci się dziwne, że można być takim debilem, co robi sobie lub innym krzywdę specjalnie, mimo że wiedza, że nie mają warunków? (Tu uczulenie, ale wśród psiarzy w bloku trzymanie psa wielkości krowy/ujadającego całymi dniami/srającego do windy czy na elewację).
„Kupię sobie kota/psa, wynagrodzi mi brak miłości od innego człowieka, bo ogólnie jestem człowiekiem, z którym nikt inny nie wytrzyma”.
Wiecie co cieszy? Że ten psychiatryk psiarski zaczął być powszechnie wyśmiewany. Ogłupienie i bezczelność psiarzy przyjęły takie rozmiary, że ludzie mają już tego dość. Tutaj komentarze pod postem sklepu (screen od @WielkiNos), który zakazał wstępu psiarzom, bo robili totalny syf. Czasem wyśmianie i stygmatyzacja jest najlepszą bronią na patologię ( ͡°͜ʖ͡°) #psiarze #psy #bekazpodludzi #patologiazmiasta #
Jak długo te wasze zawszone szczury mogą szczekać bez przerwy? Bo jakiś bydle ujada mi pod domem bez przerwy od prawie 3 godzin. To długo? Jak długo jeszcze będzie szczekał? Aż zdechnie?
@Scybulko: w moim bloku przygarnęli jakiegoś kundla to szczekał cały czas z przerwami na spanie, teraz się trochę uspokoił i szczeka jedynie kilka godzin dziennie
#psiarze już nawet na tiktoku przyznają się do swoich ohydnych zachowań. A w komentarzu się chwalą jak to oni robią dokładnie tak samo. Takim ludziom życzę żebyście zapomnieli gdzie wasz piesek zostawił prezent i sami w niego wdepnęli.
@greedy_critic: i jeszcze stały numer, psie kupy jako nawóz, cholera, nawóz jest od roślinożerców, psie kupy zanieczyszczają wody gruntowe, mają pasożyty. Było badania psich kup przez naukowców w Warszawie, w większości miejsc znaleziono groźne dla ludzi pasożyty. Woreczek się rozkłada, akurat są też biodegradowalne wersje, a jak dla mnie to możecie gołą łapą to zbierać, nie mój problem
Mieszkam w Warszawie i przypomniała mi się sytuacja jak dwie baby około 40-45 lat, puszczały sobie luzem swoje wilczuropodobne psy, które wbiegły do nas na podwórko przez otwartą furtkę, bawiły się ze sobą i deptały nasze kwiaty. Akurat tak się złożyło że mój ojciec z sąsiadem przez barierkę kulturalnie sobie pili nalewkę (mieszkamy w domach szeregowych). Ojciec z sąsiadem normalnie zwrócili im uwagę (bez żadnych wycieczek osobistych ani nic z tych rzeczy).
Mieszkałem 25 lat w mieszkaniu, mieszkam od 6 lat w domu.
Nie odnajduje się. Chciałbym mieszkanie, żona chce dom.
Rzygam tym koszeniem trawy, przejmowaniem się ogrzewaniem, prądem i ta kupa roboty po pracy, której nie ma w mieszkaniu. Do mieszkania wracasz i żyjesz. Posprzątanie tego to chwilka a nie pół soboty.
Dodatkowo możesz sobie ułatwić wiele rzeczy, dzisiaj mieszkanie w domu wygląda/może wyglądać zdecydowanie inaczej niż jeszcze 15-20 lat temu.
Nie lubisz kosić trawy? Kup robota koszącego.
W jaki sposób przejmujesz się ogrzewaniem czy prądem? W mieszkaniu przecież też za to płacisz. W domu ewentualnie może dochodzić kalkulacja opłacalności, ale w nowych domach chyba i tak już większego wyboru w kwestii wyboru ogrzewania
Mieszkanie w domu wciąga dupą mieszkanie nawet w najlepszym apartamentowcu.
Dlatego żaden naprawdę zamożny człowiek nie myśli o tym, żeby kupić sobie m4 na Mokotowie jako spełnienie życiowych marzeń i aspiracji xDDD absolutnie każdy kogo stać ciśnie w stronę swojego domu gdzie za cenę czynszu do administracji easy sobie ogarnie firmy co przyjdą i zrobią wszystko. Szkodzą trawę, odśnieżą podjazd itp.