@Mlody_jeczmien: Nie praktykuje żadnej szkoły myślenia, ale z racji własnych doświadczeń można powiedzieć, że opanowałem ten mistyczny chłód... Największa różnica jest widoczna w sposobie myślenia i okazywaniu emocji, a raczej ich braku w sytuacjach, w których inni ludzie zaczynają działać pod wpływem tychże emocji. Jest to swoista zmiana perspektywy, dzięki której dowiadujemy się mechanizmów/schematów działania ludzi. Wada jest taka, że po pewnym czasie traci się całkowicie zainteresowanie drugim człowiekiem. Dla
@Mlody_jeczmien: Wychowanie z dala od rówieśników. Przebywanie jako dziecko z dorosłymi i bycie traktowanym jak dorosły za dziecka a przez to trudności w nawiązywaniu relacji opartych na emocjach. Coś, co jest naturalne dla dzieci (okazywanie emocji), nauczyłem się naśladować dopiero w wieku nastoletnim i było to oraz nadal jest męczące. Dopiero w wieku dwudziestu pięciu lat znalazłem odpowiednie słowa, aby popchnąć intuicję na odpowiednie tory myślowe. Do trzydziestki myśli rozwijały
W ciągu roku liczba prób samobójczych wśród młodzieży wzrosła o 77 proc. Opieka psychiatryczna dla dzieci i młodzieży na Podkarpaciu opiera się na garści specjalistów z powołaniem. Jedynemu oddziałowi całodobowemu grozi zamknięcie, na wizytę u psychologa czeka się pół roku.
@Ynfluencer: Czytając twoje wpisy widać, że chcesz się wyrwać z biedy, pracującej biedy. Jednakże! Bieda to nie tylko określenie na zewnętrzne niedobory. Przebywając wśród biedoty, wytworzył się u ciebie tak zwany umysł biedaka i serce biedaka. Patrząc na biedotę, widzisz siebie. Jeśli staniesz w miejscu pracy biedoty i poobserwujesz ich zmagania z codziennością, zaczniesz odczuwać poczucie winy z faktu przynależności. Jak to mówią... Człowiek z biedy wyjdzie, ale bieda z
@Ynfluencer: Jak postać z kreskówki. Urocze. Hierarchia jest wpajana biedocie. To zdrowe, aby znać swoje miejsce w stadzie. Wyprodukowani, by służyć. Nauczyciele traktowali cię zgodnie ze statusem społecznym. Nie miej żalu. Zależność jest istotą naszego żywota. Zawsze będziesz niewolnikiem ciała i marionetką społeczeństwa.
Świat traci swoją bioróżnorodność w zastraszająco wysokim tempie. W 2022 roku naukowcy ogłosili, że zrezygnowali z prób odszukania kilkunastu gatunków uznanych za zaginione, w tym jednego żaby, czterech ssaków i kilku ryb. Jedne zwierzęta wyginęły lokalnie, inne całkowicie.
Świat niczego nie traci. Życie pozbywa się najmniej przystosowanych gatunków poprzez dłonie/szczęki tych lepiej przystosowanych. Prym wiedzie człowiek. Nie potrzeba stu odmian danego kota, ptaka czy drzewa.
@kasza332: Skoro pytasz, to na pewno wybiłbym do ostatniego wszelkie zwierzęta domowe. Głównie psy i koty, chyba że zmieniliby grupę na zwierzęta rzeźne. @inXe Przede wszystkim mięso. Korzystam w pełni ze swojego zaszczytnego miejsca poza łańcuchem pokarmowym.
@bluber: Zawsze chciałem zostać wędrownym menelem albo osadzonym więźniem. Pech chciał, że urodziłem się w bogatej rodzinie. Ehh... dziecięce marzenia.
@LatajacyJeczmien: Emocje nie są trwałe. Jak się rodzą tak i umierają. Przesyt radości prowadzi do szybszego wygaszenia. Przesyt smutku prowadzi do szybszego wygaszenia. Nie można utrzymywać ni smutku, ni radości przez cały czas. Im mniejsza jest radość lub smutek, tym dłużej włada umysłem. Dążąc do przesytu, skracamy czas do osiągnięcia neutralności.
Biedak otoczony bogatymi stąpa ostrożnie, na każdy krok swój bacząc. Bogacz otoczony biedakami martwi się o własne życie. Napływowa biedota to nic dobrego nawet dla lokalnej biedoty.
@Ynfluencer: Z obserwacji biedoty wnioskuje, że samo wyjście do pracy jest obciążone sporym wysiłkiem mentalnym. Przez to zmiany scenerii na mniej przyjazne dla oka i dalsze od warunków domowych są dodatkowym obciążeniem.
Czy ja się starzeję i widzę więcej, czy ludzie są jacyś wredniejsi, mniej życzliwi, kierujący się popędami i interesownością? Ciągle ktoś wbija jakąś szpilkę, nie ma ludzi, którzy tak po prostu będą życzyć Ci dobrze.
Pytam - czemu życzyć źle? Dlaczego nie można komuś życzliwie doradzić, rzucić dobrym słowem, zmotywować do życia i działania? Tylko najlepiej d---------ć. Tak dla zasady? "Bo, hehe, po co Tobie ma być lepiej"?
@comfortably_numb: Wartość odnosi się do naszych fizyczności. Tak, starzejesz się, a więc twoja wartość maleje. Im mniej wartościowe jest twoje ciało, a raczej ciało, które twój umysł jedynie wypożycza i błędnie uznaje za własne, tym gorszy odbiór przez inne umysły. Malejącą wartość ciała można uzupełnić wartością posiadania. Jeśli brak ci w obu aspektach ludzie będą niemili, bo czemu mieliby być mili dla kogoś z ich punktu widzenia bezużytecznego?
@Averna: 1. Brak generalizowania jest kłamstwem. Najpierw musisz zrozumieć, że każda kobieta jest taka sama i każdy mężczyzna jest taki sam. Co więcej, kierujemy się tym samym celem i potrzebujemy siebie nawzajem, aby cel ten urzeczywistnić. Dla ułatwienia podzielmy kobietę na ciało i umysł. 2. Ciało kobiety. Nasze ciała są takie same jak ciała innych ludzi, jakiekolwiek różnice występują jedynie w opakowaniu, a nie zawartości. Każde ciało będzie dążyć do powielania. Pod
Wierzycie w to, że nad kimś może wisieć fatum? Mam w życiu ogromnego pecha, od rzeczy niepozornych do niemal niewiarygodnych. Zawsze, jeśli jest możliwość, że coś pójdzie nie tak, to właśnie to się dzieje. Jeszcze nigdy w życiu pozytywnie się czymś nie zaskoczyłem. Nigdy nie byłem szczęśliwy. To jest straszne, że jako już facet po 30. jestem wyczerpany pechem, który mnie prześladuje niemal na każdym kroku. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że
@localoca: Nie ma dobrych terapeutów a jedynie niewyedukowani pacjenci. Ci, którzy chodzą do terapeutów, psychologów czy innych hochsztaplerów są jak starzy ludzie zapraszani na pokazy garnków. Tylko najbardziej naiwni wynoszą coś z takich spotkań.
@AnonimoweMirkoWyznania: Zgodnie z prawem natury... podstarzałe córki lub nikt. Ich życie jest już i tak niewiele warte. Wymienialność pokoleń jest bardzo ważna, a taka opieka ograniczałaby młodość. Żadnych przeskoków. Jeśli córki nie chcą zajmować się matką, to należy wysłać staruchę do domu starców albo hospicjum.
Stres o przyszłość pomimo posiadania pracy? W Europie nie jest to już rzadkością. Około ⅓ osób pracujących żyje w niepewności finansowej. Inflacja i nieprzewidywalny kryzys energetyczny uderzają w nie teraz szczególnie mocno. Rosnący strach przed biedą prowadzi do poczucia wykluczenia społecznego
Też się boję biedy. Ostatnio przechadzając się po parku, byłem świadkiem, jak kaczki litościwie dzieliły się chlebem z biednymi. Z początku wydawało się, że widok jak co dzień, ale nagły dźwięk uderzenia czegoś ciężkiego o taflę wody i krzyk przerażonego stada kaczek zapowiadały scenę, która napełnia mnie przerażeniem, ilekroć o niej pomyślę. Jakaś matka z widocznym szaleństwem w oczach rzuciła dzieckiem w kierunku najbliższej kaczki. Tej kaczki, która chwilę wcześniej dokarmiała ją
@AnonimoweMirkoWyznania: Odkąd przestaliśmy rosnąć, powoli zdychamy. Wyobraź sobie upływający czas jako rosnące drzewo a siebie jako tego dzieciaka ze wspomnienia z pętlą przymocowaną do szyi i przywiązaną do jednej z gałęzi stale rosnącego drzewa. W końcu zawiśniesz czy tego chcesz, czy nie. Co się odwlecze, to nie uciecze.
Największa różnica jest widoczna w sposobie myślenia i okazywaniu emocji, a raczej ich braku w sytuacjach, w których inni ludzie zaczynają działać pod wpływem tychże emocji.
Jest to swoista zmiana perspektywy, dzięki której dowiadujemy się mechanizmów/schematów działania ludzi. Wada jest taka, że po pewnym czasie traci się całkowicie zainteresowanie drugim człowiekiem.
Dla
Coś, co jest naturalne dla dzieci (okazywanie emocji), nauczyłem się naśladować dopiero w wieku nastoletnim i było to oraz nadal jest męczące.
Dopiero w wieku dwudziestu pięciu lat znalazłem odpowiednie słowa, aby popchnąć intuicję na odpowiednie tory myślowe. Do trzydziestki myśli rozwijały