Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@Freak_001: Zapomniałem dodać jeszcze coś. Miałem epizod, w którym uzależniłem się od kodeiny. Naprawdę się nie dziwię, że ludzie uciekają w substytut szczęścia. Gdy bierzesz, na chwilę zamykasz się w szklanej kuli, przez jakiś czas ona cię ochrania przed rzeczywistością i nakleja plaster na rany przeszłości. Nigdy nie rozumiałem jak ludzie mogli się od tego uzależnić, gdy w ich życiu było ok. Ale rozumiem już czemu ludzie z ciężkim życiorysem
  • Odpowiedz
  • 1
@CzulyTomasz: a pojedziesz ze mną? Bo boję się samemu. Boję się że nie znając perfekcyjnie języka gdy trafię na nieuczciwego właściciela mieszkania albo patologie która zrobi mi krzywdę na stancji, nie poradzę sobie sam. W Polsce znając idealnie język będę mógł chociaż pójść po pomoc do monaru.
  • Odpowiedz
  • 131
@Freak_001
Polecam Ci zmienić miasto albo wyjazd za granicę. Nie zamykaj się na ludzi, poznawaj, rozmawiaj, pomagaj i daj sobie pomagać. W końcu kogoś poznasz i będziesz wspominał jaki byłeś głupi w wieku 27 lat.
  • Odpowiedz
@Freak_001: jestem w podobnym wieku i mam podobne przemyślenia. S----------a nie da się przezwyciężyć, ja wychodzę na mnóstwo eventów, staram się poznawać ludzi i nadal nie nawiązałem żadnej bliższej relacji. Po prostu nie umiem, jak byłem sam tak jestem sam i będę xD a ludzie, którzy dają porady typu wyjdź do ludzi nigdy nie mieli takich problemów z samotnością i nigdy ich nie zrozumieją.
  • Odpowiedz
  • 3
@mnemic666: ja już zmieniłem Szczecin na Poznań. I teraz nie mam ani Szczecina, bo tam nie wrócę - kojarzy mi się tylko z śmiercią ojca i porażka, zmarnowanymi latami, dręczącymi mnie trudnymi wspomnieniami, ani Poznania - bo nie miałem jak tu zapuścić korzeni. Wiedziałem że tak będzie, że wyjazd tutaj nic nie zmieni, tylko sprawi że stracę też poprzednie życie. Zawsze spełnia się u mnie ten najgorszy scenariusz. Zawsze.
  • Odpowiedz
@ZaufajMi: Najlepsze lata są do 20 któregoś roku życia, bo przez ten czas ludzie chcą nawiązywać przyjaźnie, znajomości, imprezują, bawią się. Potem każdy ma rodziny i jest zajęty sobą. Ominął cię wiek młodzieńczy - ominęło ciebie życie.
  • Odpowiedz
@Freak_001: w punkt. Bardzo podobnie jest w historiach różnych nałogowców - pomagały im partnerki, związki, przyjaciele. Ja nie znam historii ludzi, którzy wyszli z bagna będąc zupełnie samymi.
  • Odpowiedz