Analfabeta ustawiał wybory w Głubczycach.Kandydaci na radnych płacili za głosy.

Mężczyzna odpowiedzialny za "zbieranie głosów" nie potrafił czytać ani pisać, więc potrzebował wspólnika. Razem ze swoim kolegą wzięli się do pracy już w przeddzień wyborów, a amatorów łatwego zarobku szukali m.in. wśród swoich znajomych Romów.Za każdy oddany głos oferowali 35 złotych.
z- 0
- #
- #
- #
- #




















źródło: comment_gkGs336zLeSIQygRYmkNNwJLUydaJiUT.jpg
Pobierz