Long story short:
1. Styczeń 2025. Prasa zgodnie raportuje, że ceny mieszkań nie rosną, a w wielu miastach zaczęły spadać. Oferta na rekordzie i trend zdaje się przyspieszać. Fliperzy wyją do księżyca, a deweloperzy dają srogie rabaty, garaże gratis i wykończenie w cenie.
2. Luty 2025. Paszyk ogłasza na cito srogie dopłacanie do kredytów hipotecznych.
Kurtyna.
1. Styczeń 2025. Prasa zgodnie raportuje, że ceny mieszkań nie rosną, a w wielu miastach zaczęły spadać. Oferta na rekordzie i trend zdaje się przyspieszać. Fliperzy wyją do księżyca, a deweloperzy dają srogie rabaty, garaże gratis i wykończenie w cenie.
2. Luty 2025. Paszyk ogłasza na cito srogie dopłacanie do kredytów hipotecznych.
Kurtyna.































Rząd chce zwiększyć ceny mieszkań. Celowo!
#nieruchomosci
No i realne dźwiganie PKB raczej wymaga grubszych zmian prawnych i podatkowych żeby tworzyć warunki dla rozwoju szeroko rozumianego biznesu. A w alternatywie mają podpompowanie branży.
Chiny chyba szły swego czasu podobną drogą i duża część ich wzrostu PKB to było masowe budowanie niezamieszkanych osiedli