#programista15k #protip #przykawie #depresja (?) Jeśli tak jak ja, macie (mieliście) już dość swojej roboty; wszystko was w-------o i najlepiej, to wyjechalibyście w Bieszczady albo hodowali jakieś owce na mongolskiej pustyni (ale wtedy hajssieniezgadza.bmp #motzno), to moją propozycją jest - zmieńcie pracę/otoczenie!
Jak tak zrobiłem i nagle okazało się, że problem nie jest ze mną, nie z robotą a z ludźmi*.
@whiterose: siebie i emocje? myślę że to jest niezależne od profesji
@arti040: u mnie punktem "zwrotnym" było wyjście poza granice kraju i praca (zdalna) dla zagranicznych firm. Praca zdalna zmniejsza mnóstwo typowych problemów związanych z biurem, zagraniczna firma zmniejsza mnóstwo typowych problemów związanych z ludźmi - inny sposób myślenia. "Ale to trudne się tak skupić" - cóż, ja nie miałem problemu, trudniej jest mi się skupić w biurze.
,,The Atlas rocket has had another successful launch,139 consecutively,now that the EchoStar XIX satellite has officially separated. This satellite will provide HughesNet Gen5 high-speed satellite service to customers in rural areas"
@ortofosforan: nie każdy chce przechodzić do managmentu i się użerać z klientami. dobry programista nie zawsze też będzie dobrym managerem (skillset jest inny, mimo iż trochę się pokrywa)
Less than three weeks after losing a MiG-29, it looks like the Russian Navy has lost another aircraft during Admiral Kuznetsov operations: a Su-33 Flanker.
@michalxl600: To z ołówkami i długopisami to akurat mit.
1) Ołówek się kruszy i zbiera w systemach podtrzymania życia (więc to nie tak że ołówek > długopis) 2) NASA (jak i Rosjanie) kupuje długopisy po ~6$ w jakimś tam sklepie, który sam - z prywatnych pieniędzy - opracował taki długopis
@michalxl600: wystarczająco aby była możliwość uszkodzenia urządzeń. Dodatkowo grafik przewodzi prąd... Kosmos to nie miejsce na belejakość. Sami kosmonauci generalnie nie chcą używać ołówków. Na ziemi grafit opada, a tam unosi się póki nie zostanie wciągnięte do systemu podtrzymania życia / osiądzie na jakimś sprzęcie i nie daj boże spowoduje zwarcie.
Oto spis niektórych teorii spiskowych, które po czasie okazały się być prawdziwe. Wiadomo, że jest ich więcej, ale to tylko taka namiastka, także zachęcam do dodawania kolejnych w komentarzach :)
@Goglez: znaczy ja grałem tylko kilka gier, i zwykle jest tak, że host ustawia prędkość gry, zwykle gra się na bardzo szybkim tempie i można poprosić o tymczasowe zwolnienie tempa jeśli np. jest wojna...
Jak tam z optymalizacją? Dalej zwalnia przy bardziej zaawansowanej grze gdy mamy już rozbudowaną flotę? Grałem chyba w pierwszą wersję od razu po wydaniu #stellaris
To, co często oglądamy w filmach science fiction i wydaje nam się wizjonerskie, często miało miejsce dawno temu w literaturze. Pisarze już dawno temu wyprzedzili filmowców, jeśli chodzi o przewidywanie przyszłości. Tutaj dobra lista książek dla fanów HARD SF.
@szaloneneutrino: no dobra, to jedziemy z typowymi atrybutami wampirów i wyjaśnieniami jak pamiętam z ksiązki (nie mam jej pod ręką teraz): 0) wampiry z człowiekiem ma wspólnego przodka (blisko bardzo, ale to nie ten sam gatunek) są drapieżnikami żerującymi na ludziach 1) są nieśmiertelne - w sumie to nie są. tylko zapadają w strasznie długi "sen zimowy", jedna sesja snu trwa kilkaset lat, co zatrzymuje efekty starzenia się więc jeden osobnik żyje
akurat padaczka od katów prostych, jest nie tyle wymysłem autora co zmianą postrzegania wzorku przez wampiry - według książki, ich mózg widzi "piksele" (a nie "ciągły" obraz jak ludzie) więc odbiór synganłu przez mózg jest inny.
nie widzę sensu prowadzenia dalszej dyskusji, jeśli moje podstawowe wyjaśnienie cię nie zaciekawiło, oraz informacja że w samej ksiązce jest opisana fizjologia wamiprów naukowym,
@LuckyLuq: nie no, ja testowo na filipiny patrzę, bo angielski językiem urzędowym. nie wiem czy jest sens w ogole patrzeć na to, że po angielsku gadają, bo po tym jak piszą, wnioskuję że z dogadaniem się i tak będzie ciężko. xD
Jeśli tak jak ja, macie (mieliście) już dość swojej roboty; wszystko was w-------o i najlepiej, to wyjechalibyście w Bieszczady albo hodowali jakieś owce na mongolskiej pustyni (ale wtedy hajssieniezgadza.bmp #motzno), to moją propozycją jest - zmieńcie pracę/otoczenie!
Jak tak zrobiłem i nagle okazało się, że problem nie jest ze mną, nie z robotą a z ludźmi*.
@arti040: u mnie punktem "zwrotnym" było wyjście poza granice kraju i praca (zdalna) dla zagranicznych firm. Praca zdalna zmniejsza mnóstwo typowych problemów związanych z biurem, zagraniczna firma zmniejsza mnóstwo typowych problemów związanych z ludźmi - inny sposób myślenia. "Ale to trudne się tak skupić" - cóż, ja nie miałem problemu, trudniej jest mi się skupić w biurze.