W ciągu roku jazdy skuterem zaoszczędziłełem ok. 7000 zł w porówaniu do jazdy wcześniejszym samochodem ( #skoda octavia II, który jak na samochód i tak był bardzo tani w utrzymaniu). Liczę tutaj koszt paliwa, ubezpieczenia, parkingu i napraw. Za skuter z salonu zapłaciłem 13000 zł. Czyli w 1,5 roku się zwróci.
Koszt dojazdu do pracy z 35-50 minut, zmniejszył się do ok. 18-22 minut w jedną stronę. Licząc dojazdy do
Mireczki, nie polecam aplikowania do firmy DahliaMatic sp. z o.o. (rekrutują do siebie jak i również są kontraktownią m.in. dla Samsunga). Aplikowałem u nich na Python Developera - właśnie do Samsunga, przeszedłem rozmowy techniczne. Po negocjacjach warunków dostałem ofertę na piśmie - w międzyczasie odmówiłem 2 oferty z innych firm. Po kilku dniach jednak powiedzieli, że nie podpiszemy umowy bo "znaleźli kogoś tańszego". Za kolejne kilka dni oferta pracy znowu online na
Mireczki przebranzowilem sie z deva na kardiochirurga i polecam kazdemu. Zero potrzeby doksztalcania sie, bo przeciez serce sie nie zmienia tak jak frameworki, dokumentacja juz spisana lata temu. Nie robimy bypassów ani przeszczepów w sprintach, takie rzeczy jak ablacja estymujemy z górką na 8h a schodzi 1h i fajrancik. Zero stresu, mowie wam. W dodatku zarobki lepsze bo na boku mozna przepisywac betablokery a nie brac poboczny projekt na UZ/B2B
@poczekalniaa: ja grałem w "wojnę" gdzie bierzesz kartę i decydujesz na podstawie jakiego parametru oceniany kto wygrał...do dziś nie wiem na jakiej podstawie uważałem że w kategorii ilość drzwi 5>2 i Volvo bije ferrari :)
@JanLaguna: To jest taka abstrakcja że aż nie wierzę, że to się dzieje naprawdę.
- Szojgu, jak wygląda stan naszej marynarki? - Krążownik Moskwa zatopiony, poza tym straciliśmy kilka mniejszych jednostek. - No trudno, przynajmniej Odessa zajęta. - Władimirze Władimirowiczu, desant jeszcze się nie zaczął.
@pogop: a tam p---------e, przecież bulgot takiego v8 od amg to muzyka, tylko takiego z okresu około 2010 roku, te najnowsze to już pierdziawy bardziej
@pogop: Akurat może nie tak konia, jak cykliczne "wybuchy", głośność i awaryjność to były argumenty które przemawiały za samochodami parowymi/elektrykami na początku XXw. w USA. Jednak spalinowce okazały się lepsze i nie trzeba było akcyzy na owies czy zakazu wjazdu koni by przekonać ludzi do czystszego, a nawet tańszego (USA lata 20-te) transportu jakim były samochody
Komentarz usunięty przez autora