@pietia94: fajne widoki, dzieki ze nagrywasz filmiki, super poogladac amerykanski krajobraz. dwa pytanka - jak zachowuja sie amerykanscy kierowcy w porownaniu do polskich jesli chodzi o poruszanie sie po drodze rowerem? i czy zaruchales jakas amerykanke juz, masz tindera czy cos? xD
Wyjazd 6:30. Bylo 2 stopnie, brrrr. Kiedy kończyłem, było już 22 ???? Tradycyjnie, dziadkowe, turystyczne tempo i nastawienie na fotki, a nie na kilometrówkę????
DPD plus statystyki z 2022, skoro inni mogą to ja też się dołączę. Ten rok to pierwszy bardziej aktywny rowerowo od 10 lat, kiedy to urodziło się mi pierwsze dziecko. W styczniu jeszcze trochę pobiegałem, co uskuteczniałem wcześniej przez kilka lat, ale teraz powrót na dwa koła. Dużo jazd konkretnie pod kwadraty, co poskutkowało niebieskim 32x32 i powiększeniem wspólnego pomorskiego
Wołam zainteresowanych. Nie był to ban, sabotaż, atak hakerski, nieczysta zagrywka, ani usunięcie konta. Testowałem API StatsHunters pod kątem zmiany ustawienia prywatności treningu oraz jego całkowitego usunięcia. Co ciekawe, API nie aktualizuje listy kwadratów w formacie JSON po usunięciu któregoś (przynajmniej nie od razu), natomiast robi to natychmiast w przypadku zdobycia nowych. W związku
@the_red: no i się wyjaśniło ( ͡°͜ʖ͡°). Jednak opisane przeze mnie przypadki nieużywania/usunięcia konta również mogą się pojawiać. Nie mam pojęcia przez ile statshunters trzyma kopię danych ze stravy, ale podejrzewam że jest pewien limit, po którym konta na statshunters są usuwane, klucz api przestaje działać, a dalej na wykopowej mapie wchodzi mechanizm który opisałem w tamtym wątku, więc należy mieć na uwadze, że
Opus Magnum 2022 czyli zrobienie okrągłych numerków w kwadratach.
Sama traska po drogach pożarowych i innych leśnych w dużej mierze szuterki premium. Aczkolwiek zaplanowanie tak trasy, szczególnie że lasy tam piaszczyste, wymaga dużo studiowania heatmapy, gdzie są drogi pożarowe i wnioskowania ze słabej rozdzielczości zdjęć satelitarnych. Dojazd czu czu do Dębicy, potem powrót z Majdanu Królewskiego przez Rzeszów. Niestety gonił deszcz, to uciekłem na pociąg nieco
Kolega @Esker6 dał znać, że dziś jedzie ostatnie #kwadraty na zachodzie pomorskiego porobić... Niby piątek, ale jak odmówić pomocy? Udało mi się ogarnąć południowy zachód - o ile nie pomyliłem się w planowaniu trasy, to kwadrat pomorski urośnie i to sporo, łącząc się mocno z kujawsko-pomorskim.
A sama jazda - pogoda genialna, kilkadziesiąt kilometrów zrobione po Borach Tucholskich - piasek, korzenie, błoto i grzyby.
@ikov: @Esker6: Gratulacje, wykonaliście kawał porządnej roboty! Ja tutaj w Toruniu teraz będę miał zagwozdkę, jaki cel sobie znaleźć na przyszły sezon ;)
@AlteredState: Geograficznie to kwadrat jest już w dużej mierze międzywojewódzki. Policzyłem, że obecnie 74% jego powierzchni to województwo pomorskie, a 26% - kujawsko-pomorskie.
Szósta nocka z rzędu w tym tygodniu. Wczoraj po pracy krótka rundka po Wrocławiu a wieczorem poczekałem godzinę po zakończeniu opadów by się wstrzelić w okno pogodowe i wykorzystać wiatr w plecy. Chciałem jechać w okolicę Zawiercia na Juromanię gdzie moja żona prowadzi stanowisko edukacyjne ale tak się
W końcu udało mi się wziąć udział w Maratonie Północ-Południe. Założenia miałem proste - jechać, w miarę możliwości zmieścić się w 48h (limit to 72h).
Ruszamy w sobotę o 9 rano, spod latarni morskiej na Helu, jest nas nieco ponad setka. Półwysep Helski przejeżdżamy peletonem w asyście policji. Za Władysławowem ostry start i rzeczywiście, niektórzy polecieli mocno do przodu. Początek trasy jest ciekawy, bo lecimy
Siema kwadraciarze ( ͡°͜ʖ͡°), malutki ficzer update na mapie.
Dodałem do mapy podświetlenie kwadratów zdobytych tylko przez wybranego użytkownika w widoku "Uczestnicy". Funkcja requestowana przez @ikov, nowy checkbox w widoku pozwala przełączać podświetlenie, a "pionierskie"
@sorhu: Chodziło o takie, gdzie ktoś był pierwszy i jedyny, a wjeżdżając tam mógł rzecz "oto ja, w imieniu kwadraciarzy, biere te ziemnie we władanie*".
Z Żoną na przejażdżkę nad morze, niecnie wrobiłem ją w #kwadraty więc było prowadzonko przez piach i korzenie. Konkretny wiatr z północy, w tamtą stronę - pod wiatr. Na powrocie za to 25-30 km/h bez wysiłku. Do tego dużo słońca... Coś pięknego.
@cult_of_luna Jakbyśmy wyjechali jeszcze wcześniej, to z rana był jeszcze słabszy wiatr, ale i tak było fajnie, nawet się nie zmęczyłem. Jakbym jechał sam, to pewnie kilka segmentów byłoby na żółto ;)
Niebieski się wziął i przesunął. Już 2 kapeć przy niecałych 2tyś km na oryginalnych oponach eskera 6. Bieda. Zostawię je jeszcze na jesień, bo chętniej wjeżdżam wtedy na szutry, ale na przyszły sezon wymienię je raczej na jakieś slicki. Ogólnie ciężko dziś było, dużo górek, sporo marnej jakości asfaltów i posmak chemii w wodzie, bo stwierdziłem że bidony wymyje w zmywarce...
@Mindfock: Jestem posiadaczem Eskera 6.0 na tych samych oponkach i jestem mega zadowolony. Raz przebiłem tył, ale to ewidentna moja wina, bo szybko zjeżdżając po szutrze uderzyłem w duży i ostry kamień, aż cały rower podskoczył. Poza tym, po 5000 km, żadnych problemów. Jeżdżę ciągle na 60 PSI i jestem bardzo zadowolony z oponek, aczkolwiek już prawie bieżnika na nich nie mam, tyle co je po szutrach, lasach i polach
Dziś z Żoną kółko po Gdańsku - objechać trochę ciekawych miejsc gdzie nas jeszcze nie było, np po stoczni cesarskiej, do tego pokazać żonie na czym polega kwadraciarstwo - bo parę miejsc było jeszcze do zrobienia. Zrozumiała, gdy na pytanie którą teraz drogą - asfaltem w prawo czy płytami w lewo, wskazałem piach pod górkę na wprost :)
@Hellicon Może się mijaliśmy :) W Gdańsku byłem dziesiątki razy - rodzina, uczelnia, łażenie po starówce i kilku innych dzielnicach poznanych dość dobrze, a w tamtych okolicach nigdy wcześniej nie bylem, a kilmacik jest mega.
Zaległa, przedurlopowa trasa, na której ostatnio pokąsało mi dętkę i musiałem awaryjnie wrócić. Ciśnienie w nogach dopisywało, więc zamiast planowo zjechać w Oławie w kierunku Kotowic, to poleciałem szerzej. O ile do Oławy drogi były całkiem przyzwoite, tak odcinek od Bystrzycy do Minkowic może śmiało konkurować z Oleśnickimi dziurawcami, tragedia :)
Oryginalnie miało wyjść około setki i nie zabrałem nic do jedzenia, co finalnie okazało się
Dziś fragment R10 z drugiej strony - z Koszalina do Ustki i Słupska. Bardzo przyjemne trasy, dużo wydzielonych szlaków, asfaltu, fajnych szutrów - tak dla odmiany od tego, co jest między Ustką a Łebą. Pomorskie może uczyć się od Zachodniopomorskiego. Od Mielna jechał kawałek za mną gościu na gravelu, też Romecie - gdzieś za Iwięcinem jechaliśmy już razem do Ustki. Bardzo spoko jechało się w towarzystwie
Słupsk - Tczew. Zupełnie inna trasa, zupełnie inne warunki niż gdy jechałem w przeciwną stronę. Non stop słońce, lekki wietrzyk w plecy, a drogi to głównie asfalty, w większości dobre, bardzo dużo odcinków ze świetną nawierzchnią i z minimalnym ruchem, kilka kolejnych odcinków w budowie - można było lecieć i cieszyć się jazdą. Dużo szutrów, ale zwykle przyjemnych, oczywiście znalazło się trochę bruku i pchania przez
Tempówki z zeszłego tygodnia i dzisiejsze podejście pod "górki". Po trochu Polski, Czech i Słowacji. Kolejny kamień milowy zdobyty. Podziękowania dla @1964 - za inspirację, @AbaddonLincoln za ostatnią pogadankę. Trochę się jeszcze tych zjazdów cykam, ale nie jest tak strasznie jak się wydaje.
Stulejmanek tak łatwo nie odpuści. Nununu. Jazda testowa po dwóch tygodniach. 乁(♥ʖ̯♥)ㄏ Szwy zdjęte. Rower został w tym czasie rozkręcony co do jednej śrubki, wypucowany na błysk i złożony na nowo. Nawet żadna część nie została. ( ͡°͜ʖ͡°) chodzi gładko, jak nowy, przynajmniej jak na rower z 14,5k km przebiegu. Nogi co
@faxepl: a to do systemu Di, chciałem, żeby zintegrowali w pakiecie ( ͡°͜ʖ͡°) ale że to na NFZ to tylko jednorazowe elektrody od EKG zostawili naklejone ( ͡°͜ʖ͡°) na mocny klej bez wygolenia zwyrole jedne (╯°□°)╯︵┻━┻