Kiedy czytam tu posty o zobojętnieniu, które rodzi się w niektórych ludziach, w stosunku do sytuacji na Ukrainie, robi mi się po ludzku najzwyczajniej smutno. Często nie zastanawiamy się, czym tak naprawdę jest wojna i kto stoi po drugiej stronie barykady a takie zdjęcia z frontu udowadniają, że są tam normalni ludzie, tacy jak my, cieszący się z małych rzeczy bez względu na sytuację w której się znaleźli. Czy przyjdzie do nas kryzys ekonomiczny?
Kiedy konflikt dział się w Syrii nie mieliśmy zbyt wiele możliwości pomocy
Miałeś, zwyczajnie pomoc taka wymagała znacznie większego poświęcenia i kosztów niż internetowe wyrazy empatii. Po prostu twój "własny komfort był wtedy ważniejszy niż życie innych ludzi".
Problemem jest to, że wielu nie chce tej ręki wyciągnąć w obawie o własny status ( ͡º͜ʖ͡º)
Dokładnie ten sam zarzut i podobne można wysunąć wobec wszystkich ludzi, którzy nie angażują się w pomoc tym, którzy cierpią w wyniku wszystkich konfliktów, jakie mają miejsce na świecie. Nie jedziesz pomagać Palestyńczykom w obawie o swoje zdrowie,
@bonus: Pierwsza instalacja Archa to max 20 min, a cały proces opisany jest krok po kroku na wiki. Jedyne kwestie, które nie są zawarte bezpośrednio w instrukcji instalacji to:
- dodanie usera, - boot manager - instalacja kilku pakietów (jakiś terminal, DE i network manager czy coś w ten
Głos klasy robotniczej. Zanim ktoś napisze że jak mu nie pasuje to niech założy firmę albo umiera z głodu - ktoś i tak zajmie jego miejsce i będzie tak samo cierpiał. Postawmy wreszcie na człowieka, nie na pieniądz. #antykapitalizm #pracbaza #praca
@Gwendeith: I co przynosi ci ten czas "wolny", który ostatecznie jest nie mniej poukładany, popakowany i podzielony niż czas spędzany w pracy? Czy jesteś mniej niewolnikiem przez to, że pan stoi nad tobą z biczem sześć godzin zamiast ośmiu i przedłużył ci łańcuch o kilka oczek? Raduj się więc, niewolniku, lecz nie sądź naiwnie, że pan sfolgował ci wbrew sobie.
Czy przydarzyło się światu wiele rzeczy lepszych niż Europa i jej dziedzictwo kulturalne? Homer, Platon, da Vinci, Michał Anioł, Szekspir, Kant, Mozart, Goethe, Dostojewski, Joyce. Piekna sprawa. Mam nadzieję, że żadni postępowi barbarzyńcy nigdy nie zatłuką tego kanonu z jego wartościami i spuścizną intelektualną.
O tym dlaczego dla nas wszystkich istotne jest to, aby w środowisku naukowym panowała różnorodność. "Kiedy sobie wyobrazisz, że grupa naukowców jest pod względem społecznym pewnego rodzaju monolitem, podobnie myślą, to okazuje się, że wąż zaczyna gryźć własny ogon. Zaczynamy kręcić się w kółko".
negowanie filozofii nauki z jej ustaleniami dotyczącymi produkcji nauki, jak u Khuna
Nader zabawnie wyglądają takowe wypowiedzi ze strony kogoś, kto cały swój pogląd na rzeczywistość w ogóle, a teorię Kuhna w szczególe, oparł na filmikach z
@qwlghm: Nie założenie, lecz wniosek. Toczysz swoją krucjatę, postując filmiki z YT, po czym zarzucasz ludziom, którzy w mniejszym lub większym stopniu mają zastrzeżenia, iż są nieukami i matołami (i, ironio, że edukują się na filmikach z YT xd), a przy tym ani razu nie zdobyłeś się na samodzielne napisanie czegoś, co uzasadniałoby to poczucie zajebistości. Ograniczasz się jedynie do kilku magicznych formułek i przywołujesz nazwiska ludzi, których twórczości tak
Zaobserwowałem, że masa ludzi kompletnie nie wie co to jest antynatalizm jednocześnie postując pod tym tagiem jakieś androny co tylko powoduje większe niezrozumienie tematu.
Postaram się wyjaśnić parę kwestii często mylnie przipisywanych do antynatalizmu:
1. Antynatalizm w żadnym aspekcie nie zakłada niechęci, pogardy, sprawiania bólu fizycznego czy też psychicznego dzieciom. Antynatalizm w swoich założeniach ma minimalizację cierpienia na świecie uzyskną poprzez zaprzestanie rozmnażania.
Wykopowi antynataliści mogliby przed edukowaniem innych przeczytać coś ponad streszczenie Benatara i wpisy na tagu.
Punkt pierwszy nie jest prawdą, negatywny utylitaryzm jest tylko jedną z teorii etycznych, których można użyć do uzasadnienia antynatalizmu. Benatar na przykład przywołuje również imperatyw kategoryczny. Pomija to też autorów odnoszących się do braku zgody jak np. Shiffrin w Wrongful Life, Procreative Responsibility, and the Significance of
Ostatni weekend spędziłem w Barcelonie, żeby zjeść w knajpach wymagany jest paszport covidowy i wiecie co?A no totalnie nic, bo większość ludzi ma rozum i się zaszczepiło więc kompletnie nikomu nie przeszkadza, że przyjdzie kelner i zeskanuje Twój kod QR. #bekazfoliarzy #covid19 #neuropa #bekazprawakow #koronawirus. #koronavs
Ej serio, jak obrońcy zycia od poczęcia radzą sobie z faktem istnienia bliźniaków jednojajowych? Jest sobie taki zarodek z własną duszą i nagle jeb - dzieli się na dwa. Co się stało z tamtym pierwszym? Zmarł i dał zycie dwóm nowym? Czy w takim razie proliferzy powinni znosić po nim żałobę? A może już wcześniej były w nim dwie dusze i teraz się rozdzieliły na dwa ciała? Co w takim razie gdy
@placebo_: W filmikach koroluka "rozbudowana argumentacja filozoficzna" mogła swoim rozmachem przykryć ten fakt, ale nie wszystkie stanowiska proliferskie bazują na nauczaniu katolickim lub innej doktrynie religijnej. Skoro jednak już przywołano katolicyzm, to Akwinata w Summa Contra Gentiles dość jasno określa rzekome sprawstwo Boga w obdarzaniu materii formą w postaci duszy, które to sprawstwo ma zachodzić dopiero po spełnieniu przez "naczynie" określonych warunków, jak i stwierdza niepodzielny charakter duszy. Rodzi to
@Bomfastic: No ja nie wiem, ale skoroś ciekaw, to możesz sięgnąć do prolifersko-katolickiej literatury, gdzie pewnie znajdziesz co najmniej kilka propozycji. Co do Akwinaty, to ten, o ile pamiętam, w Summie Teologicznej za Arystotelesem szacował ten moment na szósty tydzień ciąży. Przy czym potępienie terminowania ciąży, jak i u Augustyna, nie miało tam związku z posiadaniem przez płód duszy, toteż aspekt sugerowany tu jako kluczowy, kluczowym dla niektórych prolajferów wcale
Czy można tolerować nietolerancyjnych? "No, nie," mówi Karl Popper i nazywa to "paradoksem tolerancji." Ale czy czyni nas to hipokrytami? "Tak," mówi ziomek, z którym kłócisz się w komentarzach. "Niekoniecznie," mówi filozofia. Filozofią pokonasz tego ziomka.
1. Ludzie postulujący istnienie fenomenów, które uważają za przejaw dyskryminacji mężczyzn, nie powinni być brani serio, albowiem nie sformułowali żadnej TEORII, która zebrała by te fenomeny w jedno, dostarczając jednocześnie wyjaśnienia ich istnienia.
2. Za przykłady godnych szacunku i poważania teorii brać należy teorie feministyczne, które, jak tu implicite przyznano, przeważnie (pomijając egzotyczne i niszowe pozycje) całe zbiory przejawów dyskryminacji kobiet wyjaśniają jednym krótkim słowem
@qwlghm: I wniosek takowy formułujesz, bazując na tym, że mam zastrzeżenia co do spójności i sensowności przyjmowanych przez ciebie i orędowników głębszego myślenia z jutuba kryteriów oceny określonych stanowisk wobec zjawisk w przestrzeni społeczno-kulturowej oraz strategii przeprowadzonego "dowodu na patriarchat", czy masz jeszcze dodatkowe przesłanki?
@qwlghm: Wszak paradygmaty ulegają zmianie. Tako rzecze mądrość pana Kuhna (popatrz, coś tam jednak mi dzwoni).
Ale ciekaw jestem, któremu dokładnie paradygmatowi zaprzeczam, zwracając uwagę na to, że najpierw odmawia się powagi danemu stanowisku, albowiem nie wychodzi ono poza wskazanie przejawów dyskryminacji, aby zaraz potem udowodnić kluczowy element POWAŻNEJ teorii wyjaśniającej dyskryminację poprzez wskazanie jednostkowego jej przejawu. Niestety, w programie gender studies nie ma o tym ani słowa.
Paradygmaty są wymieniane na inne, a nie - ulegają zmianie.
Język polski dopuszcza zamienność tych sformułowań (jak przy "zmianie zawodnika" czy "zmianie majtek"), zaś sam Kuhn używa słów shift i change, co w sumie jest bardzo mało istotne, ale to nie ja zacząłem rozpaczliwie chwytać się słówek. Akurat wydaje mi się, że z nas dwojga ja rzeczywiście czytałem Kuhna. Poza
Tak, tak, jak zawsze - rozmówca ma się domyśleć co druga strona ma na myśli.
Co? Użyłem sformułowania, które występuje powszechnie w języku, którego tu używamy, a które uznawane jest za odpowiednik słów używanych przez Kuhna, gdy pisał on o paradygmatach. Niczego nie musiałeś się domyślać. Wystarczy bowiem przyznać, że czepiłeś się czegoś nieistotnego i na dodatek czepiłeś się niesłusznie, no bo skąd miałeś
Zwyczajnie nie chce mi się prowadzić kolejnej generycznej rozmowy z wykopkiem o feminizmie i patriarchacie.
Ona nie była o feminizmie i patriarchacie, a o karkołomnych próbach ramowania tych kwestii jako naukowych przy jednoczesnym "udowadnianiu teorii" przy stosowaniu egzotycznej strategii, ktorej analogią byłoby porzucenie kamienia celem udowodnienia OTW, oraz o przeświadczeniu, że jakakolwiek teoria jest lepsza niż jej
Aby ukazać skalę i dopełnić obrazu twojego pajacowania, oto kilka pozycji, które przychodzą mi teraz do głowy, a które rzucają nieco światła na wyimaginowany konsensus w obrębie wyimaginowanego paradygmatu:
Joan Acker: The problem with patriarchy. Sociology,
Którym nie zaprzeczam (w tym miejscu). Artykuł pokazuje tylko, że pisząc o kolistym charakterze twojego dowodu istnienia patriarchatu, nie zaprzeczam żadnemu
Chociaż myślimy o zdrowym rozsądku jako o głosie prawdy, podpowiada nam on to, w co już wcześniej wierzymy. Zbyt poważne traktowanie przyswajanych teorii sprawia natomiast, że stajemy się dogmatykami. Jak odnaleźć się między tymi opozycjami?
--- Nazywam się Jakub Walicki, jestem doktorantem w Instytucie Filozofii i miłośnikiem kina. Prowadzę bloga Przemyślane Kadry, gdzie co tydzień umieszczam krótkie wpisy, w których omawiam jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film
@www_h: To jest krytykując koncepcje, których z którymi nie chciało mi się zaznajomić (jak pragmatyzm) czy przeprowadzając druzgocącą krytykę jednego z najbardziej wpływowych filozofów (jak Nietzsche) poprzez okrzyk "ratunku f-----m!"?
mówiąc w 100% poważnie, to nigdy nie zrozumiem jak można być przeciwko małżeństwom osób tej samej płci. jak można mieć ból d--y o to, że dwie dorosłe osoby chcą sobie razem żyć nie robiąc przecież w ten sposób nikomu żadnej krzywy XD to chyba wyłącznie czysta ludzka zawiść, bo innego logicznego wytłumaczenia nie ma.
transfobia to chyba jeszcze większa beka, ktoś ma ból d--y o to jak ktoś chce się nazywać i
Szymon porównuje dehumanizującą retorykę rządu wobec mniejszości do stylu wypowiedzi koroluka na temat prawaków. Tak, ten symetrysta stwierdził, że oba są tak samo złe ( ͡°͜ʖ͡°)( ͡°͜ʖ͡°) #neuropa #bekazprawakow #bekazsymetrystow
Analizy debaty pomiędzy [$~5dce4cbb93c80c218e081c9ee4e4b86c~$] a ralindelem ze szczególnym uwzględnieniem chwytów erystycznych. Debata dotyczyła socjalizmu, kapitalizmu, faszyzmu, transpłciowości i kilku innych zagadnień. W analizie znalazła się również odpowiedź na pytanie, czemu debaty na żywo nie są takie dobre...
Pod tym względem feminizm wypada dużo lepiej, bo choć są różne odmiany samej tej idei to każda stara się wychodzić poza zwykłe opisywanie prostego faktu
Jeśli dla kogoś sam fakt sformułowania "teorii" w jakikolwiek sposób przydaje zalet danemu stanowisku, to pewnie wypada ono lepiej. Osobiście jednak nie wiem, jak wyjaśnianie wszystkich fenomenów wytrychem patriarchat stawia teorie feministyczne wyżej niż zwykłe wskazanie tych fenomenów.
Owszem daje. Bo teoria daje konkretne wyjaśnienie tych zjawisk. Tak działa nauka. xD
Jak i wyśmiewane szury, miłośnicy teorii spiskowych, prawica widząca wszędzie macki Żydów, przegrywy i rozwiązłość p0lek oraz Księga Rodzaju. Jak widać samo tworzenie wyjaśnienia jeszcze nauką nie czyni. Tyle że w przypadku wymienionych jakoś nikt stworzonego wyjaśnienia nie wymienia jako
Możecie polecić jakiś wartościowy i ciekawy podcast o filozofii? Tak, żeby przekazywał wiedzę w sposób zwięzły, ale nie przesadnie spłycony. Może być po angielsku.
Niektórzy być może dostrzegają tu nawiązanie do kontrowersyjnej w swoim czasie serii esejów Baudrillarda dotyczących Wojny w Zatoce Perskiej. Jeśli tak, to mają słuszność, albowiem przekonany jestem, że wiele z tego, co Baudrillard dostrzegł, oglądając startujące pociski na CNN, daje się zastosować w interpretacji obecnej "sytuacji pandemicznej". Całość daje się zasadniczo objąć jednym, krótkim stwierdzeniem, które padnie nieco dalej, jako że chcąc przedłużyć wstęp, mam zamiar ponarzekać.
Zapewne słyszeliście o Ludwigu von Misesie. To chyba najsłynniejszy przedstawiciel austriackiej szkoły ekonomii. Do jego dziedzictwa odwołuje się znaczna część współczesnych libertarian. Niektórzy posuwają się do twierdzenia, że to najwybitniejszy ekonomista XX wieku. Jego zasługą jest przede wszystkim wymyślenie ekonomii na nowo. Mises sformułował unikalną metodologię - prakseologię, czyli wyjście w rozważaniach ekonomicznych z założenia o tym, że człowiek działa. Wychodząc z tego założenia, Mises buduje całą teorię ekonomii
@Crocetto: Trzeba przyznać, że oryginału jeszcze jakoś daje się bronić za sprawą dookreślenia, że z pojedynczej przesłanki nie daje się dedukcyjnie wyciągnąć nic znaczącego, niemniej obrona pada, bowiem próżno szukać przykładów, gdzie większa liczba przesłanek pomogła w tej kwestii.
Często nie zastanawiamy się, czym tak naprawdę jest wojna i kto stoi po drugiej stronie barykady a takie zdjęcia z frontu udowadniają, że są tam normalni ludzie, tacy jak my, cieszący się z małych rzeczy bez względu na sytuację w której się znaleźli.
Czy przyjdzie do nas kryzys ekonomiczny?
źródło: comment_1647239310goki90nRpv2G0TrFAw78VI.jpg
PobierzMiałeś, zwyczajnie pomoc taka wymagała znacznie większego poświęcenia i kosztów niż internetowe wyrazy empatii. Po prostu twój "własny komfort był wtedy ważniejszy niż życie innych ludzi".
Dokładnie ten sam zarzut i podobne można wysunąć wobec wszystkich ludzi, którzy nie angażują się w pomoc tym, którzy cierpią w wyniku wszystkich konfliktów, jakie mają miejsce na świecie. Nie jedziesz pomagać Palestyńczykom w obawie o swoje zdrowie,
To niedobrze, bo ja jedynie częstuje cię twoimi owocami. Jeśli są