Dziś miałem kryzys. I nie chodzi o ilość jedzenia, bo nie jestem głodny i nawet te 1700 kcal ciężko dopchnąć, ale o różnorodność. Ciężko mi wymyślać jedzenie.
Ale cały czas na tym samym kursie. Micha trzymana, lek przyjmowany. Jutro mały zabieg, a w następnym tygodniu mam nadzieję, że ruszę z siłownią, choć często sił mi brak. Nie pomaga w tym bezdech senny czy bóle głowy od neuralgii potylicznej.
@maciejj: u mnie się sprawdza dostosowywanie klasycznych potraw pod odpowiednie makro, zwłaszcza, że najczęściej polega to na wymianie tłustego mięsa na chudsze i optymalizacji paru szczegółów, ale generalnie to dosyć proste.
@LuCzadoreQ: póki co większość sosów jest niedostępna ze względu na dużą wrażliwość produktu na wysokie temperatury. Jest spore ryzyko, ze taki sos będzie leżał w nagrzanym aucie dostawczym albo paczkomacie i się zbyt szybko popsuje. Sosy wróca jak się ochłodzi, najprawdopodobniej dopiero jesienią.
@Average-CottonWorld-Enjoyer one mają właśnie bardzo krótkie daty przydatności do spożycia, wiedziałbyś jakbyś zajrzał do oferty.
Co zamiast kreatyny na siłkę? Wcześniej brałem przez 7-8 lat codziennie 3-5mg kreatyny ale teraz bolą mnie po niej nerki. Tak więc co innego polecacie na to konto? #mirkokoksy
@onepnch: u zdrowego człowieka nie ma skutków ubocznych, ale jak już ktoś ma kłopoty z nerkami, to kreatyna, czy dieta bogata w białko może być szkodliwa.
Czemu #kfd @KFD_pl wypuszcza tak mało partii niektórych produktów? Chce złożyć spore zamówienie za około 1000 zł, ale wiecznie czegoś brakuje. Jak jest sosik BBQ to nie ma majonezu, jak jest majonez to nie ma ketchupu pikantnego, jak są wszystkie sosy to nie ma krówek... Od miesiąca czekam, żeby wszystko zamówić razem, a nie na kilka zamówień, ale widać się nie doczekam. #mirkokoksy #mikrokoksy #
@JavierDaY: jest sporo powodów dla których nie wszystko na raz jest dostępne. Sosy maja już fabrycznie krótkie terminy ważności co wynika ze składu produktu i to najczęściej ogranicza ich dostępność i ilość zamawianych sztuk. Robienie większych zapasów może generować straty, straty w większości firm są rekompensowane zyskiem z wysokiej marży, więc są dwie opcje aby asortyment sosów był cały czas duży: pogorszenie składu albo podwyższenie ceny. Obie opcje nam nie
@NowyStaryMirek dlatego typowa dzienna dawka magnezu jest tak wysoka i nie zmienia to faktu, że twoje stwierdzenie, że nie da się suplementować magnezu mija się z faktami.
@NowyStaryMirek czytałem już wiele badań i artykułów na ten temat. Nawet ci jedno z nich tu wrzuciłem. Ty też mógłbyś się trochę wysilić i podać jakieś rzetelne źródła. Zobaczymy, który z nas pisze głupoty.
Czy do #silownia nadają się najtańsze buty do chodzenia albo biegania z Decathlon, czy są z nimi jakieś nieoczywiste problemy? Chcę spróbować rowerki i takie tam niewymagające rzeczy #trening
@najbardziej-lysy: nie nadają się napewno do ćwiczeń z obciążeniem, które wymagają stabilizacji stopy, bo podeszwa jest miękka, zapada się, wygina, co utrudnia skuteczny trening. Większość osób powinna być zadowolona trenując w najtańszych trampkach lub halówkach na cienkiej i twardej podeszwie. Nadają się na rower, orbitrek czy na wioślarza, a jak zdecydujesz się trochę podźwigać to nie utrudnią zadania jak buty na miękkich podeszwach.
Wpadłem na ciekawy przepis, bo został mi makaron penne (100 g), jakieś 150 g sera twarogowego chudego i trochę passaty. Wziąłem pół cebuli, pokroiłem ją w kostkę i przesmażyłem odrobinę. Później dodałem ząbek czosnku, następnie passatę i twaróg. Przyprawiłem to oregano i majerankiem, solą, pieprzem do smaku oraz odrobiną ostrej papryki. W smaku nie czuć tego sera, bo jest dość rozdrobniony; bardziej przypomina konsystencją mięso mielone. Zostało mi na patelni jeszcze 1/4
Pierwszy raz przez tyle lat fotka w innym miejscu w domu (no dobra jakieś były) niż przed pralką i poświęcone więcej niż 2,317 sekundy na nią - choć i tak nigdy nie ogarniam jak się fotki robi i jak ustać - zawsze dostaje natychmiastowego cringe jak je sobie robie i k-----y zarazem. Ale śmieszne jak bardzo zmienia dobra fotka xD. A formy to ja jeszcze w ogóle nie mam ani jej blisko.
Dziś miałem kryzys. I nie chodzi o ilość jedzenia, bo nie jestem głodny i nawet te 1700 kcal ciężko dopchnąć, ale o różnorodność. Ciężko mi wymyślać jedzenie.
Ale cały czas na tym samym kursie. Micha trzymana, lek przyjmowany. Jutro mały zabieg, a w następnym tygodniu mam nadzieję, że ruszę z siłownią, choć często sił mi brak. Nie pomaga w tym bezdech senny czy bóle głowy od neuralgii potylicznej.
#