Kochani, sporo ostatnio piszecie o dyskryminacji mężczyzn, o piekle mężczyzn, o braku zainteresowania płcią męską. Jak wiecie, moim konikiem są nowotwory, dlatego mam dla Was ciekawostkę.
Wiecie, kto jest inicjatorem i koordynatorem działającej od lat kampanii profilaktycznej przeznaczonej dla mężczyzn - Odważni Wygrywają? Kobieta.
A kto jest autorem pierwszego poradnika dla mężczyzn doświadczających nowotworu j---a? Tak, też kobieta.
Tu
Wiecie, kto jest inicjatorem i koordynatorem działającej od lat kampanii profilaktycznej przeznaczonej dla mężczyzn - Odważni Wygrywają? Kobieta.
A kto jest autorem pierwszego poradnika dla mężczyzn doświadczających nowotworu j---a? Tak, też kobieta.
Tu


















Tydzień temu miało być ogłoszenie wyroku w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa. Czekam na ten list z sądu jak na zbawienie, będę mógł wtedy wnieść pozew o rozwód (sprawy rozwodowe są "pauzowane" z automatu jeśli toczy sie równocześnie sprawa o zaprzeczenie ojcostwa) ale czemu to takie ważne dla mnie, napisze na koniec.
Na początku to był cios dla mnie, tak jakbym szedł całe życie i po latach dotarł na koniec ślepej uliczki, myśli miałem różne wtedy. Łatwo nie było. Na szczęście szybko ogarnąłem powrót do Polski (mieszkaliśmy wtedy w separacji kilka miesięcy w IRL) i zająłem głowę dorywczą pracą, hobby i nauką po nocach. Tytuł g---o magistra zarządzania nic mi nie dał nigdy, dlatego cofnąłem się jeszcze wcześniej w edukacji, do technikum elektronicznego i w tym mniej więcej kierunku postanowiłem pójść. Po dwóch miesiącach zdobyłem uprawnienia SEP na eksploatacje i dozór z pomiarami. Stałem się elektrykiem.
Po kilku miesiącach znalazłem fajną pracę w branży, w dobrej firmie, zacząłem po raz pierwszy w życiu odczuwać prawdziwą satysfakcję z pracy. Taka nienaturalna dla mnie wcześniej chęć wstania rano z nadzieją, że dziś znowu dowiem się i nauczę czegoś nowego.
Dzięki
źródło: comment_16050645370EL7Apw5Y7rNDphLVaFpBY.jpg
PobierzNaprawdę przemyśl to, czy nie chcesz rozwodu z orzeczeniem o winie. Sprawa wydaje się być oczywista. Nie chodzi o to, aby być złośliwym, ale pamiętaj, że jeśli będzie bez orzeczenia o winie, to ona może Cię podać o alimenty, a pewnie to, że jest samotnie wychowującą matką, działa tu na jej korzyść. A najlepiej to olej rady randomowego wykopowicza i poradź się prawnika, jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
A
A co za różnica: cywilny, czy kościelny? Serio pytam.
No, nie da się za bardzo unieważnić, tylko że to nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Nie weźmiesz kolejnego kościelnego i to tyle jeśli chodzi o skutki. Myślę, że ludziom 35+, po rozbitych małżeństwach i tak dalej to już mało co zależy na sukni z welonem i organach kościelnych. Tym bardziej, że partner(ka) na tym etapie to nierzadko też już nie ma takiej możliwości.
I tak mocno wierząca osoba miałaby jednocześnie wcześniej mieć jedynie ślub cywilny i żyć z kobietą w grzechu?
Generalnie to gratuluję. Tak, jak niektórzy potrafią wcisnąć wszędzie politykę, tak widzę, że podobnie można i z religią. OP nigdzie nic nie pisał o religii, nie wiadomo nawet, czy w ogóle jest wierzący, a Ty mu piszesz, że źle gdyby miał ślub kościelny. Pfff...