Jako, że roboty nie mam i mi sie trochę nudziło to przejechałem się na rozprawę odnośnie ukarania mnie mandatem za zbyt dużą prędkość. Otóż, nie przyjąłem mandatu. Potem sprzeciw od (automatycznego) wyroku nakazowego i tak oto wylądowałem na sali jako podejrzany.
Swoją drogą, jakie tam panie adwokatki po tym sądzie chodzą. Aż miło














Ma ktoś jakieś doświadczenia i może się podzielić?
#alibaba #