Chciałbym się podzielić moją obserwacją z postępów leczenia łysienia.
Mija nieco ponad rok jak stosuję kwasy AHA (alfa-hydroksykwasy) przy myciu skóry głowy i nie tylko. Mam 36 lat i okazało się, że całe życie miałem łojotokowe zapalenie skóry, którego nie było widać przy dwukrotnym codziennym myciu. Ponadto cholerne odżywki do włosów działały niekorzystnie i tylko szkodziły skórze głowy. Wcześniej zdiagnozowano u mnie łysienie androgenowe, które okazało się nietrafną diagnozą.
Czynniki takie jak palenie papierosów,
Mija nieco ponad rok jak stosuję kwasy AHA (alfa-hydroksykwasy) przy myciu skóry głowy i nie tylko. Mam 36 lat i okazało się, że całe życie miałem łojotokowe zapalenie skóry, którego nie było widać przy dwukrotnym codziennym myciu. Ponadto cholerne odżywki do włosów działały niekorzystnie i tylko szkodziły skórze głowy. Wcześniej zdiagnozowano u mnie łysienie androgenowe, które okazało się nietrafną diagnozą.
Czynniki takie jak palenie papierosów,














Ostatnio włączyłem dodatkową suplementację chelatowaną miedzią (diglycynian) 2,5 mg. Ostrożnie z początku, docelowo 5 mg + 5 mg + 2,5 mg (rano, południe, popołudnie). Wieczorem cynk, magnez - bo muszą być osobno.
Zakola na których prawie nie miałem włosów od 10 lat zarastają xD
Zauważyłem też zależność, że skóra lepiej naświetlona regeneruje