Hej czy macie jakieś powiedzonka ulubione waszych rodziców innych dorosłych z czasów kiedy byliście dziećmi i dopytywaliscie dlaczego musicie coś zrobić np iść do szkoły.
Moje ulubione to: "każdy musi to przeżyć" lub "nie narzekaj bo szkoła to pikuś - pójdziesz do pracy to zobaczysz" lub "ten rok będzie dla ciebie wyjątkowo ciężki i wymagający" - powtarzane co roku xD
A i jeszcze z takich moich obserwacji za dzieciaka wynikało że odkad poszedłem
@galek: To nie będzie bezpośrednio związane ze szkołą, ale moim faworytem zawsze był tekst
Nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo.
Od słuchania tego za każdym razem jak miałam jakiś problem zaczęłam myśleć "no fajnie, ale ja się na ten świat nie pchałam" i były to początki antynatalistycznych przemyśleń.
@mojaprawdajestmojsza: W żadnym razie nie jest sprzeczne ani z moralnością ani antynatalizmem, Benatar w "better never to have been" zachęca do tego, żeby dokonać aborcji jeśli już do zapłodnienia doszło. Ty uważasz, że aborcja jest zła, bo tak ci wmówiło chrześcijańskie społeczeństwo i nigdy nie zweryfikowałeś poglądów.
@cocklush69: To można powtórzyć albo zrobić chirurgiczną i sprawa załatwiona. Jak się nie chce kogoś sprowadzić na ten świat to się tego nie zrobi i tyle. Sposobów jest dużo
@cocklush69: Pomijając już jak skrajnie nieprawdopodobne jest takie wydarzenie to zabieg można powtórzyć. Po 27 tygodniu xD no błagam. Przecież aborcję na życzenie w normalnych krajach wykonuje się do 12 tygodnia, ale według ciebie antynataliści są na tyle tępi, że nie umieją wykonać zabiegu do 27. Napisz jeszcze, że jako antynatalistka nie powinnam wychodzić z domu, bo jeszcze mnie ktoś zgwałci, zajdę w ciążę, a następnie będę mieć 10 nieudanych
@Klusiu_: Jak niskie trzeba mieć IQ żeby twierdzić że zrobienie dziecka mając 100% pewność jego cierpienia i postawa antynatalistyczna to jedno i to samo to nie pojmuję xD
Nwm jak wam ale mi sie czasem przykro robi jak sobie pomyśle jakie "atrakcje" w życiu mogą mnie jeszcze spotkać (choroby, niepełnosprawność, bezdomność, wypadki, wojna) a to wszystko to ma być prezent dla mnie, żebym mógł doświadczyć tych miłych chwil ;) których kur*a nigdy nie potrzebowałem, nie chciałem i doskonale bym sobie bez nich poradził.
@lord_xenu: No i mamy tu empatycznego natalistę. Zdawanie sobie sprawy, że prawdopodobnie czekają nas okropne rzeczy jak choroby, wypadki czy wojna oznacza że jesteśmy dzieciakami xD.
Przypomniało mi się jak kilka lat temu angora opublikowała porady jak nie dać się depresji. Wśród nich było "urodź dziecko" XD. Czy można zrobić dziecku coś piękniejszego niż zagrać w ruletkę dając mu 'dar' życia i dodatkowo przekazać swoją depresję? Dziecko na pewno będzie w przyszłości bardzo za to wdzięczne. Depresja rodzica to koszmar, który sama przeżyłam jak mój nieżyjący już tata dzień w dzień wydzwaniał gadając, że jest śmieciem i się
@pangkor: No tak, definicją antynatalizmu jest pogoń za karierą, netflix i podróże. Sprawdź wikipedię przed pisaniem takich wysrywów i jeszcze upośledzonym tagowaniem. Antynatalizm to postawa etyczna, która nie łapie się do żadnego lewactwa i prawactwa. https://pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm proszę, wskaż te fragmenty o podróżach, hobby i karierze
@Jonakk: W sumie zawsze może być gorzej, ja mam umowę o praktykę absolwencką dzięki czemu mogą mi płacić poniżej minimalnej, a i tak jakbym nie miała wcześniej doświadczenia to by mnie nie wzięli
@mirko_anonim: Post tak słaby, że nawet wstydzisz się go napisać spod swojego nicka na wykopie. Marny bait, a jak faktycznie interesuje cię odpowiedź na twoje punkty to @Klusiu_ już wyjaśnił
Jeśli 15 latek potrzebuje nawet 10 godzin snu (ja zawsze potrzebowałem dużo) to czemu lekcje były ustawiane na godzinę 7 w szkole także musiałem wstawać o godzinie 6.00
Czy Ci ludzie wyobrażali sobie że taki 15 - 16 latek ma się kłaść do łóżka o godzinie 19 ?
@galek: Niestety, kiedyś czytałam dyskusję na ten temat to reakcje boomerów są po prostu przerażające, powiedzą że wystarczy iść wcześniej spać zamiast siedzieć w telefonie i oni jakoś wstawali o 5 jak byli młodzi
No jak ją tak mogę być antynatalistką i marnować moje geny, przecież mogłabym mieć takie śliczne dzieci. Wygląd jak wiadomo rozwiązuje w życiu wszystkie problemy i moje dzieci nigdy nie doświadczyłyby cierpienia. #antynatalizm
@garrincha94: Chore to jest skazywanie innych na egzystencję, W SZCZEGÓLNOŚCI w bardzo złych warunkach jak pisałam w poście o wojnie, obozach itp. Wolę być sama niż z natalem
@BeHappy: Nie znam się na buddyzmie, ale nie wierzę w żadne bajki, na które nie mamy żadnych dowodów czy przesłanek (bóg, życie po śmierci, reinkarnacja, magia, astrologia itp). Taka wiara bierze się z psychologicznej potrzeby człowieka i strachu przed śmiercią, który wszyscy mamy zaprogramowany, a nie z tego że takie rzeczy faktycznie istnieją. Druga sprawa jeśli nawet założysz, że jest życie po śmierci to antynatalizm powinien być jeszcze silniejszy. Jeśli
@fizzly: Poprosiłam amebę o dowody na boga jak jest taki wierzący, odpisał że to nie jest rozmowa na odległość to odpisałam, że spotkania nie będzie xD
Na razie wojnę mamy za wschodnią granicą, jeśli kiedyś przeniesie się do Polski to ciekawe ilu natalistow Polsce, którzy zostaną wysłani na front sobie pomyśli "ehh, piękne to życie, jak wrócę z okopu to zrobię sobie kolejne dziecko :)"
Czasem nawet z ust tych którzy deklarują że są antynatalistami pada stwierdzenie - niech każdy robi co chce.
Wydaje mi się, że to wynika z tego jak bardzo liberalizm przenikł do myślenia ludzi. "Niech każdy robi co chce", no o ile nikogo nie krzywdzi albo co najwyżej siebie to się zgadzam, ale stosowanie tego do kwestii, które jak najbardziej podlegają moralnej ocenie np. prokreacja czy wykorzystywanie zwierząt to dawanie ludziom
#weganizn #wegetarianizm Może mi ktoś wytłumaczyć jedną rzecz? Weganie nie jedzą m.in jajek czy nie piją mleka krowiego. Ogólnie weganizm jest uzasadniany tym, że zwierzęta cierpią. Przecież jak się krowy nie wydoi to ona cierpi wtedy, a kury same znoszą jajka bo taka jest biologia, więc czym dla wegan jest uzasadniony brak jedzenia jajek i picia mleka?
@Marktrel299: Tylko weganie nie postulują wymarcia wszystkich zwierząt, tylko żeby zaprzestać je hodować. Nie ma opcji żeby zwierzęta, które ludzkość z-----a genetycznie były super szczęśliwe.
@Marktrel299: Oczywiście, że nie są szczęśliwe, ale ogół wegan nie postuluje ich wymarcia. Poza tym wedle moich obserwacji całkiem niemała część wegan chce się rozmnażać, co również przeczy temu, że twierdzisz że weganie to tak naprawdę antynataliści, kiedy antynatalistów wśród wegan jest mało
@kjubikul: Ideologię xD no niech ci będzie. Są, ale niestety ciężko znaleźć. Jak założyłam konto na veggly (portal randkowy dla wegan) to na początku wlatują może 3 pary, a potem cisza. Szukanie gdzie indziej to dramat jak na załączonym wyżej obrazku.
@cocklush69: Jak ktoś już został zrobiony przez dwójkę natali to musi uczestniczyć w ruchu drogowym, żeby móc funkcjonować. Kolejny argument przeciwko rozmnażaniu
@cocklush69: To jest ich wina że sprowadzili cię na świat, gdzie takie rzeczy się dzieją. Można powiedzieć, że są pierwotną przyczyną rozjechania przez auto.
Moje ulubione to: "każdy musi to przeżyć" lub "nie narzekaj bo szkoła to pikuś - pójdziesz do pracy to zobaczysz" lub "ten rok będzie dla ciebie wyjątkowo ciężki i wymagający" - powtarzane co roku xD
A i jeszcze z takich moich obserwacji za dzieciaka wynikało że odkad poszedłem
Od słuchania tego za każdym razem jak miałam jakiś problem zaczęłam myśleć "no fajnie, ale ja się na ten świat nie pchałam" i były to początki antynatalistycznych przemyśleń.