@MAXIMUStheknight: Sama długo byłam wegetarianką, ale z etycznego punktu widzenia weganizm to jedyne dobre wyjście. Chociażby jak jesz jajka to płacisz za macerowanie kurcząt.
@MAXIMUStheknight: Rozumiem, miałam podobny problem, z mleka i jogurtów jakoś się przestawiłam na alpro, ze słodyczy ciężko mi było zrezygnować, ale w sumie odzwyczaiłam się, czasami kupię wegańskie
Coraz gorzej ze mną ostatnio. Mam problem żeby się zmotywować do podstawowych rzeczy, mogłabym leżeć w łóżku i nie wstawać, ewentualnie chodzić bez celu po pokoju. W nocy mi się śni, że całkowicie oszalałam i współlokatorka przychodzi do mojego pokoju mnie udusić. Ech... #depresja #zalesie
Protest niezłomnych obrońców zwierząt w Olsztynie: @PaniWeganka @_vegan_joan_ i inni Protesty w sklepach futrzarskich OCHNIK odbywają się co chwila. Tutaj na kanał wstawiam tylko małą część z nich. Tylko w ten weekend protesty w 4 miastach! OCHNIK WYCOFAJ FUTRA ZE ZWIERZĄT!
@r102: A możesz mi powiedzieć skąd wziąłeś taką informację, że zwierzęta na fermach futerkowych są dobrze traktowane i nie odczuwają stresu? Z chłopskiego rozumu?
Zdarzało się wam mieć sytuacje np. w pracy kiedy trzeba gratulować komuś spłodzenia dziecka? Jak się wtedy czujecie i jak sobie z tym radzicie? #antynatalizm
@666-666: jesli ktos oczekuje gratulacji bo kogos zalal albo zostal zalany, czyli to samo co robia wszystkie zwierzeta od kiedy ta planeta istnieje to jest n---------y
Jprdl... aktywizm w słusznej sprawie zniweczony bo
Silna, wolna, niezależna
Więc spermiarzu sypnij hajs XD
Teraz to wszystko wygląda jakby TheWeganka chciała zdobyć zasięgi przed zarabianiem na pokazywaniu cipska na onlyfans. Bardzo wiarygodnie, brawo, brawo, na pewno to dobrze wpłynie na wizerunek weganizmu. https://www.youtube.com/watch?v=dld5cG30UxQ #weganizm
@666-666 a wpłacałaś jej pieniądze na jej działalność? Chyba zdajesz sobie sprawę, że produkcja piosenek i filmów na tak profesjonalnym poziomie jak ona to robi i z taką częstotliwością to praca na pełen etat?
Czym kierują się weganie decydujący się na dzieci? Jak można dostrzegać ogrom cierpienia u zwierząt i mimo to robić nowych ludzi, którzy sami będą cierpieć i zadawać cierpienie innym istotom? #weganizm #efilizm #antynatalizm
@666-666: Bo tak samo jak nataliści uważają, że szczęście w życiu przeważa bądź usprawiedliwia cierpienie.
Jeszcze można argumentować za antynatalizmem u wegan w sposób taki, że istnieje duża szansa na to, że ich potomstwo porzuci weganizm i w ten sposób stworzy się całe niewegańskie pokolenie osób przez co będzie więcej cierpienia zwierząt. Nie jest to argument idealny, bo bazuje mocno na negatywnym utylitaryzmie, więc argument nie dotyczy ludzi, którzy są
Jeszcze można argumentować za antynatalizmem u wegan w sposób taki, że istnieje duża szansa na to, że ich potomstwo porzuci weganizm i w ten sposób stworzy się całe niewegańskie pokolenie osób przez co będzie więcej cierpienia zwierząt.
Podejrzewam, że odpowiedzieliby coś w stylu że na pewno nie, bo wychowają swoje dzieci na wegan. Tak samo jak katolicy myślą, że wychowując dziecko na katolika to będzie wierzyć całe życie, a
Moja wspaniała matka nie dość, że sprowadziła mnie na ten padół bez mojej zgody to teraz chce się mnie wyrzec i wydziedziczyć, bo nie pomodlę się za nią po śmierci. Według niej jak nie chodzę do kościółka to jakichkolwiek wartości brak i bez modlitwy nie ułoży mi się w życiu. Dziękuję mamo za to poczucie odpowiedzialności za świadomy byt, który sprowadziłaś na ten gówniany świat, dzięki za wyrzekanie się mnie w momencie,
@666-666: Ja właśnie skończyłem 49. To musi być jakiś inny region Polski bo u siebie w zachodniopomorskim nie spotkałem religijnej osoby w moim wieku ani starszej. Owszem niektórzy chodzą do kościołów ale jakoś tak bez większego zaangażowania.
Zastanawiam się co musiałoby się stać, żeby ktoś będący antynatalistą zrobił w przyszłości dziecko. Jeśli zachowa swoje poglądy, że sprowadzanie na świat nowej istoty, która będzie doświadczać cierpienia jest niemoralne, a mimo to go zrobi to byłby w swojej własnej ocenie skrajnym egoistą i s--------m. A co musiałoby się stać, żeby zmienił poglądy i stwierdził, że prokreacja jest dobra? Że warto kogoś bez jego zgody sprowadzić na ten świat? Nic sensownego nie
A co musiałoby się stać, żeby zmienił poglądy i stwierdził, że prokreacja jest dobra?
Dlatego jestem zdania, że 99% postów w stylu "byłem antynatalistą-już nie jestem" jest fejkiem a osoby które je piszą albo nigdy nie były antynatalistami (i nie są tego świadomi) albo w pełni świadomie chcą wzbudzić jakąś sympatie żeby przekonać nas do swoich natalistycznych poglądów.
Na antynatalistyczne wpisy częstą reakcją jest sugestia wizyty u psychiatry. Tylko co według natalistów taka wizyta ma u nas zmienić? To ma być argument przeciwko antynatalizmowi? Psychiatra przepisze leki na wychwyt serotoniny i/lub dopaminy, co w konsekwencji powinno doprowadzić do lepszego samopoczucia. Nie sprawi to, że cierpienie zniknie ze świata ani nie zmienimy poglądów o 180 stopni i nie zaczniemy płodzić nowych niewolników. Fakt istnienia takich problemów psychicznych jak depresja i konieczności
Tylko co według natalistów taka wizyta ma u nas zmienić?
nic. to nie jest sugestia, to atak personalny. to nie jest porada, to ma zdewaluować to co piszesz bo jesteś wariatem a z wariatami nie ma sensu ani dyskutować ani traktować poważnie tego co piszą - bo to co piszą jest wynikiem bycia wariatem. @666-666:
@Mega_Smieszek @JasnyBanan Wręcz przeciwne, często się z czymś takim spotykam, usłyszałam kiedyś, że to że nadal żyję oznacza że jestem niekonsekwentna we własnych poglądach.
Skoro większość ludzi zgadza się ze stwierdzeniem:
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka
to w jaki sposób tłumaczą sobie narzucanie życia komuś innemu? Tworzenie nowego świadomego bytu bez jego zgody nie jest wykraczaniem poza własną wolność? #antynatalizm
@Project_Im_Not_Going_In: Można uważać własne życie za fajne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego ile jest cierpienia na świecie i nie narzucać nikomu tego życia. To zawsze będzie wykraczanie poza własną wolność
W dzieciństwie i latach nastoletnich moja babcia na wszystkie moje problemy odpowiadała:
Nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo.
Szkoda tylko, że nigdy nie przeszło jej przez myśl, że do egzystowania w tym świecie zostałam zmuszona przez dwójkę ludzi, którzy pewnego dnia ruchali się bez zabezpieczenia. Nikt mi nie przedstawił żadnych warunków przed moimi narodzinami, nie spytał czy godzę się na to, zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Niestety nataliści tacy jak moja
Jeśli się decydujesz na dzieciaka to dla mnie to jest właśnie obietnica, że zrobisz wszystko żeby mu było łatwiej. Oczywiście obietnica, której nie można spełnić, bo to loteria, ale zrzucanie z siebie odpowiedzialności "nikt nam nie obiecywał,że będzie łatwo" jest słabe. Natrzaskać dzieciaków, a potem radźcie sobie sami.
Co dzieje się w głowach chrześcijan, kiedy religia z jednej strony nakazuje rozmnażanie, a jednocześnie jest znaczące ryzyko spłodzenia człowieka, który nie tylko będzie cierpieć na ziemi, ale po śmierci będzie przeżywać wieczne męczarnie w piekle? Co gorsza według tej pięknej religii do piekła można trafić nawet będąc całkowicie niewinnym, nikt nieochrzczony nie może zostać zbawiony, przez co śmierć przed narodzinami lub jako dziecko przed chrztem z automatu skutkuje piekłem. Nie ma
~ Rodzic jest odpowiedzialny za wszystko, co spotyka dziecko w życiu
To jest tylko i wyłącznie twoja opinia, i do tego całkowicie błędna [...] z punktu widzenia [...] logiki
@xyzzy: Istota rozmnażająca powoduje zaistnienie istoty powstającej w wyniku rozmnożenia i tym samym doprowadza do uruchomienia zdeterminowanego ciągu zdarzeń dotyczących zaistniałej istoty, w związku z czym jest logicznie odpowiedzialna za wszystko, co dotyczy powstałej istoty w trakcie jej wymuszonej egzystencji.
Just because something is legal and we have the ability to do it, doesn't mean we should
⠀Negative utilitarian, antinatalist, efilist, misanthropist, vegan, atheist, anti-liberal
źródło: 9fx7dc
Pobierz