Boomerzy powinni być zwalniani z #pracbaza z kilku powodów.
1. Dla nich istnieje tylko praca z biura.
2. Namawiają na integracje i chlanie alko co tydzień. Jakby nie mieli znajomych a ich każdy dzień kręcił się dookoła alko.
3. Zbereźne żarty i podryw dziewczyn na porządku dziennym. Praca to jedyna szansa na kontakt z kobietą powyżej 6/10.
4. Wolno pracują, robią milion niepotrzebnych spotkań.
1. Dla nich istnieje tylko praca z biura.
2. Namawiają na integracje i chlanie alko co tydzień. Jakby nie mieli znajomych a ich każdy dzień kręcił się dookoła alko.
3. Zbereźne żarty i podryw dziewczyn na porządku dziennym. Praca to jedyna szansa na kontakt z kobietą powyżej 6/10.
4. Wolno pracują, robią milion niepotrzebnych spotkań.





























Mam wrażenie że największa zmiana zaszła na polu szacunku i upodmiotowienia. Kiedyś ten mały człowiek to był z założenia "gnój" który miał prawo być cicho, musiał za to bezwzględnie słuchać i szanować starszych. To prowadziło niejednokrotnie do ogromnych nadużyć ze strony dorosłych a także traum tych dzieci gdy już dorosły.
Dawniej się mówiło głównie o obowiązkach
NIGDY w historii ludzkości zwiększenie zarobków ani poprawa dostępności mieszkań nie poprawiła dzietności.
To jest jakiś dziwny błąd poznawczy. Ludzie sobie myślą "nie mam dzieci bo nie mam warunków, ale jakbym miał to bym kindermachen aż furczy".
No ale dane makro są nieubłagane.
Większy dostatek nie zwiększa urodzeń. Nigdy i nigdzie