Wpis z mikrobloga

✨️ Jak być szczęśliwym jako przegryw po 30-tce?
Czy da się być szczęśliwym jako #przegrywpo30tce? Ja zazdroszczę ludziom którzy mają pozytywne myślenie, umieją się uśmiechać do ludzi i wgl mają powód żeby się uśmiechać. No bo jak być szczęśliwym kiedy przez całe życie mieliśmy negatywną walidacje? Tzn. brak kolegów bo nie umiałem być na tyle przebojowy, odrzucenie ze strony kobiet, tysiące nieudanych prób poznawania. Za sam wygląd ludzie potrafią odrzucić albo odtrącić a takie braki społeczne ciągną się za tobą do końca życia, już nie mówiąc o braku spełnienia podstawowych potrzeb człowieka takich jak relacje, przyjaźń, miłość, akceptacja, przynależność. Wiele razy słyszałem od matki albo na wykopie "przecież jesteś dorosły i możesz robić co chcesz" - ale przecież to myślenie życzeniowe. Jak na zawołanie mam znaleźć sobie nowe relacje albo miłość życia? albo jak na zawołanie miałbym nadrobić stracone lata młodości kiedy człowiek potrzebuje przeżyć pewne rzeczy żeby potem normalnie funkcjonować? Tak jakbym do tej pory nie próbował nic a w pracy nawet proponowałem typom wyjście pograć w piłkę to każdy zajęty. Zresztą widzę że jak ktoś ze mną rozmawia to tylko z grzeczności i nic z tego nie wynika ale może to specyfika relacji w pracy. Jasne że mogę iść na spacer, rower ale jak creep mam zagadywać ludzi czy chcą się kolegować?

#depresja #psychologia #feels #psychiatra #samotnosc #przegryw #blackpill #niebieskiepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: Blakpyl do wora, wór do jeziora

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

mirkoanonim - ✨️ Jak być szczęśliwym jako przegryw po 30-tce? Ⓘ
Czy da się być szczęś...

źródło: mr-robot-had-me-from-the-very-beginning-but-this-scene-v0-eiytzric77191

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Ja też mam takie życie, a po prostu postanowiłam je zaakceptować. I warto zadać sobie solidne pytanie, DLACZEGO nie nawiązujesz normalnych relacji. Człowiek nie żyje w próżni, a relacje są dwustronne. To, że jesteś z przypadku z kimś w tej samej firmie nie znaczy, że te osoby będą widziały w tobie coś interesującego. Każdy ma swoje życie. I zdrowie jest oddzielanie roboty od przyjaźni. Jak potrzebujesz faktycznie możliwości przebywania
  • Odpowiedz
@MojaTorebka:

Ja tak znalazłam dziewczyny do chodzenia do kina i na koncerty, planszówki i wakacje dla singli.

Jednak warto zachować ostrożność w dawaniu takich porad, bo w zależności od tego jak dynamiczny jest op, może się on zwyczajnie odbić od danej grupy i jeszcze bardziej zniechęcić
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie da się. Ze smutku ci się mózg zmienia i jest over

Zmniejszenie hipokampa (centrum pamięci i emocji):
Hipokamp odpowiada za zapamiętywanie oraz regulację nastroju. Długotrwały, wysoki poziom stresu i depresja powodują obumieranie komórek nerwowych w tym obszarze. Efekt? Problemy z pamięcią, trudności w przyswajaniu nowych informacji i utrata poczucia "zakotwiczenia" w czasie.

Kurczenie się kory przedczołowej
  • Odpowiedz
@Mechamaru: Aha, czyli napisanie, że ktoś się ogłosił, że szuka towarzysza na seans, koncert, a ja się zgłosiłam, co potem poskutkowało, że z tymi samymi osobami poszłam gdzieś jeszcze wiele razy, to z mojej strony jakaś porada? Nie daj boże jeszcze się chłop zabije, bo mu pokazałam swoją historię z ostatniego roku. I nie ma znaczenia, że przecież pytał, jak można znaleźć relacje…
  • Odpowiedz
@Mechamaru: W czym tę ostrożność mam zachować? Chciałam iść na koncert, a głupio tak samej w tłumie stać, więc poszłam z grupką nieznajomych, którzy byli w identycznym położeniu, na przykład z innych miast przyjechali. Nie wiem, jakie ty masz oczekiwania co do relacji z ludźmi, ale najwyraźniej porządnie zaburzone, skoro wydaje ci się, że spotkanie z losową grupą osób w celu realizacji konkretnej aktywności (!) ma skutkować niewiadomo czym (bo
  • Odpowiedz
@MojaTorebka: Piszesz pod wątkiem gościa, który dosłownie zaznaczył, że

brak kolegów bo nie umiałem być na tyle przebojowy

Możesz nazywać to fobią społeczną, ale po prostu nie każdy ma na tyle odwagi/dynaminy/przebojowości, żeby wyjść do kompletnie obcych sobie ludzi, zagadać i z biegu realizować konkretną aktywność
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jedyna rada dla chłopa to całkowita zmiana otoczenia. Nie potrzebują cie tutaj to szukasz innego miejsca i tak do skutku. Może nawet trzeba zmienić kraj albo kontynent. Ale to nie jest łatwe i nie każdy tak potrafi szukać swojego miejsca. Większość osiada w jednym miejscu i urządza się w tej beznadzieji.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie zakładaj, że ktokolwiek w życiu cokolwiek ci da. Dopóki twoje "szczęście" opiera się na czymś, co wymaga dobrej woli innych ludzi (czyli wszystkie twoje przykłady), dopóty będziesz nieszczęśliwy.

Zaplanuj sobie np., że przynajmniej celujesz w FIRE i realizuj konsekwentnie ten cel. Dla siebie.
  • Odpowiedz
@Mechamaru: A ja mu dosłownie napisałam, że „ Ja też mam takie życie, a po prostu postanowiłam je zaakceptować.” Dalsza dyskusja nie ma sensu, bo masz klapki na oczach i jesteś z tych, którzy coś sobie wymyślą i nic do nich nie dociera. Wielokrotnie rozmawiałam tu z ludźmi w podobnej sytuacji i wymieniałam się historiami, które spowodowały, że znaleźliśmy się w danym położeniu. Było to ciekawe i budujące, pomogło mi
  • Odpowiedz
@MojaTorebka:

bo masz klapki na oczach i jesteś z tych, którzy coś sobie wymyślą i nic do nich nie dociera.

Zwyczajnie w moim przypadku metoda "wyjdź do ludzi" nie zadziałała, i to wszystko, tylko tyle
  • Odpowiedz
@Mechamaru: Kurde bela, ale ja nie dawałam nikomu takiej rady!!! Leczę się na kolejny epizod depresji i się mądrości w stylu „po prostu zrób to i to” nasłuchałam. Ja gościowi napisałam, że jeżeli faktycznie zależy mu na kontaktach z ludźmi (a pisał, że bez skutku inicjował rozmowy i wyjścia w pracy), to niech nie szuka punktu zaczepienia wśród znajomych osób, z którymi nie ma zbyt wiele wspólnego, a dołącza się
  • Odpowiedz
@MojaTorebka: Na koniec dnia każde z nas ma swoje własne doświadczenia. Zrobiłem dokładnie to, co Ty napisałaś, wszedłem na fejsa, poszukałem grupy w najbliższym mieście, na której ludzie się skrzykują i dołączyłem. Po czym grupa najzwyczajniej w świecie mnie nie zaakceptowała, nie byłem mile widziany, zostałem potraktowany jak piąte koło u wozu. Niczego Ci nie wmawiam, nijak nie pouczam, po prostu nie zawsze jest to skuteczne
  • Odpowiedz
@Mechamaru: A kto powiedział, że zawsze? Napisałam w pierwszej wiadomości, że relacje są obustronne i nikt nie ma przymusu danej osoby polubić. Niektórzy ludzie po prostu nie są fajni i nie spędza się z nimi miło czasu. Może to jesteś ty. Musisz mieć problem, skoro obcy ludzie szukali kogoś do dołączenia do ich grona, a tobie kazali spadać XD Skoro sobie utworzyłeś w głowie, że pójście do obcych osób poskutkuje
  • Odpowiedz
@tomek001Hej: bardzo ładny komentarz, objawy jak u mnie po dekadach strachu, izolacji. Też problemy z pamięcią, stres, nadciśnienie, prokrastynacja, brak możliwości skupienia się, miałem etapy, że bałem się wyjść z domu
  • Odpowiedz