Wpis z mikrobloga

@ukojenie: ciekawe jakie jest źródło, skąd autor ma o tym wiedzę czy przeanalizował dochody hotelów czy po prostu pisze z d--y jak co drugi tfu dziennikarz
  • Odpowiedz
@DonTadeo: już bez przesady. Od lat poza wakacjami “retro” - cóż za określenie, urlop drugi mam w hotelach.

Nie zdarzyło mi się zapłacić więcej niż 3000 zł od osoby za nocleg za 9-12 dni.

Wystarczy sprawdzać wcześniej oferty, rezerwować wyprzedzeniem. No i nie wybierać Polski.

Na wakacje w Polsce pojechałem ostatni raz w 2021 i. IE dość że było drogo to jeszcze problemy z hotelem, nieświeżą ryba w “restauracji”, próba
  • Odpowiedz
@ja_jesio_ne: Niestety tak jest. Co roku chce się wybrać pod większy namiot. Kilka dni tu, kilka tam. Jak się policzy wszystkie koszty to nagle się okazuje, że wakacje w Egipcie czy Turcji są niewiele droższe (na granicy 100-200zł za osobę).
  • Odpowiedz
@ukojenie: tak, tak, to już znamy - Polacy uwielbiają stare samochody, małe mieszkania, kiepskie jedzenie a teraz jeszcze wakacje w namiocie zamiast hotelu.
  • Odpowiedz
@ukojenie: bieda jest dziś retro ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak będą musieli pożyczać worek węgla od sąsiada „do dziesiątego”, założą ciuchy po synu sąsiadki, a na ulicy będzie strach chodzić, szczególnie z czymś wartościowym, to pewnie będą wniebowzięci :D
  • Odpowiedz
@DonTadeo: retro pensje to i retro wakacje ( ͡° ͜ʖ ͡°). A tak serio to nie jestem pokoleniem Z, nie wiem czy sie lapie na milenialsa, ale mnie tez zmeczylo allin i latanie na drugi koniec swiata, moze w namiocie nie spie ale zdecydowanie zmienilem typ wypoczynku na taki, ze musze miec wygodnie gdzie sie wyspac i jest to moja baza wypadowa, zamiast siedzenia w hotelu
  • Odpowiedz
@ukojenie: Ja mam takie odczucie, że starsze pokolenie, które dużo zapieprzało i pracowało fizycznie preferuje wakacje typu leżenie na miejscu. Młodsze, które częściej siedzi w biurze woli się ruszyć. To, że nie wybierają wycieczek objazdowych wynika już z analizy kosztów (są droższe niż siedzenie w kurorcie przez tydzień).
  • Odpowiedz