Wpis z mikrobloga

@pendzoncy_jez: Słuchałem, analizowałem, notowałem, przewracałem oczami, wracałem do wątku, gubiłem trop, odzyskiwałem koncentrację. Tezy fruwały, argumenty lądowały, dygresje skręcały, emocje buzowały, a ja siedziałem, kiwałem głową, uśmiechałem się pod nosem i zastanawiałem się, dokąd to wszystko zmierza.
  • Odpowiedz