Aktywne Wpisy

WielkiNos +242
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Whiskeyjack29 +41
Napisałem sobie posta że zarabiam 13 500 netto, czyli 22 000 brutto a pracodawca daje 26 500 + benefity pozapłacowe powiedzmy łącznie 27 000 i ciężko z zakupem mieszkania w Warszawie (w której pomimo mojej niechęci do tego miasta dla bezpieczeństwa zostać muszę, bo zdalna to 5% obecnego rynku). Ile się wylało boomerstwa że wcale nie jestem w top 10% zarobków, że co ze mnie za IT skoro dostaje takie grosze, że





Czemu zazwyczaj hejtuje się osoby wierzące? Ja nigdy nie byłem wierzący ale generalnie z wiekiem jak widzę to tempo życia, praca, nowe technologie, rozwój, AI to wcale się nie dziwię że ktoś poczuje zewnętrznego bodźca żeby zachować spokój albo świadomość że ktoś nad nim czuwa. Znam np ludzi którzy bardzo dużo pracują, ogarniają skomplikowane tematy ale muszą to rozładować w alko albo inne u----i. To chyba lepiej i zdrowiej mieć oparcie w jakiejś religii. Ja myślę że człowiek jest nadal prostą istotą ale tempo życia jest tak duże że mózg nie nadąża za tym i wariuje. Sporo osób teraz ma problemy psychiczne a jeszcze izolacja, #samotnosc, życie w sieci, #socialmedia.
#religia #chrzescijanstwo #katolicyzm #przegryw #depresja #kosciol #psychologia #zdrowie #psychiatra
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
U mnie to wynikało z tego że było mi głupio że kiedyś byłem wierzący i chciałem w taki sposób jakoś oficjalnie pożegnać się z tym.
Dodatkowo szczerze uważałem wiarę w wydaniu katolickim za bardzo szkodliwą a instytucje kościoła za organizację zbrodniczą.
Do tego jeszcze chęć bycia edżi - no i właśnie ten
@mirko_anonim: Myślę, że często nie chodzi o samą wiarę, tylko o hipokryzję. Jeśli ktoś publicznie podkreśla, że jest wierzący i poucza innych, to ludzie naturalnie oczekują, że będzie też żył zgodnie z zasadami, które głosi. A kiedy pojawia się ogromny rozdźwięk między deklaracjami a rzeczywistością, rodzi się frustracja i krytyka. Kryzys zaufania wobec Kościoła też nie wziął się znikąd. Wiele osób widzi, że nawet