Wpis z mikrobloga

✨️ Myśli o śmierci - czy to norma?
Myślicie czasem o śmierci? Nie przeraża was to? Na codzień się tym kompletnie nie przejmuje a nawet bagatelizuje to. Piwko po pracy, czasem niebezpieczna jazda autem, śmieciowe jedzenie, marnowanie czasu i jakoś leci. Ale bywają momenty i pamiętam że już miałem tak za dzieciaka, kilka razy do roku i zawsze jak leżę w łóżku. Jest godzina pomiędzy 2-3 rano i ja jestem kompletnie wyciszony bo prawie śpię albo lekko się wybudziłem, zero myśli, kompletna pustka i cisza. W tym momencie nagle dopada mnie świadomość że przecież ja kiedyś umrę, że śmierć to coś realnego. Uświadamiam sobie w sekundę że to nie jest żadna gra czy film, jest tylko jedno życie i to kwestia czasu kiedy umrę. Nie ma nic potem, nie będzie drugiej szansy. Zaczynam panikować i dostaje lekkiego paraliżu z przerażenia. Ktoś też tego doświadcza?

#przemyslenia #smierc #depresja #niebieskiepaski #rozowepaski #doomer #feels #zycie #filozofia #przegryw

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

mirko_anonim - ✨️ Myśli o śmierci - czy to norma? Ⓘ
Myślicie czasem o śmierci? Nie pr...

źródło: YYY3oTGC2r1o

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślicie czasem o śmierci? Nie przeraża was to?


@mirko_anonim: Przeraża. To raczej naturalne. Życie to dar. Musisz zrobić wszystko żeby przeżyć je najlepiej jak się da i pogodzić się, że prędzej czy później dobiegnie końca. Nic z tym nie zrobisz.

Posiadanie dzieci tu trochę pomaga bo jak zdychasz to czujesz jakbyś zostawiał na tym świecie cząstkę siebie i tak to się kręci właśnie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Codziennie myślę o śmierci i nie specjalnie się jej boję. Gdybym nie miał dla kogo żyć to bym jej szukał np. na froncie w UA. Chciałbym odejść w jakiś chwalebny sposób. Tylko, że ja wiem, że po drugiej stronie spotkam Jezusa i bliskich, którzy będą tam wcześniej. Jedyne czego się boję to konsekwencji moich grzechów.
  • Odpowiedz