@Kuzguwu: to zależy. U mnie to wygląda tak, że kiedy dobrze mi się leży to wstanę po 18 i wtedy jest jak piszesz, ale to odstępem od reguły bo z wstaje po 14, 15 kiedy kładę się spać między 08:30, a 09:00. Są tacy co nie śpią po ostatniej nocnej zmianie, ja do nich nie należę. Stopery do uszu i śpię jak niemowlę.
@Berkel_88: jako student pracowałem na nocki i nigdy nie moglem uregulować zegara biologicznego. Po robocie albo spalem krótko i po przebudzeniu nie moglem już zasnąć, czyli byłem przez resztę dnia zmęczony. Albo tak mnie ścinało, że przysypiałem większość dnia i nie miałem czasu już nic załatwić.
@Pomarancza_2310: pełna zgodna, że jest to najgorsze guwno. Ty miałeś gorzej, bo jeszcze musiałeś ogarniać studia. Nie liczę już ile to już lat, pewnie 8 jak pracuje w kołchozie na 4 brygadowce. Wiesz, nie jest tak w 100% jak pisałem, nie tak dawno miałem jak Ty budziłem się około 11, czując jakby to była godzina 16 z przeczuciem, że się wyspałem ale po kilkunastu minutach dopadał mnie tryb zombi. Miałem
@Pomarancza_2310: nie, praca na rotujące zmiany to największe g---o. Nocki są zajebiste, ale nie dla każdego. No i trzeba mieć chatę na to przygotowaną. Dobre, szczelne okna, klima latem, rolety itd.
Ja sobie ceniłem to, że można tak wyregulować zegar biologiczny, by wykorzystywać dzień
@jabol6000 j-----m jakiś czas na nocki, chodziłem spać o 7-8, wstawałem 15-16 i resztę popołudnia chodziłem jak struty. A o 23 powrót na kolejną( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
@jabol6000: jak się j---e w kołchozie przy maszynie to nocki na pewno są c-----e. Ja pracuje też na nocki w biurze i jest w pytę. Cisza spokój, nic się nie dzieje. Polecam.
Ale żeby nie było tak kolorowo to i tak uważam, że praca sama w sobie na kapitalistę to chujnia z grzybnią. Nieważne w dzień czy w nocy.
@Pomarancza_2310: zależy dla kogo, jak ja przed 2 lata pracowałem z teamem z USA zdalnie i musiałem robić nocki to czułem się dużo lepiej niż teraz pracując 10-18. Zaczynasz robotę już po całym dniu, wszystko co trzeba było jest już zrobione. Przed tobą tylko praca i sen.
@Berkel_88: @dafto @Pomarancza_2310 W takim mieszanym trybie z nockami pracuje już ładnych kilka lat i z moich odczuć wychodzi że to g---o jest. Wszystko zależy jak bardzo na nocce się nabiegasz to później pół dnia prześpisz a pozostałe pół chodzisz jak struty. Jak było lajtowo to jakoś jeszcze ujdzie ale zegar rozregulowany do tego stopnia że zasypiam w okolicach 23-24 czasem później a pobudka o 5 (jak na
@jabol6000: Lepiej za minimalną ulice zamiatać niż dymać jakiekolwiek nocki. Przez kilka lat pracowałem na nocki z nieregularnym grafikiem i jak żyję to gorszego g*wna w życiu nie doświadczyłem. Dzień po nocce stracony bo człowiek nieprzytomny a po czasie problemy ze snem i zmęczenie, które się kumuluje i człowiek się do niego przyzwyczaja i zapomina jak to było normalnie być wyspanym i mieć energię.
źródło: 1000004221
PobierzNocki to najgorsze g---o.
@Pomarancza_2310: nie, praca na rotujące zmiany to największe g---o.
Nocki są zajebiste, ale nie dla każdego. No i trzeba mieć chatę na to przygotowaną. Dobre, szczelne okna, klima latem, rolety itd.
Ja sobie ceniłem to, że można tak wyregulować zegar biologiczny, by wykorzystywać dzień
Ale żeby nie było tak kolorowo to i tak uważam, że praca sama w sobie na kapitalistę to chujnia z grzybnią. Nieważne w dzień czy w nocy.
źródło: comment_1604092365jKpYRaelUAxjapchWgs5J2
Pobierz@Pomarancza_2310: zależy dla kogo, jak ja przed 2 lata pracowałem z teamem z USA zdalnie i musiałem robić nocki to czułem się dużo lepiej niż teraz pracując 10-18. Zaczynasz robotę już po całym dniu, wszystko co trzeba było jest już zrobione. Przed tobą tylko praca i sen.
XD
W takim mieszanym trybie z nockami pracuje już ładnych kilka lat i z moich odczuć wychodzi że to g---o jest. Wszystko zależy jak bardzo na nocce się nabiegasz to później pół dnia prześpisz a pozostałe pół chodzisz jak struty. Jak było lajtowo to jakoś jeszcze ujdzie ale zegar rozregulowany do tego stopnia że zasypiam w okolicach 23-24 czasem później a pobudka o 5 (jak na