Wpis z mikrobloga

@papiez_akrobata: I gitara, niech sobie wywalają miliardy na gniota, którego nikt nie będzie oglądał. Tylko irytujące są fikołki takich akrobatów jak Ty, że "to nie ma znaczenia". Jakby nie miało znaczenia, to reprezentacja w filmach odzwierciedlałaby demografię, a tak nie jest. Nikomu nie przeszkadza Samuel L. Jackson w roli Nicka Fury, który w komiksach jest biały. Przeszkadza obsadzanie słabych aktorów tylko dlatego, żeby spełnić jakieś rasistowskie normy DEI. A po
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: a potem robią z ludzi wariatów którzy mówią, że to jest spisek czyli to przepisywanie wszystkich popularnych seriali na nową modłe, żeby przypadkiem kolejne pokolenie nie nauczało sie wartości z tej klasyki, tylko jakiegoś woke g&na z nowomodnych seriali rebootów
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: ależ ten świat się zmienił. 30 lat temu normalnie zdecydowana większość amerykańskich aktorów była biała, bo większość populacji USA była biała. A teraz wszędzie wciskają te diversity itp. i co drugi aktor jest kolorowy, mimo że nie stanowią połowy populacji USA.
  • Odpowiedz