Wpis z mikrobloga

@rsrvo618 ja też. Po pracy mam ochotę jedynie na sen, w trakcie neetu prowadziłem intensywny tryb życia: książka, gry, filmy, muzyka, spierdotripy, sporadycznie wyjazdy do różnych miejsc. Inteligentni ludzie się nie nudzą i potrafią wykorzystać czas, który otrzymali. Jedyny minus to portfel, który nie jest studnią bez dna.
  • Odpowiedz
  • 2
książka, gry, filmy, muzyka, spierdotripy, sporadycznie wyjazdy do różnych miejsc. Inteligentni ludzie się nie nudzą i potrafią wykorzystać czas, który otrzymali.


@mr-dawid: u mnie z czasem czytanie było dla samego czytania. Jakaś forma eskapizmu. Do tego brak poczucia sprawczości.

Jedyny minus to portfel, który nie jest studnią bez dna.


@mr-dawid: dość istotny minus, bo ja podczas neetowanie obniżyłem poziom potrzeb do niebezpiecznego minimum, żeby właśnie nie widzieć, jak
  • Odpowiedz
@ja-jesio-ne: ja 18 miesięcy. Straciłem prawie wszystkie oszczędności, chociaż żyłem skromnie, ale było świetnie. Robiłem, co i kiedy chciałem. To jest ogólnie p--------e, że (w teorii) nie będziemy musieli robić, dopiero kiedy będziemy starzy i zgrzybiali.
  • Odpowiedz
  • 1
@Mysteri0nke: ja akurat nierobem nie jestem, ale ponieważ od dziecka musiałem pracować, to nie miałem odpowiednich warunków do pracy nad innymi sferami, o które powinni zadbać moi rodzice. Paradoksalnie jestem maszyną do zarabiania pieniędzy jednocześnie będąc przegrywem związkowo-emocjonalnym. Uprzedzę zarzut. Musiałem pracować nad sobą, żeby w ogóle nie skończyć jako #schizofrenia bo takie mam geny, które wzmacniało środowisko. Tak, to wszystko moja wina xD Ja się na ten
  • Odpowiedz