Aktywne Wpisy
StalkomirNowak +626
Na Wykopie same pesymistyczne treści, więc chciałem się pochwalić moim osiągnięciem.
Udało mi się stworzyć algorytm kompresji plików który zmniejsza ich wagę o 3%, ale za to sprawia że stają się one bezpowrotnie uszkodzone.
#programowanie #wygryw
Udało mi się stworzyć algorytm kompresji plików który zmniejsza ich wagę o 3%, ale za to sprawia że stają się one bezpowrotnie uszkodzone.
#programowanie #wygryw

Vanche +94
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





TVN wrzucił rolkę gdzie instruktor mówi o podstawach hamowania z ABS: https://www.facebook.com/reel/1465679281646828/
Omawia ten podstawowy błąd który robi z 80% kursantów na kusach doskonalenia jazdy - czyli za słabo cisną hamulec, który przy potrzebie awaryjnego hamowania należy cisnąć z całej siły (tak!).
I oczywiście jest to dobra rada, bo to jest sposób na najszybsze możliwe zatrzymanie samochodu z ABS w każdych warunkach - cisnąć hamulec z całej siły (nawet dużo większej niż ta potrzebna do uruchomienia ABS).
W komentarzach całe stado domorosłych fachowców naśmiewa się z tych porad, opowiadając swoje "miejskie legendy" o tym jak to oni potrafią hamować lepiej "na krawędzi zadziałania" ABS, biegami, czy jeszcze jakieś magiczne techniki przekazywane z dziada, pradziada co to Warszawą na taryfie jeździł.
A więc po kolei - żeby najszybciej zmniejszyć prędkość samochodu należy Z CAŁEJ SIŁY naciskać pedał hamulca. Nie ma żadnej innej możliwości skuteczniejszego hamowania w samochodzie z ABS. I z całej siły to właśnie z całej siły - tak żeby trzeszczał fotel i kolana.
Kiedy zmniejszać siłę hamowania? W sytuacji gdy naszym priorytetem staje się skręcanie i potrzebujemy tego bardziej niż hamowania.
ABS mimo że pozwala w pewnym stopniu skręcać nawet przy pełnym hamowaniu - nadal zdecydowany priorytet ma hamowanie.
To powoduje że skręcanie przy hamulcu w podłogę będzie bardzo ospałe i niezbyt skuteczne.
Jeśli jesteśmy gotowi poświęcić hamowanie na rzecz skręcania - wtedy zmniejszamy siłę hamowania.
Częstym błędem jak samochód "nie chce skręcać" jest przesadne, jeszcze mocniejsze skręcanie kół - to nie pomoże, wręcz zaszkodzi pogarszając i skręt i hamowanie. W dodatku jak nagle złapiemy tą przyczepność to auto nam nagle skręci w trudny do opanowania sposób.
Dlaczego "młodzi, dynamiczni, co ćwiczą zimą na ośnieżonych parkingach" twierdzą inaczej i opowiadają kocopoły o hamowaniu na granicy zadziałania ABS, albo nawet jeszcze słabiej?
Tu kłania się nasza percepcja siły hamowania.
Mało kto ma wyrobione poczucie prędkości "absolutnej" czy zdolności do porównania faktycznych opóźnień czy przyspieszeń.
Działa na nas cała masa innych bodźców które bardzo nas oszukują i powodują mylne wrażenia.
Nasz mózg się przyzwyczaja do pewnego stosunku siły z nacisku na pedał do spodziewanego opóźnienia.
Póki dochodzimy progu przyczepności zwiększając siłę hamowania to samochód hamuje tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale od progu przyczepności w aucie z ABS, jak wciśniemy hamulec powiedzmy 2x mocniej to auto zacznie hamować tylko 10% mocniej. A to już nasz mózg (przyzwyczajony do tego że wciśnięcie hamulca 2x mocniej daje 2x większe hamowanie) odbiera jako hamowanie słabsze (!)
Do tego te "z dziada pradziada" przekazywane opowieści jak to drzewiej (za czasów "porządnej" motoryzacji) się hamowało w samochodach bez ABS (tu opowieść jak to łojciec ze szwagrem 125p bez zimówek szli 120km/h Przełęczą Salmopolską bez żadnych ABS-ów hamując "pulsacyjnie", a teraz to ci młodzi to 4x4, ESP, zimóweczki-sreczki i z parkingu wyjechać nie potrafią)
Jak mózg jest tu zawodny to sobie można sprawdzić, kładąc podczas jazdy prawą nogę na pedał sprzęgła (jak ktoś ma). Tu trochę trzeba sobie "wkręcić" że to nie sprzęgło tylko hamulec i nacisnąć. Mózg przyzwyczajony do tego że ciśnięcie dużego pedału prawą nogą uruchamia hamulec, może odnieść wręcz wrażenie że przyspieszamy.
Stąd mylne przekonanie o większej skuteczności hamowania "na granicy ABS", bo ciśniemy hamulec lekko i samochód nam hamuje lekko. Dalsze, nawet duże zwiększanie siły na pedale daje nieduży (ale zawsze) wzrost siły hamowania co odczuwamy jako pogorszenie skuteczności.
Ludzie ufają swoim odczuciom i są pewni że ta technika jest doskonała, podczas gdy mało kto faktyczną drogę hamowania zmierzył.
To się robi czasami na kursach doskonalenia jazdy, a mimo to niektórzy bardzo wolą "czuć" niż "widzieć".
Zresztą to było motywacją wprowadzenia systemów typu BAS, które wykrywają że kierowca zaczyna stosować jakąś podejrzaną technikę hamowania (typu dostaje "nogi z waty", bądź właśnie gdzieś się maca z tym ABSem) i jak sterownik wykryje że ma do czynienia ze "specjalistą z internetu" to sam zwiększa na maksa ciśnienie w układzie hamulcowym.
Jeszcze parę mitów związanych z ABS:
- jak jest ślisko to lepiej wyłączyć - czasy układów ABS możliwych do wyłączenia to był początek lat 90. Dziś oczywiście zawsze da się odłączyć prąd pompie ABS (czy jakiś czujnik), ale układ hamulcowy w ogóle jest do tego nie projektowany, a bez ABS nie będzie działać balans między osiami i albo przednie, albo tylne hamulce będą działać za mocno i przedwcześnie się blokować. Do tego współczesne opony nie są projektowane do blokowania ich - przyczepność spada jeszcze mocniej, a nawet krótki blok na asfalcie nieodwracalnie uszkodzi nową oponę (opony z czasów przed ABS były projektowane do jakiejś tam odporności na ich blokowanie). Wyłączenie ABS to przebudowanie całego układu hamulcowego (inne zaciski, konieczność dołożenia korektora siły hamowania).
- w motorsporcie się nie używa ABS - nie używa się tam gdzie regulamin danej klasy zabrania używania go (ale wtedy cały układ hamulcowy jest zbudowany pod kątem działania bez ABS), tam gdzie ABS jest dozwolony tam się go jak najbardziej używa. Nawet czasami tam gdzie nie jest dozwolony, tam się robi rozmaite kombinacje żeby go jakoś "przemycić" choćby w prymitywnej formie.
- ABS włącza się za szybko - nie ma możliwości żeby ABS włączył się za szybko (mimo że często mamy takie wrażenie), bo tym co go aktywuje jest nagłe zmniejszenie prędkości koła. Żeby koło nagle zmniejszyło prędkość, to musi dojść do zerwania przyczepności tego koła z nawierzchnią. Nie ma tu więc "za szybko".
- ale fiński magazyn Tekniikan Maailma przetestował Golfa - owszem, podobno dawno temu taki magazyn przetestował Golfa V i im wyszło że samochód bez ABS hamuje bez porównania lepiej wszędzie poza suchym asfaltem. Trudno znaleźć ten artykuł (a jedynie głównie powoływanie się na niego w polskim internecie), nie wiadomo jak oni ten test przeprowadzili i czy w ogóle. Do tego ten test miał porównywać samochód z ABS i bez ABS. A nie techniki hamowania w samochodzie który ABS ma i koniec.
- ale kiedyś... - kiedyś były inne samochody, inne zawieszenia, inne opony, inne ABS i nawet nawierzchnie były inne. Doświadczenia z Civica V z 1993 roku, niekoniecznie dziś przekładają się na współczesne warunki i współczesne samochody.
#polskiedrogi #samochody #zima #abs
źródło: image
PobierzNo nie wiem jak dla mnie gdy działa ABS to auto na śliskim w ogóle nie hamuje tylko jedzie dalej. A.przy umiejętnym zwolnieniu widać efekt
@goferek: A to jest jeszcze kolejna zaleta ABS.
Jadąc z dowolnie wysoką prędkością (choćby i 200+) i widząc zagrożenie można natychmiast i z całej siły uruchomić hamulce, które ułamek sekundy później będą hamować z pełną siłą, wykorzystując całą dostępną przyczepność, bez strachu o utratę stabilności
Ale bzdura XD ogarnij dlaczego w WRC zakazali ABS, na lodzie prędzej złapiesz trakcie robiąc strzał że sprzęgła na niskim biegu, ABS na luźnej nawierzchni nie wie co czyni. 80% kierowcow ma taki refleks, że jedyne na co są w stanie się zdobyć to właśnie wciśnięcie pedału hamulca do oporu, reszta próbuje ugrać więcej. ABS jest efektowny w max 20%
@costamtenteges: Ja bym jeszcze dodał prędkości.
To mityczne "polatanie bokiem po śniegu" to owszem fajna zabawa, ale walor edukacyjny jest zdecydowanie przeceniany, właśnie ze względu na to że robi się to przy niskich prędkościach i małej
@KasKro: no właśnie dlaczego musieli ZAKAZAĆ kierowcom z WRC (również z F1) korzystać z ABS?
Po co go montowali? ;)
Dlaczego w innych seriach, w których nie jest zakazany, to się
@KasKro: xD. A teraz przeprowadź sobie eksperyment myślowy. Skoro ten ABS jest taki kiepski to po co go zabraniali, skoro kierowcy są w stanie lepiej sobie poradzić. Czyżby montowali taki kiepski system?
@KasKro: to dlaczego go montowali?
a jednak, wciąż szukasz
to jest argument czy co to jest?
Jak działa Anti-lock Braking System?
Jak koło przestaje się kręcić, odpuszcza tam hamulec.
Po co to jest?
Bo to koło, które się przestało kręcić, zaczyna odjeżdżać. Dawniej auta bez ABS po zblokowaniu kół robiły piruety i oberki na prostej drodze, nierzadko ładując się na przeciwny pas, barierki a w głupich
@hellfirehe: To, jeśli dobrze cię rozumiem, bardziej fizyka niż konsekwencja działania ABS - podczas hamowania, czy ogólnie wytracania prędkości, masa pojazdu transferowana jest do przodu. Dlatego koła bardziej się kleją do podłoża; może czepialstwo, ale może komuś ułatwi